Teresa: Uzdrowienie z nowotworu prostaty

Z wyników badań jasno wynikało że rak jest jest zaaeansowsny i złośliwy. Rozpoczeliśmy szukania pomocy u lekarzy ale i Najświętszej Maryji Pompejańskiej. Modliłam się i starałam spełniać dodatkowe warunki Maryji. Byłam na pielgrzymce w Gietrzwałdzie, uwrażliwiłam się na udzielanie jałmużny. Wierzę bardzo, że Matka Boska pomogła nam w tej walce, ponieważ mimo wielu przeciwności rak się jakby zatrzymał w miejscu i można było go operować. Ta czynność również powiodła się .

Wyniki badań po 2-miesiącach są bardzo dobre. Nadal nie zapominam o podziękowaniu za dar Matki Boskiej Pompejańskiej i często odmawiam różaniec . Z Bogiem

Obejrzyj

nowy numer

"Królowej Różańca Świętego"


Nasze intencje modlitewne:

 

43
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
3 Wątki komentarzy
40 Wątki z odpowiedziami
14 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
13 Autorzy
eniaAniaKasiaNatkaDorota Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Maria
Gość
Maria

A o jakich jeszcze dodatkowych warunkach mowa? Bo nic o tym nie czytalam.Za 11 dni koncze nowenne ale nic,zero znakow ,wyglada na to ze nie zostane wysluchana

irena
Gość
irena

Mario czy to ty ,czy twój maz jest chory na raka trzustki?

Maria
Gość
Maria

Nikt z nas,z inna przypadloscia sie zmagamy

irena
Gość
irena

To przepraszam ,pomyliłam cie z inna Maria.

Maria
Gość
Maria

Irenko to ja mam męża chorego na raka nerki złośliwego rozsianego. To Ty modlilas się o jego uzdrowienie, za co Ci dziękuję. Mój mąż trochę lepiej się czuje, ale do wyzdrowienia daleko. W dalszym ciągu proszę o modlitwę.

irena
Gość
irena

Mario oczywiście ze będę się dalej modlic w intencji twojego meza .Może to cie pocieszy , moja sasiadka chora na raka trzustki o której wcześniej już pisałam ciagle zyje a ma nowotwor zlosliwy ,jeździ co prawda jeszcze na chemie ale już zadko ,teraz jeszcze opiekuje się mezem bo jemu tez zdrowie wysiadło .Jej lekarz powiedział ze ona już dawno nie powinna zyc z takim nowotworem.Napisalas ze maz trochę lepiej się czuje a to już jest jakies swiatelko w tunelu.Wiem ze tobie może jest ciężko ale ja jestem dobrej myśli ze twój maz wyzdrowieje .

Maria
Gość
Maria

Dziękuję Irenko za dobre słowo i pocieszenie.

Gabriela
Gość
Gabriela

Także nie do końca rozumiem o jakich dodatkowych warunkach pisze Autorka świadectwa. Być może chodzi tu o naśladowanie cnót NMP lub oddanie się pod płaszcz Jej opieki. Może pani Teresa jest członkiem jakiegoś bractwa czy apostolatu, a to wiąże się często z obowiązkami (warunkami).
Nie można się poddawać i z góry przekreślać skuteczność nowenny. Boże drogi nie są naszymi drogami i często nie dostrzegamy łask. Czasem spływają już w trakcie odmawiania nowenny, a czasem długo trzeba czekać. Lepiej nie pobudzać zanadto swej wyobraźni, że ma być tak a nie inaczej.

mena
Gość
mena

1 to jałmużna
2 to składa się Maryji obietnice ,że np. do końca życia będzię się odmawiać jedną część różańca lub inną.
Można o tym poczytać na tej stronie.
Często ludzie jeszcze dziękują Matce Bożej w Pompejach osobiście.

Małgosia Sandecka
Użytkownik
Zaangażowany
Małgosia Sandecka

Mario, skoro modlisz się z tak słabą wiarą….

Maria
Gość
Maria

No wlasnie,im blizej konca tym ciezej mi pozytywnie patrzec,bo ciagle jest gorzej niz bylo..

enia
Gość
enia

Maria może być gorzej,tym się nie zrażaj. Ostatnio na spotkaniu o.Daniel mówił, że Jezus uwalnia od niewiary,zwątpienia,smutku. Może odmów Nowennę do Najdroższej Krwi ks.Amortha w tej intencji. Pierwsza ma być o zbawienie duszy,jedna nowenna jedna osoba.
Napisz nam później o owocach tej modlitwy

Kasia
Gość
Kasia

Cierpliwości, Pan Bóg to nie złota rybka ani wróżka a może Pan Bóg ma lepszy plan. Niech Pani nie ustaje w modlitwie, polecę Panią w moich modlitwach.

