Mała: Spełniona miłość

Każdy z Nas marzy o miłości, znalezieniu tej drugiej połówki… Kiedy człowiek jest młody myśli, że na wszystko ma czas, koncentruje się bardziej na wykształceniu, karierze. Kiedy mijają kolejne lata, a nie ma tej upragnionej osoby, pojawia się uczucie pustki. Człowiek powoli zaczyna tracić nadzieję, że znajdzie tego kogoś z kim spędzi resztę życia.Splot różnych zdarzeń sprawił, ze sięgnęłam po Nowennę Pompejańską. W sumie odmówiłam ich 5, z czego 3 o znalezienie dobrego męża. Odmówiłam Litanię do Św. Judy Tadeusza i Św. Jana Pawła II. Prosiłam Św. Antoniego, żeby pomógł odnaleźć tego jednego jedynego. Napisałam List do św. Józefa w którym opisałam, jakie cechy charakteru i wartości powinien posiadać mój przyszły mąż.
Przed moimi 35 urodzinami poprosiłam rodziców o odmówienie Nowenny Pompejańskiej w intencji znalezienia dobrego męża. I wtedy pojawił się w moim życiu on. Poznaliśmy się przez portal randkowy. Mając różne doświadczenia z internetowymi randkami byłam raczej powściągliwa. Nie chciałam robić sobie nadziei, że to on, więc powierzyłam Panu Jezusowi, żeby to on zajął się dalszym obrotem spraw. 1,5 miesiąca od pierwszej randki pojechaliśmy do Częstochowy na dwudniowe spotkanie z ks. Pawlukiewiczem organizowane przez Bractwo Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polski. To wtedy po raz pierwszy dowiedziałam się o Zawierzeniu Niepokalanemu Sercu Maryi i to właśnie jej zawierzyłam dalej tę znajomość. Zakończeniem pierwszego dnia spotkania z ks. Pawlukiewiczem była potańcówka na parkingu przy Domu Pielgrzyma. To wtedy mój znajomy zdjął swoją bluzę i okrył mnie nią, żeby nie było mi zimno. Ta opiekuńczość ujęła moje serce. A kiedy następnego dnia wziął mnie za rękę, czułam się bardzo szczęśliwa. Nie pomyślałabym, że takie z pozoru drobne czynności, będą dla mnie tak ważne. Bardzo szybko staliśmy się parą, jeszcze szybciej narzeczeństwem. 15 miesięcy od pierwszego spotkania zostaliśmy małżeństwem. Jesteśmy bardzo szczęśliwy i bardzo się kochamy. Wiem, że dobrego męża zawdzięczam modlitwie swojej i tych wszystkich ludzi, którzy modlili się w tej intencji. Wszystkie osoby, które straciły nadzieję, chce pocieszyć. Módlcie się, zawierzcie wszystko Panu Bogu i dajcie mu czas, żeby mógł działać. Maryja dba o Nas i zaniesie nasze prośby pod tron Boży.

Nowenna do św.

Antoniego z Padwy

4 czerwca - 12 czerwca

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
78 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Dika
Dika
06.04.20 20:53

Dziekuje z całego serca za takie cudownie piekne swiadectwo. Jestem w trakcie Nowenny o dobrego meza. Zycze Wam wszelkie potrzebne łaski i błogosławienstwo. Chwała Panu i Maryi.

Netka
Netka
06.04.20 21:50

Ja tez zmowilam juz 3 nowenny w intencji znalezienia dobrego meza i nadal sama… ciężko jest bo lata lecą każdy ma już rodziny, dzieci a ja sama. Jak coś się o mnie Stara to tylko jakieś wyrzutki społeczeństwa..czy ja nie zasługuje na kogoś normalnego?

Anna
Anna
07.04.20 10:54
Reply to  Netka

Niejeden z tych „wyrzutków” potrafi mieć szlachetniejsze serce niż wielu „normalnych”. Spróbuj spojrzeć na takich chłopaków tak jak Jezus patrzył na celników i grzeszników – to w tamtych czasach były wyrzutki społeczne. A jednak Chrystus widział w nich wiele, i powołał choćby takiego Mateusza, znienawidzonego celnika. Może Ty też masz powołać „wyrzutka” w swoje życie? I pokazać mu inne ścieżki niż te, którymi szedł dotychczas. Zastanów się. Bóg ma czasem dla nas plan z ludzkiego punktu widzenia czasem irracjonalny – a który jednak okazuje się być przepiękny. Sama nieraz tego doświadczyłam. Zaufaj, i patrz sercem, nie „pozycją”. Pozdrawiam 🙂

