Rajmund: Nowenna pompejańska ze św. Józefem

26.stycznia tak spontanicznie, bez wcześniejszego planowania rozpocząłem Nowennę Pompejańską, kolejną w moim życiu. Zastanawiałem się później, że może lepiej byłoby poczekać jeszcze kilka dni i nowennę rozpocząć w święto Matki Bożej Gromnicznej (2.lutego) , ale mając świadomość, że każdy dzień jest dobrym dniem na modlitwę – kontynuowałem nowenną, jakoś tak po każdej odmówionej „10” dodawałem dwa wezwania: Maryjo Królowo Rodzin módl się za nami i św. Józefie Opiekunie Rodzin – módl się za nami. Po jakimś czasie dopiero obliczyłem sobie kiedy przypada koniec nowenny i wyszło mi, że nowennę zakończę 19 marca w Uroczystość św. Józefa, tym ochotniej kontynuowałem nowennę. Było to zgodne z intencją ponieważ od dawna modlę się i nie tylko ja za rozbitą rodzinę mojego brata. Wcześniej się modliłem na nowennie o ocalenie tej rodziny, uratowanie małżeństwa, niestety jest tak, ze rodzina jest już rozbita, zamiast jedności i zgody jest rozłam i nienawiść. Mimo tego, mimo nie spełnienia się tego , o co prosiłem ciągle natarczywie modlę się na różańcu do Matki Bożej, tym razem do Nowenny Pompejańskiej ku czci Królowej Rózańca św. zaprosiłem też Jej oblubieńca – św. Józefa, który modlił się razem ze mną, pomagał wytrwać na modlitwie podczas nowenny, którą zakończyłem dzisiaj 19.03.2020.

Łatwo i miło pisze się świadectwo, że Bóg podczas Nowenny Pompejańskiej spełnił moją prośbę, trudniej daje się świadectwo jeśli efektów póki co nie widać ale ja daję mocne świadectwo i pragnę, aby czytający wzięli to sobie do serca, że kto się modli na różańcu, zwłaszcza podczas Nowenny Pompejańskiej (ja odmawiam zawsze 4 części różańca św.) otrzymuje o wiele więcej łask, o wiele więcej zrozumienia i światła i sił niż może się wydawać. Bóg zawsze wysłuchuje naszych modlitw, on wie kiedy i w jaki sposób dać nam swoja łaskę, ufajmy Bogu i Matce Bożej, nie porzucajmy różańca, podejmujmy kolejny raz Nowennę Pompejańską, mimo, że nie widzimy efektów, jesteśmy tylko ułomnymi ludźmi, łaska Boża nie jest przecież widzialna Ja osobiście ufam, że jeśli nie w tym życiu to w wieczności będę mógł się cieszyć pełnią jedności wraz z rozbitą po ziemsku rodziną mojego kochanego brata, z jego dziećmi, które bardzo kocham, jestem ich chrzestnym a może i nadejdzie taki dzień jeszcze tu na ziemi, niczym dzień Pański w zaskoczeniu i spełnił się to , o co prosiłem podczas tylu Nowenn Pompejańskich i Bóg scali na nowo tę rozdzieloną rodzinę. Bo dla Boga, dla Matki Bożej i św. Józefa – nie ma rzeczy niemożliwych.

Nowenna 

do ojca Dolindo

20-28 kwietnia

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!