Małgosia Sandecka
Użytkownik
Zaangażowany
Małgosia Sandecka

Tereso, wszystkiego co najlepsze dla Was!

Kasia
Gość
Kasia

Jałmużna dużo pomaga. Tylko należy na nią spojrzeć inaczej . Wielu z nas wspomaga innych finansowo tylko że są to symboliczne kwoty i jak wielu z nas zaglusza sumienie bo przecież dałam. Ile jest osób które dają połowę swoich oszczędności? Osobiście wzięłam kredyt dla obcej osoby, która na jednej z grup modlitewnych prosiła o modlitwie aby sytuacja materialna się poprawiła bo mąż wpada w depresję i nie może sobie poradzić z tym że nie jest w stanie zapewnić byt rodzinie a w dodatku mieli komornika – nie pytałam się za co komornik bo nie mi to osądzać ale kredytu wzięłam… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

Kasiu pomodlę się w twojej intencji i mogę ci jeszcze doradzić modlitwę do sługi Bozego Wenantego Katarzynca ,jest patronem od spraw finansowych .Tobie na pewno Pan Bog wynagrodzi twoje dobre serce .

Kasia
Gość
Kasia

Dziękuję za dar modlitwy. Modlę się do o.Wenantego i do św Judy Tadeusza i do dusz w czyśćcu cierpiących i dziękuję za to że do tej pory na wszystkie bieżąco opłaty i życie mam. Chwała Panu!

Też Kasia
Gość
Też Kasia

Proszę o kontakt mój e-mail k.przep@op.pl, chciałabym Pani pomóc

Kasia
Gość
Kasia

Proszę pomoc osobom potrzebującym w swoim otoczeniu. Napewno są, tylko dobrze proszę się rozejrzeć. Proszę o modlitwę.

Andrzejowa
Gość
Andrzejowa

Pani Kasiu, pomodlę się:-) zastanawia mnie jednak dlaczego Pani mąż nie wie o kredycie? I dlaczego mąż kobiety, której Pani pomógł w żyje w kłamstwie odnośnie pochodzenia pieniędzy? Skąd takie podejście ?
Jeśli to tajemnica to proszę nie pisać…Ale tak mnie jakoś to zastanowiło…

Kasia
Gość
Kasia

Dziękuję za dar modlitwy. Mamy z mężem duży kredyt gotówkowy, życie jest droższe a człowiek pracuje u prywaciarza więc kokosow też nie zarabia i premii nie ma a okolica nie jest za bardzo przemysłowa aby przebierać w ofertach pracy. Żyjemy od 10 do 10 i męża to też tak przybija że nie ma z czego odłożyć, rozważa wyjazd za granicę ale nie wiem czy psychicznie da radę. Męża tamtej Pani by to załamało i by nie chciał pln albo by sobie coś zrobił jakby się dowiedział że ktoś zadłużył się aby im pomóc, on jest bardzo wierzący, sam odmawia NP… Czytaj więcej »

Agga 2
Gość
Agga 2

Szczerze podziwiam, a może raczej jestem zdziwiona, że zdecydowałaś się na taką pomoc, tym bardziej, że nie znasz tych ludzi i jak piszesz, kokosów nie zarabiacie.

Kasia
Gość
Kasia

Ja sama siebie podziwiam smile ale jestem wrażliwa na sytuację drugiego człowieka, może Pan Bóg tak chciał, często widziałam post ludzi proszacych o modlitwę bo są w ciężkiej sytuacji finansowej, otaczałam modlitwa a akurat na ten post pomogłam namacalnie. Jeden Pan Bóg wie czy dobrze czy nie, ale w tym świecie gdzie dla większości ludzi pieniądze grają pierwsza skrzypce i pomoc opiera się na minimalnym wsparciu finansowym wg mnie żeby zagłuszyć sumienie to może warto się zatrzymać i rozejrzeć wokół czy np sąsiad nie potrzebuje pieniędzy na świeży chleb, bo kupuje zawsze z poprzedniego dnia.

Agga 2
Gość
Agga 2

Nie nam liczyć kto i jak wspiera. Nie każdy o tym opowiada po prostu. Ja wierzę w dobro ludzi, widzę to po wsparciu akcji, w których biorę udział. Czasem „wdowi grosz” ma największą wartość.

