Małgorzata: Co się dzieje?

Szczęść Boże!
Jest to moja pierwsza NP.Nie zmawiam jej w intencji męża, ale z nim mam największy „problem”odkąd chwyciłam za Różaniec.
Zaczęłam odmawiać NP 24grudnia.
Czas ten jest okrutny dla mnie.Mąż zdążył wyrzucić mnie z sypialni, wypominając moje”stare grzechy”(nie,nie zdrada)
Przestał jeść że mną.Stołuje się u mamy,która mnie od zawsze nienawidzi (delikatnie ujmując)doszły do tego bluźnierstwa i życzenie mi śmierci…a nawet,bym”zdechła”
Mówi,że skoro mam w zamiarze iść do nieba,to on idzie do piekła.Nie daje rady,nie zawsze przez tą chorą sytuacje się skupiam na NP.Czasami myślę,by przerwać… małżeństwo zaczęło mi się sypać,ku uciesze teściowej.
Co robić?Czy Was bliscy też atakowali podczas zamawiania NP?

Dewocjonalia

i książki 

ze św. Józefem

  • Tak!!! Będziesz miała ciężko, będzie ci się wszystko walić na łeb na szyję ale nie przerywaj nowenny!!!! Pomodlę się za was, bądź dobrej myśli. Ufaj Panu Bogu.

    • Dokladnie jak wyżej, ale pamietaj, przysiegałaś być z nim „w zdrowiu i chorobie”…
      może on jest teraz właśnie chory na duszy, może własnie jest/i był opętany przez złego ducha, ty się modlisz i tym samym niweczysz jego złe plany. Jak znajdziesz czas to módl sie NP również za Twoja teściowa, o uwolnienie od złego.
      Posłuchaj koniecznie tego świadectwa Małgorzaty https://www.youtube.com/watch?v=LZRg68C7b6g

  • U mnie tez jest gorzej. Dopada mnie zwątpienie. Juz nie daję rady psychicznie. Tak bym chciała otrzymać ten słynny spokój.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!