Ela: Duszyczki napełniły mi bak do pełna

Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja. To jest moje drugie świadectwo NP. Jestem w trakcie
11 nowenny NP. Były one w różnych intencjach. Rozpoczęłam pierwszy raz 04.08.2018 r. kiedy to spotkała mnie wielka tragedia życiowa i od niej się zaczęły następne, bo zły tak zamieszał w mojej rodzinie, że nie przestał na jednej tragedii tylko pogrążył mnie tak, że nie chciało mi się żyć. Kiedy szukałam pomocy w internecie napotkałam na Wasze świadectwa. Postanowiłam spróbować ale nie wiedziałam, że NP mnie uzależni i tak do dzisiaj trwa bez przerwy. Kochani nie żałuję ani trochę i Was wszystkich zachęcam. Niektóre się spełniły niektóre nie ale dawały mi w inny sposób pomoc i wiele łask do dnia dzisiejszego. Maryja jest tak cudowna, że nikogo nie zostawi samego w potrzebie sama tego doświadczam. Może naświetlę jeden przykład. Kiedy się modliłam za dusze czyśćcowe na samym początku czyli w drugi dzień nowenny miałam wypadek samochodowy (jeżdżę już samochodem 32 lata i nigdy nie miałam wypadku.) Zły chciał mnie zniechęcić, bo ratowałam dusze. Wypadek miał taki przebieg, że na szczęście nikomu się nic nie stało a wyglądało to groźnie. Teraz powiem o namacalnym cudzie. Kiedy skończyłam nowennę za dusze czyśćcowe, wyjeżdżałam w dalszą trasę w pewnym celu i musiałam zatankować samochód na kilkadziesiąt kilometrów. Nigdy nie tankuję więcej jak za 50 zł a czasami za 30 zł gdyż nie mam pieniędzy, bo sama się utrzymuję a do pracy mam blisko. W moim samochodzie bak stale jest pusty a mieści 40 litrów paliwa. Kilka razy samochód mi stanął z powodu braku paliwa. Kiedy tankowałam ,pistolet od tankowania mi odbijał i nie mogłam zatankować. Spróbowałam z innego miejsca tankować i to samo. Poprosiłam zięcia, żeby przyjechał i sprawdził, czy wlew mi się zablokował czy też mam coś zapowietrzone. Przyjechał zięć i on próbował zatankować i to samo, oznajmił mi że bak jest pełen a paliwo wylewa się na zewnątrz. Kochani to był cud, nigdy nie tankowałam do pełna, a ja sama obsługuję ten samochód , bo jest tylko mój. Zrobiłam wywiad z dziećmi, czy ktoś mi nie tankował przypadkowo ale wszyscy odpowiedzieli że nie bo nie mieli do niego dostępu. Wiem, że to duszyczki mi podziękowały za moją modlitwę w ich intencji. Cuda są namacalne i w nie trzeba wierzyć. Moja sytuacja finansowa jest bardzo krytyczna ale Maryja zawsze tak zadziała, że kiedy jest potrzeba zawsze znajdzie dla mnie rozwiązanie. Jeżeli chodzi o inne sytuacje to mogę potwierdzić, że otrzymane łaski są tak duże, że mogę funkcjonować w tym trudnym świecie jakoś normalnie. Wiem że dzięki Naszej Ukochanej Matki i Jezusowi, bo to On wszystko sprawia, dzisiaj już by mnie nie było a mimo tych trudności daję radę. Mogłabym się tu rozpisywać i opowiadać o cudownych rzeczach, które mnie spotkały ale miejsca by zabrakło.Moja rada – módlcie się, bo warto i zaufajcie Górze Ona nigdy Was nie zawiedzie. Dziękuję Matuchno Ukochana i Tobie Panie Jezu i Duchu Święty. Szcześć Boże Wszystkim.

Nabożeństwo WIDEO

1-31 października

"Miesiąc z Maryją"

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Agga
Agga
10.02.20 22:27

Dziękuję za Twoje świadectwo . Mnie sie tez male cuda zdarzaja podczas odmawiania Nowenny. Kiedyś o nich napisze. Trzymaj się dzielnie.

agata
agata
11.02.20 21:36

jeśli chcesz zachować auto, nie dopuszczaj ciągle do rezerwy, a co gorsza, do stawania samochodu z powodu braku paliwa; jak rozwalisz sobie pompę, nigdzie już nie pojedziesz… :/

2
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x