Anonimowa: Jak wytrwać z teściową

Nasz dom jest do remontu. Na zewnątrz bajka, w środku zgnilizna. Jestem młodą mężatką. Leczę się na nerwicę. Leczyłam się przed ślubem oraz po. Wstępując w związek małżeński byłam już mega silna, ale przyszedł ślub i teściowa… Mój mąż jest uzależniony obowiązkiem zajmowania się teściową. Młodą teściową. Nie wychodzimy z domu wieczorami, a dom jest komnatą. Teściowa potrafi wyłonić się z każdego zakamarka. Podjęłam decyzję o uzyskaniu wolności, przynajmniej tej psychicznej- na razie. Czułam, że ona tylko patrzy, by się do nas przyłączyć, do mnie i do męża. Ze strony całej rodziny- małe wsparcie. Chcemy dziecka, a sytuacja z teściową stała się nie do zniesienia. Wyskakiwała ,,z lodówki,,. Patrzenie mi na ręce, kontrola, kontrola. Miałam 3 wyjścia: załamać się, bo już chciałam oszaleć, z powrotem wrócić do silnych leków lub zacząć odmawiać NOWENNĘ POMPEJAŃSKĄ.

Słuchajcie, wytrwałam! Mało tego, nie zwiększyłam leków, wręcz je zminimalizowałam. Oczywiście było ciężko, ale od samego początku miałam takie przeczucie, że Nowenna jest ostatnią moją deską ratunku, by się nie rozłożyć na kawałki. Mimo, że osoby, z którymi mieszkam: mąż i teściowa są bardzo chore- obydwoje mają nerwicę i nic z tym nie chcą zrobić, mimo, iż siedzę wieczorami w zamknięciu, mam siłę! Wiem, że to dzięki Nowennie! Ufajcie, a będzie wam dane. I mówię to ja: ,,wyboisty katolik”.

Dołącz do nowenny VIDEO!

 

Miesiąc ku czci

 

1 marca - 31 marca

św. Józefa


Nasze intencje modlitewne:

 

13
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
8 Wątki komentarzy
5 Wątki z odpowiedziami
10 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
10 Autorzy
Małgorzata K.KatarzynaAndrzejowanikaagata Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Xyz
Gość
Xyz

Jeśli nie odejdziesz od tych patusów- mamuśki i jej synalka, to wiedz jaka Twoja przyszłość- „mąż” będzie trwać przy starej aż do jej śmierci, a Ty w kącie cichutko będziesz odmawiać nowennę. Stara odejdzie z tego świata, to facet do Ciebie nie wróci bo będzie miał już inne postrzeganie Ciebie i waszego małżeństwa, a ten negatywny obraz wpaja mu do ostatniego swojego tchu stara. Taka prawda!

agata
Gość
agata

ADMINISTRATOR!!! KTO WPUSZCZA TU KOMENTARZE TEJ KOBIETY!?
anonimowa dziewczyno, olej komentarze xyz; jest nieszczęśliwa i samotna, i ma problem ze swoją tożsamością i poczuciem własnej wartości, dlatego pisze od miesięcy te brednie, okraszone nowomową i wulgarnymi tekstami, mające chyba zwrócić na nią uwagę. módl się i nie ustawaj! staraj się poznawać dużo dobrych, pozytywnych ludzi, bo nie ma nic gorszego, niż parę osób zamkniętych razem, chorych na nerwicę. też się na to leczę, i też odmawiam właśnie w tej intencji nowennę! uściski.

nika
Gość
nika

Xyz nie rozumiem jak możesz na takim forum namawiać kogos do opuszczania męża? Małżeństwo to związek na dobre i złe i jeśli coś się złego dzieje, to trzeba szukać naprawy sytuacji a nie uciekania z niej. Skąd niby uważasz, ze wiesz co będzie w przyszłości? Aż ciśnie mi sie na usta „milcz szatanie”.

