Agnieszka: Modlitwa o prawdziwą miłość

To już jest moja druga modlitwa pompejańska, pierwsza była w intencji o powrót narzeczonego co prawda narzeczony nie wrócił do mnie ale po czasie i przebytej „żałobie” po rozstaniu cieszę się z tego, gdyż zrozumiałam że nasza miłość była toksyczna, że ja bym się przy nim wykończyła psychicznie. Dlatego dziękuję Matce Boskiej za to że miała mnie w opiece i pomimo tego że na początku tak bardzo pragnęłam żeby on do mnie wrócił Ona nie dopuściła do tego i mnie uchroniła przed nim. Jakiś czas temu zaczęłam odmawiać nowennę w intencji dobrego męża, spotkałam na swojej drodze fajnego mężczyznę który jest przeciwieństwem poprzedniego partnera, rozumiemy się bez słów, ale podchodzę do naszej znajomości z dystansem ponieważ jest w trakcie rozwodu. Nie wiem czy coś wyjdzie z tego ale ufam Matce Boskiej że wie co jest dla mnie najlepsze i że ma mnie w opiece i nie pozwoli mnie skrzywdzić.

Nowenna 

do ojca Dolindo

20-28 kwietnia

  • Ciesze się ze masz taki wyważony punkt widzenia, ja jednak podkreśle ze on juz komuś ślubowal. (jest w trakcie rozwodu ale jednak ma żonę, wiec ja na twoim miejscu bym absolutnie się nie angażowała, jeśli to możliwe zerwała ta znajomość. Po co Tobie takie obciążenia. Sama piszesz ze go traktujesz w kategorii „facet” nie „znajomy” (nawet jeśli niby traktujesz ta znajomość z dystansem)- jednak widzisz w nim potencjalnego mężczyznę w sensie wiesz damsko-męskim. Ja uważam (ogólnie) że kobiety niestety często same sobie dokładają cierpień (mowie tez o sobie). wiedzą że coś jest dla nich złe a jednak wolą te „ochłapy”, „pomyje” byleby tylko emocjonalnie na moment zyskać poczucie ze jednak (tu wstaw cokolwiek adekwatnego do sytuacji). Prawda jest taka ze to twój znajomy. Jest w trakcie rozwodu ale ma żonę do końca życia już (chyba że unieważni małżeństwo -ale to wtedy będzie jakby nigdy tej żony nie miał). Według mnie możesz się za niego pomodlić, ale nie wchodź w żadne emocjonalne relacje z osobą która się rozwodzi, chyba że chcesz sobie dokładać cierpień, ale po co? lepiej ten czas i emocje spożytkować na faceta z którym kiedyś może Cię cos połączy na zawsze a nie na faceta który już ma żonę. Z tego nie może wyjść nic dobrego. To tak ku przestrodze. Super ze trzymasz się naszej Matki, jest najlepsza Matka 🙂

  • (nie widzę mojego poprzedniego komentarza ale kontynuując)
    Lepiej zawczasu pójść po rozum do głowy a nie udawać przed samym sobą ze przecież to nic złego, prawda jest taka ze relacja romantyczna z rozwodnikiem lub osoba która się rozwodzi (w obu przypadkach jest czyjąś żona lub mężem) jest grzechem. Po co sobie dokładać cierpień? Patrzymy na wszystko trzeźwym okiem. Oburzaly mnie wpisy tu na forum osób które potem miały pretensje do Matki Bożej ze niby ona jest winna późniejszemu zlamanemu sercu i cierpieniu. Nie prawda. Matka Boża chce zawsze dobrze ale człowiek potrafi pokomplikowac. Wchodzi w romantyczne relacje z osobami którymi nie powinien a potem się dziwi ze boli. Matko Boża daj nam mądrość i roztropnosc. Przepraszam jeśli mój komentarz jest ostry ale na prawdę tak uważam ze to człowiek w takich sytuacjach sam jest sobie winien (nie mowie o sytuacji gdy ktoś zatail przed kimś fakt rozwodu a i takie sytuacje tu były kiedyś opisywane)

  • To są właśnie te częste skutki odmawiania Nowenny Pompejańskiej, modlimy się o naprawienie, czy też powrót tej drugiej osoby, a w rzeczywistości to nie następuje. Podobnie jak Ty Agnieszko, również uważam, że zostałem uchroniony przed tą drugą osobą, chodź do końca jeszcze nie uwolniłem się emocjonalnie od niej.
    Co do Twojej nowej znajomości to w kontekście często zamieszczanych na tej stronie świadectw przyszła mi jedna myśl do głowy. Skoro ten mężczyzna jest w trakcie rozwodu to możliwe jest, że jego żona może też modlić się o naprawę ich małżeństwa. Uważam, że dobrze robisz trzymając dystans do tego człowieka, ale spróbuj spojrzeć na jego sytuację w takiej konwencji.