Agnieszka
Agnieszka
07.04.20 18:14
Reply to  Anna

Boże, jaki piękny komentarz! Dziękuję z całego serca! Właśnie takiego potrzebowałam. Bóg zapłać Anno. +

Karmel
Karmel
07.04.20 19:01
Reply to  Anna

Anno jeśli Bóg ma taki plan, to dlaczego nie pomaga? Ja spotkałam kogoś takiego w moim życiu, kto bardzo potrzebuje zmiany, nawrócenia, za kogo odmówiłam NP, modliłam się nie raz ani dwadzieścia. Jak nazywasz „wyrzutka” czy jakby go określił dzisiejszy świat „przegrywa”. Ale nie mam mocy by go zmienić, ani pomysłu, nie daje rady. Modlę się dalej, ufam, i czekam że Bóg pomoze albo pokaże jak go zmienić. Kocham go całym sercem, ale nie potafie pomoc chociaż strasznie bym chciała. A on nie pozwala, nie chce zmiany. Nie umie inaczej żyć.

też Ania
też Ania
07.04.20 19:22
Reply to  Karmel

Karmel, moja babcia modli się wiele lat o nawrócenie swojego syna. Kiedyś usłyszałam, że w takich intencjach w grę wchodzi wolna wola drugiego człowieka. Ja ufam, ze jeżeli chodzi o nawrócenie, Bóg zawsze dotrze do człowieka – nawet w ostatnich chwilach świadomości. Bóg kocha człowieka bez porównania bardziej niż jakikolwiek inny człowiek. Bóg nigdy nie zrezygnuje z człowieka i ja wierzę głęboko, że zawsze w końcu do człowieka trafi.

Karmel
Karmel
07.04.20 19:34
Reply to  też Ania

Ale ja nie chcę żeby się zmienił na łóżku śmierci, czy żeby stało się coś złego co go zmieni. Chciałabym żeby się zmienił i żebyśmy mogli być razem szczęśliwi. Tak strasznie mi go żal, jest tak bardzo pogubiony, samotny, zatwardziały, zły. Nie umiem go zostawić. Zostanie sam jak palec. Boże dopomóż jemu, nam!

też Ania
też Ania
07.04.20 19:52
Reply to  Karmel

Karmel, a może ten człowiek potrzebuje pomocy specjalisty, może potrzebna jest terapia? ja wierzę, że Bóg działa też przez lekarzy, psychologów. Bardzo ważna jest też kwestia wolnej woli – ten człowiek musi sam zechcieć coś zmienić w swoim życiu. Jest jeszcze jedna sprawa – bardzo delikatna, ale ważna – dojrzałość do związku. Musisz bardzo spokojnie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ten człowiek jest dojrzały do związku. Widzisz, jeżeli on ma jakiekolwiek nałogi to te skłonności zostaną w nim już do końca życia. Nie twierdzę, że człowiek pogubiony już się do związku nie nadaje. Pytanie, czy on chce zmienić swoje życie,… Czytaj więcej »

też Ania
też Ania
07.04.20 20:01
Reply to  Karmel

Karmel, musisz zadbać o pomoc także dla samej siebie. Nie pomożesz temu człowiekowi wbrew jego woli. Piszesz, o tym co Ty chcesz, ale pytanie, czego chce ten człowiek? Nie pomożesz mu na siłę. To brzmi okrutnie, ale tak to wygląda. W tej sytuacji musisz być bardzo ostrożna i myśleć też o sobie i swoim bezpieczeństwie. Nie przeżyjesz życia za tego człowieka.

Kasia
Kasia
07.04.20 20:18
Reply to  Karmel

Karmel, na przykładzie bliskiego mi mężczyzny napiszę Ci tak: Bóg dopuszcza upadku na samo dno, dopuszcza złego. Ów mężczyzna dopuszczając się złego, poleciał na dno. Ale polecając go Maryi w modlitwie zaczyna wychodzić na prostą. Dowód? Jego umierający ojciec, będący pod opieką paliatywną. Opiekował się nim, mył, przebierał, karmił. Wcześniej porzuciłby własnego ojca, mając go gdzieś. A on się zmienił, opiekował się tatą do jego ostatniej chwili życia. Jego bracia nawet palcem nie kiwnęli, a wszyscy byli w szoku, że ten chłopak jest ostatnią osobą, która znają, który byłby tak pełen szczerej miłości i poświęcenia wobec drugiej osoby. I za… Czytaj więcej »

