Małgorzata: Jestem spokojniejsza

Nowennę Pompejańska rozpoczęłam w sierpniu w intencji uzdrowienia z nerwicy. Od kilku lat z powodu wielu przeżyć, odczuwałam lęk, niepokój, kołatanie serca. Oczywiście wcześniej były badania i od strony medycznej wszystko było dobrze. Wspomagałam się środkami ziołowymi bardzo często. Objawy utrudniały normalne funkcjonowanie. W końcu gdzieś w internecie „przypadkiem” trafiłam na Nowennę Pompejańska, pomyślałam, że to znak by rozpocząć modlitwę z różańcem w ręku. Podczas odmawiania Nowenny było ciężko; odczuwany niepokój, bezsenność, jednak Spowiedź św. i Eucharystia bardzo
pomagały. Po zakończeniu Nowenny nie było tak, że objawy od razu minęły, ale od tamtej pory nie było potrzeby ani raz by sięgać po ziołowe”uspokajacze”, jestem znacznie spokojniejsza i wiem, że to dzięki wstawiennictwu Matki Bożej Pompejańskiej.

"Odrobina miłosierdzia czyni świat mniej zimnym i bardziej sprawiedliwym"

- papież Franciszek, 17 marca 2013 r.

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!