Sylwia: NAWRÓCENIE

Nowenny pompejańskiej podjęłam się w intencji o pomoc w nauce do egzaminów i napisanie pracy licencjackiej na 3 roku studiów. W czasie kiedy rozpoczął się 3 rok studiów w mojej rodzinie sytuacja była naprawdę kiepska, nie mogłam zupełnie skupić się na nauce tym bardziej na pisaniu pracy licencjackiej.
Przypadkowo trafiłam na informację o tej modlitwie i po przeczytaniu wielu zdumiewających świadectw podjęłam się jej odmawiania. Oczywiście od samego początku zły zaczął działać. Jak tylko przychodził wieczór bałam się każdej ciemności. W domu, żeby przejść z pokoju do kuchni zapałam wszystkie możliwe światła po drodze. Miałam problemy ze snem budziłam się w nocy kilka razy sprawdziłam godzinę i jak zobaczyłam, że jest 3 myślałam, że dostanę zawału. Nigdy nie odmawiałam sama różańca w domu wiec nie widziałam zupełnie co się dzieje. Zaczęłam szukać ponownie w internecie o świadectwach do tej modlitwy i dowiedziałam się, że zły robi wszystko, żeby zniechęcić odmawiających do modlitwy różańcowej. Postanowiłam, że będę wytrwała. Kiedy odczuwałam strach prosiłam Maryję o pomoc i zawsze przychodził pokój w duszy, że aż ciężko to opisać. Przez kilka wcześniejszych lat rzadko chodziłam do kościoła i modliłam się równie rzadko.
Po dwóch tygodniach odmawiania różańca czułam, że coś dziwnego się ze mną dzieje. Nagle odczuwałam potrzebę, żeby iść do kościoła i w domu modlić się, nie tylko już różańcem i w mojej intencji, ale też za inne osoby. Bywało, że na modlitwie w ciągu dnia spędzałam po 2h i zupełnie nie przeszkadzało mi to, jak zaczynałam się modlić traciłam poczucie czasu. Ukochana Matka Boska tak mnie poprowadziła do Boga, że po kilku latach poszłam do najszczerszej spowiedzi w życiu, czuje się jak nowonarodzona.
Dodatkowo jestem po kilku egzaminach i wszystkie na 5 lub 4. . Zawsze trafiały mi sprzyjające pytania na które znałam odpowiedź mimo, że nie zawsze byłam dobrze przygotowana. Co do pracy licencjackiej – dopiero zacznę ją pisać :). Najlepsze, że odmawianie całego różańca codziennie było dla mnie czasami męczące a kiedy skończyła się nowenna czułam jakby mi czegoś brakowało w ciągu dnia to mnie jakoś strasznie przygnębiało. Teraz odmawiam różaniec codziennie, daną cześć lub cały jeżeli mam np. dzień wolny.
Bądźcie wytrwali w odmawianiu nowenny a będą działy się cuda. Jeżeli ktoś czuje się zagubiony zupełnie nie wie co zrobić ze swoim życiem polecam odmawianie różańca. Bóg dał nam Maryję, aby była dla nas mistrzynią pierwszego kontaktu, ona jest uosobieniem miłości, miłosierdzia, opiekuńczości. Wszystko co najpiękniejsze w Bogu, z tego wszystkiego została utworzona Matka Boża. Bóg przez nią przychodzi do nas i dał nam Maryję, abyśmy my mogli przez nią przyjść do niego. Ona jest najlepszą nauczycielką jak otworzyć swoje serce dla Boga. Nie ma lepszego pomysłu niż to, żeby przez różaniec złapać Maryję za rękę i żeby to ona zaprowadziła Cie do naszego Boga Ojca. Bóg kocha nieskończoną miłością wszystkie swoje dzieci i nie może się doczekać aż zawołamy do niego. Polecam przeczytanie książki „Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci” na YT jest też audiobook.
BOŻE OJCZE TOBIE CZEŚĆ I CHWAŁA NA WIEKI WIEKÓW. Amen.

Dewocjonalia

i książki 

ze św. Józefem

  • Przepiękne świadectwo! To prawda,że różaniec zmienia bardzo człowieka, mnie też zmienił,między innymi więcej zacząłem modlić się za innych.Sylwio, niech Ci Bóg błogosławi!

  • Piękne świadectwo☺Jak ja chciałabym, aby Bóg przemienił moją modlitwę i umocnił moją wiarę, miłości do Boga i ludzi.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!