Paweł: Małżeństwo i nowenna pompejańska

Zostalem wysluchany poprzez modlitwe pompejanska. Modlitwa byla w intecji mojego malzenstwa ktore sam powoli niszczylem od wewnatrz. Kiedy znona postanowila abysmy zamieszkali osobno nie widzialem zadnego ratunku jak tylko nowenna pompejanska o ktorej uszyszalem pare lat temu jako nowenna czy modlitwa nie do odparcia. A wiec sprobowalem i zostalem wyslychany nawet pare tygodni przed planowanym ukonczeniem nowenny. Oczywiscie ze nowenne pompejanska ukonczylem. I jak kazdy z was prawdobodobnie przezywal podczas modlitwy roznego rodzaju zalamania i wrecz niechec do modlitwy gdzyz to dzialanie zlego nas od Niej odpycha, myslimy ze to nie ma sensu i po co to robic skoro i tak mnie czy nas nikt nie slyszy. Podczas modlitwy kazdy z nas doswiadczal wewnetrznego spokoju. Doswiadczylem tego rozniez i ja. Modlitwa ta zmienia myslenie i samego czlowieka o 360 stopni i modlac sie zauwazamy co w zyciu jest wazne a co wazniejszea co najwazniejsze – w moim przypadku Rodzina. Modlac sie nowenna trzeba sie zaprzec samego siebie i miec wiare w Boga i modlitwe ktora jest nie do odparcia i jest to wlasnie Nowenna Pompejanska. Amen

Msza Święta

25.07.2020

w Pompejach

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
24 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Armin
Armin
07.01.20 19:11

Cudowne świadectwo. Życzę błogosławieństwa dla Państwa. Chwała Bogu.

Basia
Basia
07.01.20 20:17
Reply to  Armin

Odmawiam 5. NP. Też modliłam się za uratowanie mojego małżeństwa. Były lepsze chwile, ale tak ogólnie coraz gorzej. Mąż wynajął sobie mieszkanie, wczoraj pojechał i dziś nie wrócił. podczas Świąt zdecydowal, że nie ma sensu być razem, on nie chce już niczego odbudowywac ani naprawiać, nie chce separacji tylko rozwodu. Jest mi potwornie ciężko i tak trudno wierzyć w to, że tak ma być, bo to dla mnie lepsze. Modlę się teraz, aby wypełniła się wola Boża i tak trudno zrozumieć, dlaczego po 29 latach małżeństwa ma się to wszystko rozpaść.

Beata
Beata
07.01.20 20:59
Reply to  Basia

Basiu bardzo Ci współczuje.Kawał życia małżeńskiego za Tobą.Czy byłaś szczęśliwa?Ja rozwiodłam się po 14 latach.Maz nigdy mnie nie kochał.To taki człowiek który kocha tylko siebie.Wielu rzeczy zakochana nie widziałam.Nie wyobrażałam sobie życia bez niego.Dzis dziwie się sama sobie jak mogłam żyć z kimś takim.Patrze po latach na to inaczej..ile kłamstw upokorzeń znosiłam….bo kochałam.

Katarzyna
Katarzyna
09.01.20 04:29
Reply to  Basia

Niestety panom odbija, im starsi, tym głupsi. Najważniejsi są koledzy, samochody, piłka nożna i kobiety (choć inne określenia padają w ich towarzystwie) – nie żony, bo o tych, przypominają sobie dopiero po wylewach i udarach, jak potrzebują żeby poprawić im poduszkę pod plecami, albo nakarmić, bo są glodni i marudni. Kobiety zawsze dają więcej, łączą bycie żonami i mamami, zapominając o sobie. Często po 20, 30 i więcej latach są zmęczone, zaniedbane, ale ciągle na posterunku dla rodziny. Tymczasem ani mężowie, ani dzieci nie widzą tych poświęceń i gotowości do bycia zawsze i o każdej porze. To duży cios, gdy… Czytaj więcej »

Ewa
Ewa
09.01.20 07:29
Reply to  Katarzyna

P. Katarzyno, bardzo trafnie to Pani ujęła…doskonale!!! Tak właśnie bardzo często bywa. Znam sama wiele takich przypadków. Opamiętanie panów przychodzi wtedy jak są wyzuci z ostatniego grosza, albo są w niemocy seksualnej. Wtedy skruszeni chcą wracać do dawnego gniazdka.