Kasia
Gość
Kasia

Ja nie opowiadam nikomu jak pomagam, pomagam z potrzeby serca a nie z potrzeby rozgłosu. Kredyt wzięłam 1.5 roku temu a teraz publicznie pierwszy raz napisałam o tym. Nie czasem ale zawsze ten wdowi grosz ma największą wartość i z tej wartość i będzie nas sądził Pan Bóg, bo Pana Boga interesuje jak ja pieniędzmi pomagam 2 człowiekowi a nie ile mam oszczędności i gdzie na wakacje pojadę czy ładnie remont domu wyszedł. Dzisiejszy człowiek wszystko zgarnia dla siebie bo mało mało i mało a daje prawie nic bo jak to kiedyś usłyszałam w kolejce przy kasie sklepowej mi to… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Kasia czytaj Psalm 23,jak najczęściej,po chwili to będziesz śpiewać,szybko sie zapamiętuje.
O.Wenanty robi taki gest, że i pieniążki do portfela wkłada,przyjaźnij się z tym Gościem.Św.Józef to jest na wszystkie problemy i bolączki….wyjątkowy Święty. W Niebie nie prosi a polecenia wydaje. Proś Go aby Ci błogosławił grin

Kasia
Gość
Kasia

Dziękuję za rady. O tak św Józef, napewno będę go prosić wkoncu zaraz jest jego miesiąc smile zgadzam się że ktoś wkłada pieniądze do portfela oj tak tak wkłada wkłada.

Dorota
Gość
Dorota

Tak to jest prawda, św. Józef taki jest. Sama wiem o tym, przekonałam się na własnej skórze. Super. Dziękuję bardzo kochany św. Józefie.

Dorota
Gość
Dorota

Dzięki Bogu że są jeszcze tacy ludzie jak ty Kasiu!!!! To jest piękne, jesteś bardzo dobrym człowiekiem. Dziękuję Bogu za Ciebie,chociaż wcale Cię nie znam.

Kasia
Gość
Kasia

Polecam Panią w moich modlitwach

Ania
Gość
Ania

Ja kiedys tez pomoglam osobie, ktora zanosila prosby o modlitwe na stronie Sw. Tereska, bo byla podobno w strasznym dole finansowym. Wyslalam pare razy pieniadze, a ta osoba zaczela mi maile wyslac, ze jeszcze bo strasznie ciezko itd. Po pewnym czasie wyslala maila zalaczajac cala liste osob, do ktorych wyslala, przez przypadek, zapomniala wykasowac. Bylo tam kilkanasie osob. Zaczelismy do siebie pisac I sie okazalo, ze nabralo sie mnostwo osob I ktos tam w koncu pojechal zbadac sprawe, no I wyszlo na jaw, ze sie b dobrze maja, samochodami jezdza I ponabierali ludzi z roznych czesci Polski. Dalam sie nabrac… Czytaj więcej »

Kasia
Gość
Kasia

Przykre to jest jak ludzie chce wyzebrac pieniądze od kogoś. Ta Pani mi wysłała pismo od komornika potem jak splacila to też wysłała to co jej komornik wysłał że zadłużenie spłacone i nie prosi mnie o pieniądze, od początku mi opisała swoją sytuację i jak przelałam pieniądze ona się nie spodziewała że na całe zadłużenie i napisała że bardzo długo jej zejdzie z oddaniem. Ja nie oczekuje aby mi oddawala ona o tym wie tylko potem się dowiedziała że kredyt wzięłam i stara się mi co miesiąc chociaż to 50zl przelać bo jak pisze że dużo nie dużo ale przydadzą… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

Kasiu ,Aniu ja miałam tez podobna sytuacje ,przechodząc kolo galerii zostałam zapytana przez staruszka czy dałabym mu 2 zl bo brakuje mu na wykupienie recepty ,ja oczywiście nie tylko 2 zl ale dalam mu przyslowiowa piatke ,biedna chłopina mysle niech kupi ten lek.Pokazal mi nawet receptę ale ja nie czytałam jaka data i co to za lek .Po jakims czasie znowu widze staruszka pod inna galeria z recepta i pytam „znowu pan nie ma na leki ?”,jak widać dziadzio tak sobie dorabial do renty.Pomyslalam wtedy ,dziadzio oszukal ,ale ja spelnilam chrzescijanski obowiązek. Mialam wieksza satysfakcje ze mu pomogłam wtedy niż… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