Karmel
Karmel
07.04.20 20:53
Reply to  Kasia

Dziękuję Wam. Tylko on nie chce, nie widzi potrzeby zmiany. On już ma taki sposób na życie, ma swój świat, zły. Wszyscy są źli i głupi, on jest mądry. Tylko on i jego zdanie jest ważne. Krzywdzi mnie bardzo, upokarza. Płacze przez niego bardzo często, czasami nie mam już łez. Ale nie umiem odejsc. To nie jest związek o jakim myślicie, to nie jest mąż, narzeczony czy chłopak. To znajomy. Wie, że go kocham. Dzieli nas 500 km. Nasza relacja ewaluowała z mojej str bardzo, z jego nie. Ale ja nie mogę go zostawuc. Stoczy się jeszcze bardziej. A tego… Czytaj więcej »

też Ania
też Ania
07.04.20 21:23
Reply to  Karmel

Karmel, a może w takiej sytuacji na rozmowę z psychologiem zdecyduj się Ty. Psycholog nie będzie Ciebie oceniał. On Cię wysłucha i nakreśli Ci sytuację między Tobą, a tym mężczyzną. Pokaże Ci mechanizmy psychologiczne, które Tobą kierują i pokaże, co realnie możesz zrobić, na co masz wpływ, a co nie jest Twoją rolą, bo jest poza Twoim zasięgiem. Radziłabym Ci też modlić się o mądrość dla Ciebie w tej sytuacji.

też Ania
też Ania
07.04.20 21:24
Reply to  Karmel

Karmel, mnie się przypomina modlitwa kręgów AA
Modlitwa o pogodę ducha (AA)
Boże, użycz mi pogody ducha,
Abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
Odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić,
I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.

Karmel
Karmel
07.04.20 21:30
Reply to  też Ania

Wiecie psycholog odpada. Byłam pół roku temu i to nie dla mnie. Poszłam z problemem, m.in. tym i psycholog skupił się na przeszłości, dzieciństwie chociaż mówiłam że to nie z tym przychodzę i nie z tym nie radzę sobie . Schematycznie ze mną postąpił jak z każdym pewnie. Zraziłam sie i już. Ale myślę czasem że z jakiegoś powodu Bog nas razem spotkał na tym świecie, po coś. I po coś to już stało się 2,5 roku temu. Modlitwa piękna. Często też modlę się modlitwa za ludzi którzy sprawiają nam ból, którzy nas krzywdzą.

też Ania
też Ania
07.04.20 21:38
Reply to  Karmel

Karmel, ja mam wrażenie, że bierzesz na siebie sprawy, które są ponad Twoje siły i przede wszystkim nie do Ciebie należą. Oczywiście, do wizyty u psychologa nie zmuszam, to tylko sugestia – a może jednak warto przyjrzeć się dzieciństwu? Może tam tkwią korzenie tego, dlaczego tak bardzo chcesz pomóc człowiekowi, który Ciebie odtrąca? Oczywiście zrobisz jak będziesz chciała. Nie zmuszam, bo i nie mam takiego prawa. Mam takie wrażenie, że bardzo chcesz podjąć sprawy, które nie są Twoim zadaniem.

Karmel
Karmel
07.04.20 21:40
Reply to  też Ania

Ale ja nie wezmę tego w swoje ręce bo nie dam rady. Nie zmienię go. Nie zmuszę do niczego. Mogę tylko się modlić i tyle. Nic więcej zrobić nie mogę, nie potrafię. Nie przekonam go. Więc jak piszesz nie podejmuje się niczego, bo to bez szans powodzenia. Tylko góra może pomóc.

Karmel
Karmel
07.04.20 21:43
Reply to  Karmel

Podjąć czegoś można się przynajmniej zakładając że coś się uda. A tu wiem że po ludzku nic nie dam rady zrobić. Niby miłość zmienia, miłością wszystko można, ale nie w tym przypadku.

też Ania
też Ania
07.04.20 21:46
Reply to  Karmel

Karmel, ten człowiek ma wolną wolę i musi chcieć zmian. Jasne, że każdy potrzebuje modlitwy, tylko, że modląc się za tego mężczyznę, masz go nieustannie w sercu. Ja bym Ci radziła, poprosić o modlitwę za niego zakony kontemplacyjne – skrzynki intencji są w internecie. Sama módl się o mądrość dla siebie odnośnie tej relacji. Widzisz, to Ty chcesz bardziej i bardzo cierpisz. Módl się o mądrość dla siebie i o to, by sprawy poukładały się w kierunku dla Ciebie najlepszym. Odnoszę wrażenie, ze bardzo chcesz żeby ten człowiek był z Tobą. Nie upieraj się przy tym pragnieniu. Módl się, by… Czytaj więcej »

Karmel
Karmel
07.04.20 21:48
Reply to  też Ania

Tak zrobię, dziekuje

też Ania
też Ania
07.04.20 21:53
Reply to  Karmel

Dużo dobra Ci życzę Karmel. Niech wszystko ułoży Ci się jak najlepiej.