Janek
Janek
09.01.20 09:34
Reply to  Basia

Basiu masz trudną sytuację. Ale nie beznadziejną. Masz może w sercu złość i nienawiść. To źle. Oddaj to wszystko Jezusowi. On jest koło Ciebie. Daruj mężowi, wyrzuć z serca nienawiść i złość. Wielbij Boga, dziękuj Mu za wszystko i za męża, tak za męża. Dziękuj też za problem bo teraz dopiero wiesz jak zareagujesz na taką sytuację. Bądź pogodna wesoła, pełna miłości i wielbiąca Boga np. przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Ale nie narzekaj tylko dziękuj Bogu za wszystko, wielbij Go. Zobaczysz co się niedługo stanie. Przejdzie to Twoje oczekiwania. Módl się też do Maryi. No i Błogosław wszystko i Wszystkich,… Czytaj więcej »

Ewa
Ewa
09.01.20 17:10
Reply to  Janek

Janku, jestem pod dużym wrażeniem tego co napisałeś. Czytałam też kiedyś nt. modlitwy uniżenia. Jesteś wartociowym człowiekiem, takiego mężczyzny dzisiaj ze świecą szukać. Wiele bym dała żeby mój mąż tak się zmienił…i modlił jak niegdyś.

enia
enia
09.01.20 17:29
Reply to  Ewa

Janek jest blisko Boga ,zresztą widać to po jego wpisach.
Perła na forum,szkoda że rzadko się udziela

Jola
Jola
09.01.20 19:52
Reply to  Basia

Basiu nie poddawaj się! Mój mąż też tak mówił i robił po 28 latach małżeństwa. Zamieszkał z kochanką i nadal mieszka. Walczę modlitwą o nasze małżeństwo. Dziś on już wie i żałuje tego co zrobił. Powoli wraca do mnie, coraz częściej przebywa w domu ze mną. Sam odmawia NP aby ta kobieta zrozumiała, że nie mogą być razem. Niestety jeszcze nie wraca, bo….. cóż coś się skomplikowało. Módl się dalej!!!!

Aneta
Aneta
07.01.20 22:12

Modlilam się 2 lata o swoje małżeństwo. W marcu jest ostatnia rozprawa rozwodowa.

Marlena
Marlena
07.01.20 22:47
Reply to  Aneta

Ja mnoej sie modle. 9 miesiecy moj maz zbiera owoce. Zwiazal sie w tym czasie z kochanka jest szczesliwym czlowiekiem. No i wlasnie jak to jest? Maz nie wroci, ucial kontakt, w ogole o mnie zapomnial a jedynie co to traktuje mnie jako problem i czeka zniecierpliwoscia na rozwod…a odmawialas egzorcyzmy o. Amortha?

basia
basia
08.01.20 11:27
Reply to  Marlena

Odmawiałam egzorcyzmy o. Amortha przez ok. 2 miesiące i wiele jeszcze innych modlitw. Nie chce powiedzieć że to było bezskuteczne bo w tym czasie na pewno zblizyłam sie do Boga, chodzę często do spowiedzi, jest mi z tym lepiej, ale w kwestii mojego małżeństwa nic sie poprawił, wręcz przeciwnie. Może tak jak Beata po jakimś czasie spojrzę nato inaczej.

Janek
Janek
09.01.20 09:36
Reply to  Aneta

Nie poddawaj się. Błogosławię

Jola
Jola
09.01.20 20:00
Reply to  Aneta

Ja miałam mieć ostatnią rozprawę w grudniu. Tymczasem mąż złożył wniosek o zawieszenie postępowania (nie informując nawet swojego adwokata). Tak działa modlitwa! Zmienia serce człowieka, wolno przemienia jego duszę, myśli i dążenia. Chwała Panu i Matce Bożej!

