Ewa: Kiedy już wszystko wydawało się stracone

Nowennę Pompejańską po raz pierwszy zaczęłam odmawiać 4 lata temu. Praktycznie do tej pory nie rozstaję się z nią. Trudno opisać ile przez ten czas ja i moi bliscy otrzymaliśmy łask. Mieliśmy malutkie dziecko, ogromne problemy finansowe, potem doszły zdrowotne tak moje jak i męża. Dzięki pomocy Matki Bożej z sytuacji , z których po ludzku po prostu nie było wyjścia, nam udało się wybrnąć i to niejednokrotnie poprzez wręcz nieprawdopodobny i nagły obrót zdarzeń, kiedy to już wszystko wydawało się zupełnie stracone. Nawet teraz patrząc z perspektywy czasu na te wydarzenia nie mogę wyjść z podziwu, że tak wszystko się poukładało. Teraz planujemy budowę domu, a także powiększenie rodziny i mam nadzieję, że Matka Boża nieustannie będzie nas mieć w swojej opiece, o którą nadal będe gorąco prosić. Pomimo, że momentami jest bardzo ciężko, a moja modlitwa nie zawsze wygląda tak jak powinna,nie raz w biegu, bez skupienia, gdzie i kiedy tylko się da, zły też bardzo potraf namieszać, warto wytrwać, nie poddawać się . Gorąco zachęcam wszystkich do odmawiania tej nowenny, a po swoich doświadczeniach zapewniam, że dla Maryji nie ma rzeczy niemożliwych. Dziękuję Mateczko…

Dewocjonalia

i książki 

ze św. Józefem

    • no przecież napisała, że to dzięki nowennie. równie dobrze mogłabyś napisać pod świadectwem o uzdrowieniu z nowotworu: /no, no, wcześniej rak, a teraz zdrowa, coś tu się nie zgadza na tym obrazku./
      odmówiła nowennę, wyszła z kłopotów finansowych – co ci tu nie gra?

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!