W ciągu jednego dnia miał sporą sumę gość, na dobry może alkohol,papierosy i na prostytutkę. Do recepty dołożyć ale w aptece,stary chwyt wielu ludzi. Jakiś czas temu przy kościele jedna młoda kobieta prosiła,pokazywała r-k za gaz /był opłacony/ ,a prosiła aby dac jej na zapłatę za prąd,bo jej odetną,ma dzieci,ja popatrzyłam na r-k zapłacony i powiedziałam niech idzie do mopsu. Nie wdawałam sie w dyskusję, inni wchodzili do kościoła i dawali jej pieniążki.Po południu spotkałam tą panią w naszym sklepie osiedlowym i…..kupowała alkohol, totka. Ostatnio też można spotkać inną młodą kobietę, jest juz przed Mszą św,wiernych zaczepia,dają jej, posiedzi na… Czytaj więcej »

Kasia
Gość
Kasia

Uważam że moja pomoc była rozsądna, i nie czuje aby ta Pani chciała mnie wykorzystać bo przez 1.5 roku czasem pisała że brakuje ale nie chce pln ode mnie bo już jej dużo pomoglam i mamy cały czas kontakt. Wiadomo u każdego raz jest lepiej raz gorzej ale nie odczułam aby żerowała na mnie. Przykro jest jak ktoś robi sobie dochód z naciągane innych. Ja zawsze proszę w modlitwach abym mogła pomoc potrzebującym naprawdę pomocy.

enia
Gość
enia

Kasia jeśli naprawdę ta kobieta potrzebowała pomocy,że jej tak pomogłaś…kredytem. Bóg Ci to wielokrotnie wynagrodzi. To dobro wróci do Ciebie.Powiem szczerze,że do odważnych należysz. Bądź ostrożna na przyszłość. Kiedyś w radiu słuchałam niesamowitą historię, znalazła pani pieniądze,dużą sumę,dała sobie kilka dni co z tym zrobić, bardzo ją kusiło aby zostawić i nie wrócić, przemyślała, przemyślała i postanowiła że wróci, były jakieś dokumenty, skontaktowała się z osobą, oddała. Lata mijały, o całej sprawie zapomniała. Miała w życiu tak,ze wzięli z mężem kredyt, mieli gotówkę i gdzieś zgubili, szok, rozpacz. Znalazła osoba uczciwa i im oddała.Mówiła,ze jest przekonana,ze odzyskali te pieniądze ,dzięki… Czytaj więcej »

Kasia
Gość
Kasia

Staran

Kasia
Gość
Kasia

Staram się aby pomagać potrzebującym i często proszę Pana Boga żebym pomogła właściwym i najbardziej potrzebującym. Słyszałam to świadectwo i jak to się teraz mówi karma wraca smile

irena
Gość
irena

Kasiu nie karma a dobro powraca i nie koniecznie od tej osoby ,której pomogliśmy .

Kasia
Gość
Kasia

Karma w dobrym słowa znaczeniu miałam na myśli smile tak dokładnie tak wraca dobro prawie zawsze ale od innej osoby doświadczyłam tego smile

Natka
Gość
Natka

Musialam to przemyslec co napisalas.I takie moje przemyslenia: nawet bym na to nie wpadla zeby brac kredyt dla kogos,ale to na marginesie,ale co dobrego wyniknie z oklamywania meza,jezeli sie o tym dowie to moze byc po malzenstwie.Ja nie podziwiam Cie za to,pomagac mozna ,trzeba ale na tyle ile sie da,a nie stawiac na szale swoje zycie.

Kasia
Gość
Kasia

Mąż nie przekłada pieniędzy nad nasze małżeństwo, ale ja nie lubię się chwalić jestem taka Zosia samosia, nie lubię jak zbyt dużo osób wie że to czy to zrobiłam żeby pomoc nawet mężowi czasem nie mówię, nawet jak jest składka na kościół to daje anonimowo i nie życzę aby mnie czytano i mąż też nie wie a jakby można było pomagać tak aby Pan Bóg nie wiedział to bym tak czyniła. Tu nie chodzi o podziwianie czy nie, z tego będzie mnie Pan Bóg sądził i wtedy się dowiem co Bóg na ten mój uczynek myśli. Akurat nie uważam żeby… Czytaj więcej »

Kasia
Gość
Kasia

Jeden Pan Bóg wie na ile możemy komuś pomóc, po śmierci przed obliczem Boga człowiek się dowie czy pomagał na tyle ile mógł czy na tyle ile chciał.