agata
Gość
agata

nic dziwnego. xyz to jest zło na tym forum. smile wystarczy sobie prześledzić, co wyprawia pod każdym świadectwem, np. tu: https://pompejanska.rosemaria.pl/2020/02/emma-zycie-po-zyciu/

Kasia
Gość
Kasia

Widać, że To twojej teściowej szanowny małżonek przysięgał, że jej nie opuści aż do śmierci. Uciekaj od nich, ratuj swoją godność, swoje zdrowie i bądź dzielna. Trzymam za Ciebie bardzo kciuki! wink

nika
Gość
nika

Następna nieprzemyslana wypowiedź..

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Gratulacje taką właśnie petardę daje nowenna

Gabriela
Gość
Gabriela

Gratuluję Anonimowej na dobry początek, bo to już pewien sukces skoro zminimalizowała leki na nerwicę. Nie taka teściowa straszna, jak się ją maluje. Dla Anonimowej to jedynie tesciowa, ale dla męża zawsze matka. Wydaje mi się, że teściowa nie będzie już tak górować w domu, bo GÓRĘ wzięła nowenna nie do odparcia. Nie rezygnuj nigdy z różanca bo to potężny łańcuch. Nie słuchaj złych podszeptow, lecz našladuj cnoty Maryi. Idź za głosem swego sumienia.

`nieodpowiednia
Gość
`nieodpowiednia

Jeżeli zależy Ci na małżeństwie to męża za rękę i wiejcie stamtąd. Jeżeli mąż woli mamusię, to jego wybór. Byłam kiedyś w takim związku, a raczej trójkącie. Nie polecam. Matka rozwódka. Z syna zrobiła zastępczego męża. Mój wybranek niespecjalnie ukrywał się z tym, że to nie ja i on stworzymy rodzinę, tylko co najwyżej oni pozwolą mi dołączyć do swojej rodziny- coś na zasadzie jak się do domu bierze psa albo kota – będzie może fajnie. W naszym związku nie było niczego, o czym nie wiedziałaby jego matka – znała najintymniejsze szczegóły. Latała do kościoła, odmawiała różaniec, a przy kolacji… Czytaj więcej »

nika
Gość
nika

Myślę, że podjęcie nowenny to do ra decyzja. Może uda się wyprowadzić od teściowej? Wszystkiego dobrego!

Andrzejowa
Gość
Andrzejowa

Jezu…trzy osoby chore na nerwicę w jednym domu…aż strach pomyśleć co tam się dzieje, bo to co pisze autorka świadectwa – jak sama siebie określa: „wyboisty katolik”- to tylko jedna strona medalu.
Strasznie współczuję, ale nie ma sytuacji bez wyjścia. I znalezienia wyjścia Wam życzę. I zdrowia.

Małgorzata K.
Gość
Małgorzata K.

prawda, nie ma sytuacji bez wyjścia. Trzy osoby z nerwica, ale dotknęła ich łaska Boża, bo jedna z nich modli się nowenna Pompejanska… Więc już nie ma się czego bać! Rodzina uratowana, choćby nawet miała jeszcze przejść przez wiele cierni.
Pozdrawiam Wszystkich i Autorkę świadectwa☺️
Z Panem Bogiem!

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Małżeństwo to cały inwentarz, obie rodziny połączone razem. Jakoś to będzie, tu się nigdy nie sprawdzi, będzie gorzej, jeśli przed ślubem były przesłanki do pewnych zachowań lub chorób. Znałam matkę, która czterokrotnie pogoniła dziewczyny syna, ostatnią jak miał 54 lata. Jedynak-półsierota. Takiego kawalera, to nawet po odejściu matki lepiej nie brać za męża, bo zupełnie bezradny.

Zaprzyjaźnić się i polubić z tą teściową raczej się nie uda, jedynie przekonać męża do wyprowadzki najlepiej daleko.myślę jednak, że mąż-syn spasuje. Takie matki zawsze urobią na swoją modłę.