Katarzyna
Katarzyna
08.04.20 03:02
Reply to  Karmel

Karmel, przypuszczam, że jesteś w wieku 18-27 lat? To ten etap, kiedy jeszcze ma się nadzieję, a nawet wiarę, że jak chłopak nie jest bez zarzutów, to będzie, bo dziewczyna to zmieni, albo jeszcze lepiej, on się zmieni, dla tej dziewczyny. Nie zmieni się!Chyba, że dojdzie w jego życiu, do takiej sytuacji, że go tak poruszy, że wtedy się zmieni. jak miałam tyle lat co Ty (ten przedzia)ł, wpakowałam się w taki związek, że chciałam zmieniać chłopaka. Skończyło się to tragicznie. Dla mnie. On sobie poradził i założył rodzinę z kimś innym. A ja trafiłam do psychologa. I też przyszłam… Czytaj więcej »

Karmel
Karmel
08.04.20 09:15
Reply to  Katarzyna

Katarzyno chciałabym być w tym przedziale, bardzo. Ale jestem o 8 lat starsza od górnej podanej granicy. I może tak się go trzymam bo mam świadomość wieku, i tego że będzie coraz trudniej lub wcale się nie uda mieć kogoś innego? O postawienie kogoś na mojej drodze też prosiłam w NP ale nic. Wiecie myślę że my traktujemy ta modlitwę jak pewniak, jak koncert życzeń. A Matka Boska mówi – oj nie tak łatwo. Prosisz, ok. Ale nic nie ma na pstryk palców. Nie wiem, nowenna za nowenna może to złości Maryję, mój tupet, że nie daje jej spokoju. A… Czytaj więcej »

też Ania
też Ania
08.04.20 09:58
Reply to  Karmel

Karmel, lęk przed samotnością jest tu najgorszym doradcą. Z całego serca polecam Ci ”Projest Judyta” Ojca Adama Szustaka – książka lub płytka cd.

też Ania
też Ania
06.04.20 21:57

Nie zrozumcie mnie źle, treśc świadectwa jest naprawdę bardzo ładna i krzepiąca, ale na Litość Boską, dlaczego kobieta około 37 roku życia (tak wnioskuję z tekstu) podpisuje się – Mała. Bardzo mi to zgrzyta, zrozumiałabym nastolatkę, ale kobieta 37-letna? Mimo wszystko wiele dobra życzę. Treść świadectwa bardzo ładna, tylko ten nieszczęsny pseudonim.

Brygida
Brygida
06.04.20 22:48
Reply to  też Ania

Może określenie „Mała” ma jakiś wymiar metaforyczny, albo po prostu pseudonim z czasów nastoletnich,który przylgnął jak druga skóra 🙂

też Ania
też Ania
06.04.20 23:04
Reply to  Brygida

Być może tak jest. Podkreślam – treść jest naprawdę piękna tylko pseudonim, a właściwie nick raczej średnio pasuje do 37-latki, ale może to tylko moje odczucie.

Agnieszka
Agnieszka
07.04.20 00:07
Reply to  też Ania

Aniu, dla Pani to wydaje się nieco dziwne, a innym nie. Zgodzę się z Panią Brygidą, że może być to pseudonim od wielu lat. A może autorka świadectwa to filigranowa kobietka? Moja Babcia brała udział w Powstaniu Warszawskim i właśnie tak Ją nazywano: „Mała”. Miała w młodości metr pięćdziesiąt w kapeluszu. W każdym razie nie ważny pseudonim, lecz ważne jest szczęście tej Osoby. Autorce świadectwa i Jej Mężowi życzę z całego serca jak najlepiej. Jak Ksiądz Pawlukiewicz był obecny w Waszym życiu, to teraz na pewno nad Wami czuwa z Nieba.

też Ania
też Ania
07.04.20 09:57
Reply to  Agnieszka

Ok, osobiście stykam się z sytuacjami, gdy dorośli ludzie podają adresy mailowe do korespondencji zawierające nazwy: buziaczek, mala, myszka, cukiereczek, tomeczek (tu wstawić inne zdrobnienia imion) i wiem, jak się do tego podchodzi. Po prostu szkoda, bo treść świadectwa naprawdę piękna.

Beata
Beata
07.04.20 12:31
Reply to  też Ania

Oczywiście trzeba się do czegoś przyczepić. Świadectwo piękne, krzepiące wiele samotnych serc. Ale trzeba znaleźć coś by dopiec… Moja mama ma 60 lat tata mówi na nią od lat Maleństwo ba nawet prezenty pod choinką są tak podpisane. A nie Katarzyna czy Kasia.. Widocznie też tak nie powinien robić 😉

też Ania
też Ania
07.04.20 13:15
Reply to  Beata

Beata, nie dopiekam i nie to było moim celem. Naprawdę nie widzisz różnicy między tym, jak mąż zwraca się prywatnie w domu do żony, a jak ktoś się podpisuje pod publicznym świadectwem? Co byś poczuła, gdyby Twoja mama podpisywała się maleństwo? Tekst piękny – tu się zgodzę.

