Beata: Uzdrowienie z nałogu

Ponad 2 lata temu mój 18 -letni wówczas syn zaczął mieć problem z piciem alkoholu i jak się potem okazało używaniem dopalaczy. Przez wiele miesięcy widziałam,że coś złego się dzieje ale bardzo umiejętnie ukrywał swoje nałogi. Coraz częściej przebywał poza domem i gdy po raz kolejny nie wrócił na noc a ja nie wiedziałam, gdzie on się podziewa i co mam zrobić podjęłam odmawianie Nowenny Pompejańskiej w intencji jego uzdrowienia. Już w trakcie odmawiania części dziękczynnej negatywne zachowanie syna jakby się nasiliło- nie wracał po 3 dni do domu, nie odbierał telefonu , po powrocie było widoczne że coś zażywał. Podjęłam ostateczną decyzję o umieszczeniu go w ośrodku leczenia uzależnień. Pojechał tam tylko na rozmowę z terapeutą a już będąc w ośrodku zgodził się na pozostanie na tydzień. Terapia trwała 7 tygodniu ale walka z nałogiem ok. roku. W tym czasie drugi raz odmówiłam Nowennę oraz spędziłam 3 dni w Sanktuarium MB w Gitrzwałdzie modląc się cały czas w intencji syna i oddając go w opiekę Matki Bożej. Obecnie , po 2 latach syn jest zupełnie zdrowym człowiekiem. Pracuje, mieszka osobno i sam się utrzymuje. Świadectwo to piszę na cześć Matki Bożej bo jestem pewna, że tylko dzięki Jej opiece i wstawiennictwu mój syn tak szybko wyszedł z nałogu

Nowenna do św.

Antoniego z Padwy

4 czerwca - 12 czerwca

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x

PROMOCJA

nabożeństw miesięcznych

- z okazji zakończenia 

"Miesiąca z Maryją"

WIELKA