Edyta i Rafał: Piękny lecz krótki dar

Edyta:

Odmowilam 4 Nowenny, pierwsza w tamtym roku kiedy mój i męża świat runol, a serca rozpadły się na tysiąc kawałków po diagnozie ciąży pozamacicznej. Obwinialam siebie że to moja wina bo wszesniej nie ciągnęło mnie do macierzyństwa. Na skraju smutku i załamania przypomniałam sobie o Nowenie Pompejanskiej, rozpoczęłam i prosiłam Maryję o dar zdrowej ciąży. Matka Boża w tym czasie otuliła mnie spokojem i dała nadzieję, ze wszystko będzie dobrze. Czas mijal ale upragnionych dwoch kresek nie bylo, ufałam jednak ciągle że nasz los jest w najlepszych rekach. Mówiłam jedna Nowenne za druga, bo potrzebowałam modlitwy i tego spokoju którym obdarza w tym czasie Matka Boza. Prosiłam za moje małżeństwo (mąż zmienił pracę z wieloletniej w delegacji na taką na miejscu), za dusze w czyscu cierpiące (mam nadzieję że chodź jedna dzięki tej modlitwie może oglądać oblicze Boże) oraz ostatnia już wspólną z mężem o poczęcie dzieciątka by dotarł na miejsce gdzie będzie się mogło rozwijać. Matka Boza uprosila nam ten dar 9 lutego br (w trakcie części dziękczynnej) zobaczyłam na teście ciążowym dwie krestki, dziękowałam z całego serca, tak piękny prezent od Matki Bożej dałam mężowi na 29 urodziny. Nasza radość nie trwała długo 1 marca br dostaliśmy kolejny cios nasze dzieciątko przestalo się rozwijać, umarło w moim łonie. Mimo tego wszystkiego co nas spotyka dziękujemy Matce Bożej za opiekę i za łaski które uprasza u Swego Syna. Oddajemy swe całe życie w jego ręce, będziemy pili ten kielich jeśli taka Jego wola. Prosimy o modlitwę za nas Edyta i Rafał

 

Rafał:

Zaczne od początku. moja wiara bywała różna. czasem wątpiąc, czasem bez przekonania. byłem pewnie jak większość typowych katolików kościół w niedziele, komunia dwa razy w roku, i tak mijały kolejne lata. poznałem obecną żonę slób. niczego nam nie brakowało. nie staraliśmy się od razu o potomstwo byliśmy młodzi myśleliśmy że mamy czas. W 2019 roku cud zrobiliśmy test wyszło dwie kreseczki jakie szczęście nas ogarnęło. szczęście które nie trwało zbyt długo, ciąża okazała się ciąża pozamaciczna bez szans na przeżycie operacja smutek rozpacz ucieczka z pytaniami do Boga dlaczego my dlaczego nas to spotyka… nie umieliśmy odpowiedzieć sobie na te pytania. spędziliśmy dużo czasu na modlitwie odmawialiśmy różaniec to nas uspokajało. Mijamy dni w smutku w żalu. wtedy przyszła z pomocą matka w postaci nowenny. pierwsze trzy nowenny żona odmawiała sama ja modliłem się jednym różańcem dziennie. modlitwa dodawała jej siły wiary i nadziei na lepsze jutro. tak mijamy kolejne miesiące z czekaniu na dwie kreseczki na upragnionego dzidziusia. Przyszły święta , nowy rok a my dalej czekaliśmy. W styczniu przyszedł czas żeby udać się do lekarza zbadać sie bo już sami nie wiedzieliśmy co mamy robić. jedna wizyta, druga, badania. wszystko wyniki wychodzą dobrze. wstąpiło w nas szczęście że wszystko jest dobrze że może to po prostu nie nasz czas. przed nami było jeszcze jedno badanie. badanie drożności jajowodów balismy się ale dzięki modlitwie byliśmy spokojni. nadszedł dzień badania i spokój gdzieś uleciał oczekiwanie w kolejce strach o to żeby wszystko było dobrze. nadeszła nasza kolej zostałem czekając na żonę w poczekalni. sekundy trwały godzinę bałem się modliłem się w tym czasie. otworzyły się drzwi, świat się zawalił. Mój skarb zalany łzami nogi się podejmą ugięły, dziagnoza niedrożność obustronna. nie będą mieć państwo dzieci chyba że jakiś cud. świat legł w gruzach. tego się nie da opisać. Wróciliśmy załamani do domu, zaczęliśmy czytać rozmyślać jak to teraz bywa wujek,,google,, przynosił wiele opinii historii. postanowiliśmy zaufać bogu w pełni całymi sercami. zawierzyliśmy nasze życie i los przenajświętszej Matce. zaczęliśmy odmawiać wspólnie nowennę o poczęcie zdrowego dzieciątka. bardzo prosiliśmy o tą łaskę o tak ważna dla nas łaskę. 6 lutego miałem swoje 29 urodziny. nie sądziłem że już wtedy zdarza się cos niezwykłego. 9 lutego z samego rana wybrałem się na zakupy starałem się zrobić to jak naj szybciej żeby wrócić do domu. Gdy wróciłem Żona czekała na mnie z prezentem. w ręku trzymała małą torebkę a w środku była koperta nie miałem pojęcia co znajduje się z środku, gdy otworzyłem moim oczom ukazał się test ciążowy z dwoma silnymi kreseczkami, takiego prezentu się nie spodziewałem to był prawdziwy cud. 4 piękne tygodnie minęły jednak bardzo szybko. cieszyliśmy się że nasza modlitwa została wysłuchana że matka wstawiła się za nami, niestety 1 marca piękny sen dobiegł końca. nasza dzidzia umarła pod serduszkiem mojej zony. cały świat zawalił się ponownie.w mojej duszy powstała pustka strach lek i złość na Boga dlaczego tak się stało dlaczego zabrał nasza miłość. do sobie do grona aniołków po raz drugi. Wiem że zwątpiłem wiem że obraziłem Boga i Matkę swoimi myślami, ale liczę na to że mi wybacza i dadzą siłę do bycia lepszym człowiekiem. że razem z żoną i naszymi dwoma aniołkami przywitamy jeszcze na tym świecie nasza upragniona miłość. Matko Boża módl się za nami.

  • Modlcie się. Nie przestawajcie. Pan Bog nas wszystkich slucha. Mowi: Proscie a bedzie wam dane bo dla Niego nie ma rzeczy niemozliwych bo jest Wszechmogacy. Musiscie uwierzyc w niemozliwe tak jak Maryja. Mysle ze to czas dla Pana Boga, poprzez modlitwe i czekanie umacnia nas w wierze by bardziej Go pokochac.

  • nikogo nie obraziłeś. zabiliśmy już Pana Boga, więc gorszej rzeczy nie możemy mu zrobić.

  • Kochani, jak wszystko się uspokoi jedzcie do Lichenia . Matka Boża Licheńska słynie z obdarowywania dziećmi. Wiara i modlitwa za pośrednictwem Nowenny Pompejaskiej czyni cuda – musimy zaufać.
    „Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18, 19-20)

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!