Agga 2
Agga 2
07.04.20 13:47
Reply to  też Ania

Zmień nick na też Anna.
Przepraszam, musiałam to napisać 😀

też Ania
też Ania
07.04.20 13:40
Reply to  Beata

Mnie byłoby głupio, gdyby mój tato (też osoba po 60-tce) podpisywał się Darciu czy Dareczek.

M......
M......
07.04.20 14:33
Reply to  też Ania

Też Ania często piszesz, że nie możesz znaleźć drugiej połówki a może to jest jednak dar niebios dla potencjalnego kandydata. Który chłop by wytrzymał z często pouczającą, mającą jakieś „ale” kobietą

też Ania
też Ania
07.04.20 15:00
Reply to  M......

Nie zaprzeczam, czepiam się. Czepiam się, że podczas pandemii trzeba uważać i zachowywać reżim sanitarny. Czepiam się, że kredyty należy konsultować z małżonkiem. Czepiam się, że osoby dorosłe powinny zachowywać się jak osoby dorosłe.

Jazz
Jazz
07.04.20 15:52
Reply to  też Ania

Im większy sprzeciw wobec zabłąkanych ideologów „katolickich” na forum, tym lepiej. Jak ciężko o to w innych krajach, które są już dawno po nowoczesnych „doskonałych” zmianach w Kościele, zmianach, którym hołdujesz, wklejając wątpliwe teologicznie cytaty czy artykuły (o fake newsach dot. pandemii nie wspomnę – zapraszam poza Polskę, jeśli was kiedykolwiek wypuszczą, dziwnym trafem „dym z krematoriów” dusi, najmocniej chyba polskie media..). O ironio, mój Dziadek (90+) do niedawno zmarłej Babci całe życie zwracał się zdrobniale, nierzadko stosując przezwiska z partyzantki / walki z komunistami i to takimi, że poważni ze złości czerwienieją. To samo rodzice z prawie 40-letnim stażem… Czytaj więcej »

Gabriela
Gabriela
09.04.20 10:01
Reply to  też Ania

Też Aniu, tu już przegięłaś… Św. Joanna Beretta Molla mówiła do swego męża „Piotrusiu”. I może dlatego dał sobie radę z wychowaniem 4 dzieci po śmierci swej Żony.

Kasia
Kasia
09.04.20 10:35
Reply to  Gabriela

Sądzę, że też Ani nie przeszkadza tak naprawdę ksywka, tylko sam fakt, że Mała została wysłuchana i otrzymała łaskę o którą prosiła. Też Ania nie dostała tego, co dostała Mała (co wynika z wcześniejszych jej wpisów), więc jest co jest. Bo akurat zdroworozsądkowo byłoby nie czepianie się o tak nieistotny szczegół, jaki ktoś ma nick, tylko pogratulować otrzymanej łaski. Wnioski nasuwają się same…

też Ania
też Ania
09.04.20 10:59
Reply to  Gabriela

Gabrielo, nie wiem, czy jest sens się bronić skoro nikt i tak nie słucha, co miałam na myśli. Ludzie (a już małżonkowie w szczególności) między sobą prywatnie mogą zwracać się do siebie jak chcą i nic nikomu do tego. Zwróciłam uwagę, że świadectwo jest piękne, tylko trochę dziwnie brzmi, gdy kobieta w wieku około 40 lat podpisuje się Mała pod publicznym świadectwem. To jest dorosły człowiek! Tylko tyle. Sama brałam udział w sytuacji, gdy małżeństwo w sytuacji służbowej zwracało się do siebie per kochanie i wszyscy czuli się niezręcznie.

Gabriela
Gabriela
09.04.20 11:21
Reply to  też Ania

Też Aniu, jeśli już chcemy od kogoś wymagać, to raczej powinno się zacząć od siebie. A skoro sam Admin nie wymaga podpisu konkretnym imieniem, to trudno robić z igły widły. Może tu na forum, gdyby każdy podał swoje imię w pełnym brzmieniu, to i bardziej zastanowiłby się nad tym co pisze w komentarzu.

enia
enia
09.04.20 12:57
Reply to  też Ania

W sąsiedniej miejscowości jedna pani jadąc rowerem w koło ronda dostała mandat,a panem policjantem był jej własny mąż.Zachował się jak przystało na policjanta,służbowo, a w domu oczywiście ten mąż nic nie pamiętał, nie było tematu. Mandat żona musiała zapłacić.