    • Też modlę się o uwolnienie emocjonalne, i chciałam też przestrzec, jeśli jest małżeństwo to trzeba trzymać z daleka od jakichkolwiek relacji emocjonalnych, choćby ta osoba była dla nas ideałem. Doświadczyłam, i nikomu nie życzę tego bólu, cierpienia,a potem samotności .Matka Najwietsza wyprowadziła mnie z labiryntu, z którego po ludzku nie umiałam wyjść. Wszystkim polecam NP ,to cudowna modlitwa.

  • Mezczyzna w trakcie rozwodu, to czy to na pewno dobry kandydat na meza??? W takim wypadku slub kościelny odpada i pozostaje zycie w grzechu. Bardzo dobrze, ze nie jesteś już w tosycznym związku, ale może jeszcze poczekaj na tego meza, bo osoba po rozwodzie dla praktykującej katoliczki, tez chyba nie jest odpowiednim kandydatem.

    • Nie jest napisane że był ślub kościelny, być może rozwodu jest z ślubu cywilnego. Jeżeli był ślub kościelny proszę Przemyśl to jeszcze…

      Z Panem Bogiem

  • Związki z rozwodnikiem oznaczają ogrmne cierpienie dla wszystkich:

    • cierpi kobieta, która jest w związku, bo oznacza to brak możliwości przystępowania do sakramentów
    • niewykluczone, że cierpi też pierwsza żona. Przecież jej mąż także coś obiecywał i do czegoś się zobowiązał.
    • cierpią dzieci, które mogą być z różnych związków, wspólne, męża z pierwszego, żony z pierwszego małżeństwa

    I chyba tylko pan mąż czuje się, jak ryba w wodzie.
    Przyznam, że podejście do rozwodów cywilnych budzi mój bunt. Fakt, sakrament to nie jest, ale przecież ci ludzie już coś sobie obiecywali. Wiele małżeństw byłoby do uratowania, gdyby ludzie skupili się na ratowaniu małżeństwa, a nie na nowej relacji.

  • Żonaty i rozwodnik nigdy nie są odpowiedzią Maryi na modlitwę o dobrego męża. Tacy mężczyźni już mają żony i niech skupią się na ratowaniu małżeństw, które już założyli, a nie na szukaniu nowej pani. Fakt, że pan miał ślub cywilny oznacza, że już coś innej pani obiecywał.

  • Ja już mam dość czytania, jak ktoś się modlił o naprawę związku lub czyjś powrót, a potem okazuje się, że został,, uwolniony” z tej relacji.Nie ma innych doświadczeń? Do nikogo nie wróciła ukochana, żadna kobieta nie wyprosiła uczucia od TEGO mężczyzny?
    Takie komentarze i świadectwa odbierają nadzieję, wychodzi na to,że wszystko inne da się wymodlić tylko nie ocalenie związku 🙁 Uzdrowienia, nawrócenia, wymarzone prace, ocalenia od śmierci nawet – spoko! Ale czyjś powrót już nie, gdzie tam!
    Budujące jak nie powiem co.

    • Agata, tu trzeba rozróżnić, powrót męża, czy powrót chłopaka, który zerwał relację. W kwestii powrotu żony, męża, dużo wartościowych spostrzeżeń i świadectw ma wspólnota Sychar. W kwestii powrotu chłopaka, coz… jak ktoś relacji nie chce i wręcz mówi o tym wprost, zmusić się go nie da. Wymuszone powroty często i tak kończą się rozstaniem. Lepiej oplakac rozstanie i otworzyć się na nową relację.

    • Polecam filmiki Ani Zablockiej Dzieciątko na Youtube – Jest miło.sc Dużo naprawdę mądrych, trafnych spostrzeżeń oraz książkę Chwilowo panna Magdaleny Wolochowicz. To propozycje dla dziewczyn i pan niezameznych.

      • A ja Wam powiem, że takiego mężczyzny jak Jezus nie znajdziecie nigdzie, więc warto skupić się na relacji z Nim, tym bardziej że On nigdy Was nie zawiedzie, a człowiek to i owszem. Jak już będziecie mieć w nadmiarze, wtedy można kochać jakiegoś mężczyznę, ale wtedy już z odpowiednio nastrojonym patrzeniem pełnym prawdy, aby dawać, a nie aby facet wypełnił nam nasze braki swoimi ludzkimi uczuciami 🙂 cóż, nie wiem dlaczego tak to rozumiem, ale tak własnie i to daje mi szczęście, bo jestem WOLNA! życzę wszystkim kobietom tego samego, aby zrozumiały, że prawdziwa miłość to u Jezusa 🙂

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!