Anonim: Byłam na samym dnie rozpaczy

Chciałbym zostawić świadectwo nawrócenia i pomocy Matki Bożej w najcięższym czasie mojego życia, mianowicie gdy po ponad 2 latach małżeństwa odszedł ode mnie mąż. Gdy byłam na samym dnie rozpaczy, Matka Boża włożyła mi do ręki różaniec, pomogła wstać na nogi i poprowadziła mnie do Jezusa. Zawsze bylam katoliczką „od święta”. Wierzylam w Boga, od dzieciństwa chodziłam do Kościoła, ale teraz wiem, ze było to za mało. W KOŃCU POZNAŁAM BOGA ŻYWEGO! Obecnie jestem w trakcie 7 nowenny, intencje po ludzku jeszcze nie zostały wysłuchanie, ale wierzę, że Bóg nad nami czuwa a Maryja nas prowadzi i wszytsko co zgodne z Wolą Bożą nastąpi w odpowiednim czasie i jeszcze będę mogła napisać kolejne świadectwo. Póki co, ilość łask i znaków jakie otrzymałam za przyczyną Maryi jest nieprawdopodobna. Matka oprócz wielkiej łaski pokoju, pocieszenia i sił, które dla mnie wyprosiła u Swego Syna postawiła na mej drodze wielu cudownych ludzi, którzy mi niesamowicie pomagają i prowadzą. Dziękuję Maryjo za Twoją miłość, za to, że jestem Twoim ukochanym dzieckiem, że zaprowadziłaś mnie do Jezusa, sama w pewnym momencie usuwając się „na bok”. Proszę, otulaj wciąż płaszczem swej opieki nasze małżeństwo i pomóż mi tak jak Ty z pokorą przyjmować Bożą Wolę. Wszystkim, którzy wciąż wahają się, czy podejmować nowennę mówię z czystym sercem „Tak, to jest ten moment. Różaniec, to najcudowniesza droga dla Twojej duszy, skoro tu jesteś i czytasz to świadectwo, to znaczy, że Matka Boża wyciąga do Ciebie rękę. Nie odtrącaj jej. Nigdzie nie znajdziesz takiej pomocy i miłości jak ta, wypływająca z Jej Niepokalanego Serca. Resztą ona już się zajmie. Tylko daj się poprowadzić”.


Nasze intencje modlitewne:

 

8
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
3 Wątki komentarzy
5 Wątki z odpowiedziami
5 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
5 Autorzy
MateuszAndrzejowaagatawiesiaXyz Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Xyz
Gość
Xyz

łamanie regulaminu wpis usuniety

wiesia
Gość
wiesia

Wiem co to znaczy kochana. Od Mojego syna też odeszła żona po 2 latach małżeństwa! Tak jak bardzo chciała wyjść za mąż, tak szybko odeszła od syna. Syn bardzo to przeżył, My jako rodzice, byliśmy w szoku. Gniew, rozpacz rozrywają nasze serca. Boże, my nie wiemy dlaczego? Co jest powodem. Synowa miała już 35 lat, miała córeczkę 9 letnią. Pokochaliśmy Marysię jak naszą wnuczkę. Syn pokochał bardzo, jak swoją córkę! Bardzo tęsknimy za Marysią, bo dziecko jest niczemu nie winne i ona też nas pokochała! Ale życie napisało inny scenariusz. Już są po rozwodzie. A Tobie życzę abyś miała siły… Czytaj więcej »

agata
Gość
agata

bardzo pozytywny komentarz, gorzej, że jak ma spotkać jakiegoś mężczyznę, jak zostawił ją sam mąż? sad

Andrzejowa
Gość
Andrzejowa

Wiesiu..A co jeśli autorka świadectwa- jak domniemywam- jest sakramentalną żoną swojego męża? Jak ma sobie układać życie z nowym facetem, który ją pokocha? To wbrew nauce kościoła…chyba,że udowodni że ślub kościelny był na niby i sakrament nie zaistniał…Wtedy droga wolna i chyba tak jest najprościej.

wiesia
Gość
wiesia

Andrzejowa, w Naszym przypadku też odbieramy że ślub syna był na niby i generalnie sakrament nie zaistniał bo jak inaczej można to odebrać.Zycie Nasze i Naszego syna zostało zdewastowane i rozleciało się na tysiące kawałków. Podejrzewamy że była synowa zawsze będzie uciekać i szukać nowej miłości……………….. to jest przerażające. Pozdrawiam serdecznie! Z Panem Bogiem

Andrzejowa
Gość
Andrzejowa

Wiesiu, nie obraź się ale to co Wy odbieracie to jedno a co jest realnie to drugie..stwierdzić że małżeństwo NIE ZAISTNIAŁO może wyłącznie sąd biskupi po gruntownym procesie i udowodnieniu tego faktu A nie sami zainteresowani lub co gorsza ich rodzice lub inni..
Chyba,że syn już ma wyrok sądu biskupiego i wie,że jest stanu wolnego (w sensie kanonicznym) – to wtedy sprawa jasną… pozdrawiam

wiesia
Gość
wiesia

Andrzejowa, syn dopiero jest miesiąc po rozwodzie cywilnym i jeszcze nie wystąpił do Sądu Biskupiego. Wiemy, że ta procedura potrwa dość długo! Pozdrawiam Wiesia

Mateusz
Gość
Mateusz

Autorka tego świadectwa wykazuje się niezwykłą siłą i wytrwałością. Bardzo motywujący tekst do podejmowania walki z własnymi problemami.