Gabriela
Gabriela
09.04.20 14:22
Reply to  enia

Eniu, może i dobry przykład podałaś i myślę, że członkowie forum także powinni się wziąć w garść, bo piszą publicznie komentarze. Jeśli już to na całość, a nie wymagać jedynie od piszących świadectwo. Kiedyś doczepiłam się rażącego błędu tzn. Matka Boska napisana z małej litery, a nie wywiązała się z tego powodu dyskusja. Tak jakby to nie miało żadnego znaczenia.

enia
enia
09.04.20 14:47
Reply to  Gabriela

Wiem,że tak nie którzy piszą Matka Boża z małej litery, Msza św też z małej. Jesteśmy jacy jesteśmy,nie doskonali.
Ogólnie to dobrze,że to forum jest. Jednak każdy z nas ciągle się uczy.

Wojtek
Wojtek
07.04.20 21:45
Reply to  też Ania

To system sam nadaje takie nicki/imiona. Moje swiadectwo podpisal jako Filip, kiedy ja wpisalem Wojtek.

krystyna
krystyna
07.04.20 03:43

Zycze wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia, a przede wszystkim blogoslawienstwa Bozego dla Was.

Ines
Ines
07.04.20 10:21

Piękne świadectwo, gratulacje! Cieszę się, że masz osoby, które się za Ciebie modlą, modlitwa wstawiennicza ma wielką moc:)

Beata
Beata
07.04.20 12:27

Piękne świadectwo. Ja też modlę się o dobrego męża. Jestem w trakcie drugiej nowenny. Bardzo boję się że zostanę sama. Jestem po 30 i jest naprawdę ciężko kogoś wartościowego poznać. Niestety na portalach randkowych dostaje masę sex ofert i to często od żonatych mężczyzn. Życzę dużo szczęścia i miłości.

Karmel
Karmel
07.04.20 13:54

Wiecie co? Takie piękne miejsce w internecie, wlewające tyle nadziei w niejedno smutne i zagubione serce. Świadectwa, niejako dowody na działanie Góry, a Wy czepiacie się takich pierdół. No kurcze! Ludzie tu nie wchodzą czytać Waszych wywodów w komentarzach, kłótni, mądrości Też Ani czy XYZ. Po co tu jesteście? Co Wam daje obecność tu i komentowanie albo antykomentowanie? Wprowadzanie zamętu i nerwowej atmosfery, podburzanie, podkopywanie. Wręcz czasami wyśmiewanie jak xyz. Tak, wyśmiewanie, nie pomyliłam się. Macie z tego satysfakcję? Radochę? Dlaczego osoba moderująca wpisy nie zajmie się tym? Przecież widzi co piszą niektóre, wciąż te same osoby. To sprawia, że… Czytaj więcej »

też Ania
też Ania
07.04.20 14:40
Reply to  Karmel

Drogi Karmelu, zwróciłam uwagę, ze świadectwo jest piękne. Nick ”mała” u kobiety prawie czterdziestoletniej brzmi trochę dziwnie. Mam prawo do takiego zdania i się z niego nie wycofam.

Beata
Beata
07.04.20 15:43
Reply to  też Ania

Aniu to forum ma na celu dawać otuchę i nadzieję tym co mają podobne intencje. To nie jest konkurs na najgorszy czy najlepszy nick… Więc ja nie wiem co to za znaczenie jaki on jest. Dla mnie to może być Kamil, Adam, Ewa czy Kasia a równie dobrze XYZ, Mała, Buziaczek czy cokolwiek…. Ważne jest co ten post wnosi do mojego życia. A Mała wniosła ogromną nadzieję i wiarę, że i mnie nasza Mateczka wysłucha i ześle w odpowiednim momencie dobrego człowieka. I za to jestem jej wdzięczna i dziękuję z całego serca.

Gabriela
Gabriela
09.04.20 07:43
Reply to  też Ania

Święta Maria od Jezusa Ukrzyżowanego – Mała Arabka, nazywała siebie „małe nic”. Może autorka wobec Boga czy Maryi czuje się po prostu „Mała”. Lepiej brzmi „Mała” niż „Wielka”.

M......
M......
07.04.20 14:53
Reply to  Karmel

Myślę, że dostajesz minusy za sposób w jaki to piszesz, wszechwiedzącej, pouczającej. Czasem swoje zdanie warto zachować dla siebie a nie prowokować. Miedzy innymi przez ciebie ten portal nabiera charakteru ludzi sprzeczających się o bzdury. Nie jesteś też chyba lubiana przez innych na forum…

też Ania
też Ania
07.04.20 15:08
Reply to  M......

Szczerze? Bardzo lubiłam to forum (i w jakiś sposób lubię nadal), ale gdy kilka razy napisałam szczerze o swoim zdaniu i zobaczyłam reakcje, zrozumiałam, że to działa trochę jak klub wzajemnej adoracji. Będziemy Cię lubić, dopóki będziesz się z nami zgadzała. Jak będziesz miała swoje zdanie, pokażemy ci, gdzie twoje miejsce,

agata
agata
08.04.20 16:41
Reply to  też Ania

mam takie same odczucia.

też Ania
też Ania
07.04.20 15:14
Reply to  M......

M…, o ile nick można uznać za bzdurę (ostatecznie każdy może podpisać się jak chce), o tyle zauważenie, że koronawirusem można zakazić się też w kościele już bzdurą nie jest. Te prawdę wypiera wielu katolików.

Benek
Benek
07.04.20 15:45
Reply to  też Ania

No taak cala ta prowokacja, zeby wrocic do jalowych przepychanek i trollowania.. Progresistom dziekujemy!

AgnieszkaC
AgnieszkaC
07.04.20 18:38
Reply to  też Ania

Aniu, tu nie ma klubów wzajemnej adoracji. Kto niby z kim sympatyzuje?
Zawsze warto mieć swoje zdanie. Ja też, pamiętasz na temat rozwodnika mam odmienne zdanie niż wy, i też po mnie trochę pojechano.
Wypowiadając się publicznie, trzeba się z tym liczyć, ktoś konstruktywnie skrytykuje, ktoś tylko się wyżyje i trzeba z tym żyć.
Wszyscy jesteśmy tu potrzebni, bo tak jest różnorodnie.

Karmel
Karmel
07.04.20 18:48
Reply to  Karmel

Nie przejmuj się takimi rzeczami. Pewnych osób się nie zmieni. Nawyków ludzi, nie masz wpływu jak ktoś boi się koronowirusa, albo czy ma go w ogóle gdzieś. Bo są tacy ludzie też wśród nas, na ulicy, w sklepie, którzy wszelkie zasady bezpieczeństwa mają gdzieś. Nie ma co się denerwować. Nie namawiam do wyrażania zdania wbrew sobie, ale wspierajmy się tu. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak zagubione dusze tutaj przychodzą po promyk wsparcia, otuchy. Którzy mają takie problemy jak te rozwiązane w świadectwach, podobne. Komuś Maryja pomogła, dlaczego ma nie pomoc innemu. Ludzie tu przychodzą po wiarę i nadzieję, często… Czytaj więcej »

agata
agata
08.04.20 16:40
Reply to  Karmel

admin tej strony od dawna jest na wakacjach, wg mnie.

Marek (adm.)
Admin
Wytrwały
Marek (adm.) (@marek)
08.04.20 21:52
Reply to  agata

Nie jest

agata
agata
09.04.20 00:07
Reply to  Marek (adm.)

ale akceptuje pan okropne, obrażające ludzi komentarze.

Marek (adm.)
Admin
Wytrwały
Marek (adm.) (@marek)
11.04.20 17:46
Reply to  agata

Dlaczego Pani tak uważa?

agata
agata
11.04.20 23:09
Reply to  Marek (adm.)

wystarczy spojrzeć na to, że publikuje pan komentarze xyz, która wszystkich obraża i z każdego drwi. wiele razy napisałam komentarz, który nikogo nie obrażał i nie został zaakceptowany.

Marek (adm.)
Admin
Wytrwały
Marek (adm.) (@marek)
12.04.20 19:50
Reply to  agata

Komentarze publikują ich autorzy.
Różne osoby dostają chwilowe albo trwałe zawieszenie.
I nie, nie da się czytać wszystkiego. Robimy co się da lecz choć jest 3 moderatorów rotujących, to przykro, że znalazła Pani winnego i wiesza na nim psy.

agata
agata
13.04.20 13:58
Reply to  Marek (adm.)

nie chodzi mi personalnie o Pana, a o całą tę stronę. gdyby to było forum o grach komputerowych, jeszcze bym to zrozumiała, ale to forum o nowennie, i nie ma tu miejsca na wulgaryzmy i ordynarność.

Marek (adm.)
Admin
Wytrwały
Marek (adm.) (@marek)
13.04.20 16:25
Reply to  agata

Moderujemy w trójkę. Wolałbym, aby 1. korzystała pani ze zgłoszeń pod komentarzami 2. napisała osobiście w celu wyjaśnienia/wskaznaia problemu. Zamiast tego znalazła Pni winnego i rzuciła oskarżenie.
Proszę mieć na uwadze, że robię, co się da. Praca w Fundacji generuje olbrzymie zapotrzebowanie czasowe (3/4 czasu świątecznego przepracowane…), nie wszystko mogę przypilnować, nie za wszystko odpowiadam. Proszę o uszanować. Także osoby banowane stosują różne metody, by tu wrócić (inne konta, ip, nicki), a domyśla się Pani, nie da się siedzieć 24 godziny na dobę przed komputerem.

Gabriela
Gabriela
09.04.20 09:21
Reply to  Karmel

Tak Karmel,napisałaś słuszne uwagi. Wolę to forum odwiedzać od czasu do czasu, bo można dostać spadku odporności…a to krok do zarażenia wszędobylskim koronawirusem.

agata
agata
07.04.20 15:51

nieco ponad rok razem i ślub – grubo…

Kasia
Kasia
07.04.20 16:17
Reply to  agata

Na to nie ma reguły… Znam parę, która po 3 latach związku wzięła ślub, za pół roku rozwód, bo nie mogli z sobą wytrzymać. Więc może tak być, że ten rok im wystarczy, a mają przed sobą całe życie, żeby zbudować naprawdę fajną relacje, bo jak osiadziesz na laurach na początku, to resztę może zaniedbać, coś popsuć w relacji. O uczucie trzeba dbać cały czas i to się tyczy obu stron, więc nie bardzo wiem Agato, ile twoim zdaniem trzeba być związku przed ślubem, żeby było idealnie. Za krótko źle-bo gdzie im się spieszy, za długo-zle, bo nie szanuję i… Czytaj więcej »

Beata
Beata
07.04.20 16:35
Reply to  Kasia

Ja znam takich co po 10 latach się pobrali a po 2 miesiącach byli już po rozwodzie. Moi rodzice pobrali się po 4 miesiącach są razem 36 lat… Ja byłam z ex 8 lat i nawet się zaręczyn nie doczekałam. Na to nie ma reguły… Zresztą po 30 tez nie czas na bujanie się x czasu zwłaszcza jeżeli ktoś chce mieć dzieci. Ja im życzę szczęścia i opieki mateczki.

agata
agata
09.04.20 00:10
Reply to  Kasia

hm, myślę, że trzy lata to dla mnie minimum. rozumiem, że niektórym ludziom wystarczy rok, ale dla mnie to za krótko. sama jestem w związku od półtora roku, choć znam swojego chłopaka od czterech lat i on by chciał brać ślub już teraz, ale dla mnie jest za wcześnie i nigdzie mi się nie spieszy. 🙂

NiepasującyElement
NiepasującyElement
09.04.20 16:16
Reply to  agata

Agato, wszystko zależy od wieku…

agata
agata
09.04.20 18:59

bardzo możliwe. z końcem roku kończę 30 lat i może dlatego mi się nie spieszy, no ale ja też nie chcę zakładać rodziny, więc może to to. 🙂

Karmel
Karmel
09.04.20 19:16
Reply to  agata

I się nie spieszy? Dziwne. Myślałam że napiszesz 23;).

Benek
Benek
09.04.20 19:30
Reply to  Karmel

A co w tym dziwnego? Dziwne i malo zgodne z wiara jest cisnac na sile..

agata
agata
10.04.20 23:38
Reply to  Karmel

nope. nie wiem, dlaczego uważasz, że to dziwne. nie mam ochoty zakładać rodziny i nie spieszy mi się do małżeństwa. 🙂

JustynaN
JustynaN
07.04.20 21:21

Wszystkim kobietom polecam odsłuchanie na yt KS. Dominik Chmielewski „konferencja dla kobiet”. Jest bardzo długa, ale piękna.

NiepasującyElement
NiepasującyElement
09.04.20 16:11

ś.p. Ks. Pawlukiewicz – Wielki Człowiek!

Mała
Mała
13.04.20 02:45

Autorka posta. Dlaczego Mała? Bo mój tata mnie tak pieszczotliwie nazywa, mimo że ze względu na wiek, jest juz niższy ode mnie o 15 cm. Dlaczego tak „szybko” małżeństwo? Bo czasami w krótszym czasie, poprzez różne sytuacje, mozesz czlowieka poznać lepiej, niż będąc z kims dłużej. Moj mąż ma i wady i zalety, ale jest naprawdę dobrym czlowiekiem. Obiecalam Matce Bożej świadectwo, i tym postem je wypełniłam. To w jaki sposób Wy je odczytacie, zależy tylko i wyłacznie od Was. Pozdrawiam. Szczęść Boże.

78
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x

PROMOCJA

nabożeństw miesięcznych

- z okazji zakończenia 

"Miesiąca z Maryją"

WIELKA