Marcin
Marcin
08.01.20 10:54

Dziękuję Pawle za Twoje świadectwo. Naprawdę to budujące że masz w sobie tyle wiary. A nasza Matka słucha a Ty wytrwałeś przy niej. Czy w tym czasie nawiązywałem kontakt z żoną. Próbowałeś naprawiać te relację. Czy zawierzyłeś wszystko Panu Bogu ?

Ewa D.
Ewa D.
08.01.20 18:16

Ja modliłam się ok. 3 lat i nadal modlę o uratowanie naszego małżeństwa. Jesteśmy 5 miesięcy po rozwodzie. Mąż nie chciał nawet słuchać o jakimkolwiek pojednaniu. Zawsze powiadał, że nikogo tak nie kochał jak mnie i nagle koniec. Czy to była prawdziwa, dojrzała miłość ? Ja Go kocham nadal i bardzo tęsknię, nie zważając na jak wielkie cierpienie i samotność mnie naraził. Odmówiłam wiele NP i innych modlitw. Od 3 lat nie opuściłam ani jednej niedzielnej mszy św. Jeździłam do wielu miejsc świętych, wysyłałam intencje błagalne we wszystkie możliwe miejsca objawień Maryjnych. Długo by wymieniać jak wypraszałam o męża nawrócenie.… Czytaj więcej »

Aniaa
Aniaa
08.01.20 19:08
Reply to  Ewa D.

Podziwiam za wytrwałość w modlitwie, nasunął mi się taki cytat z pisma św ” Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana. ” Czasem warto zostawić przeszłość i zacząć żyć własnym życiem, robić to co się lubi, znaleźć jakieś hobby.

Janek
Janek
09.01.20 09:38
Reply to  Aniaa

Kochani. Polecam modlitwę uniżenia. Naprawdę działa. Sam sprawdziłem i stosuję. Dosłownie dzieją się cuda. Błogosławię

enia
enia
09.01.20 13:01
Reply to  Janek

Napisz nam o tych cudach,proszę

Basia
Basia
09.01.20 09:34
Reply to  Ewa D.

Twoja wytrwałość jest godna podziwu. Ja też kocham swojego męża ale nie wiem czy po rozwodzie potrafiłabym sie jeszcze modlić i czekać. U mnie coś wczoraj drgnęło. Sprawa wyglądała na całkiem przesądzoną, ale wczoraj mąż przyjechał żeby porozmawiać. To była długa rozmowa, nie prosiłam w niej o szansę. Stwierdziłam, że jeśli on nie widzi dla nas wspólnej przyszłości to na siłę nie da się niczego odzyskać. Sam zdecydował, żebyśmy dali sobie szansę. Obiecał pójść do psychologa, żeby przegadać swoje problemy. Oddaję to wszystko Bogu.

Marcin
Marcin
09.01.20 13:44
Reply to  Basia

Basia módl zawierzając to wszystko Bogu. Domyślam się że ciężko ale da Ci to spokój Ducha. I rozeznanie w podejmowaniu ważnych decyzji. Powodzenia

Basia
Basia
09.01.20 16:40
Reply to  Marcin

Dziekuję Wam wszystkim za wsparcie, to dla mnie dużo znaczy. Obym mogła napisać kiedyś na tej stronie piękne , budujące świadectwo.

Ewa
Ewa
09.01.20 19:17
Reply to  Basia

Basiu, pomodlę się za Ciebie. Ja również marzę, żebym na tej stronie także napisała świadectwo jak uratowałam swoje małżeństwo. Z Bogiem!!!

Monika
Monika
08.01.20 23:07

Przepraszam że się czepiam, nie chcę aby to zabrzmiało niewłaściwie ale zmiana w Twoim życiu Pawle nastąpiła o 180′! 🙂 Gdyby było to 360 nadal stałbyś w miejscu 🙂 . Poza tym dziękuję za świadectwo, daje nadzieję 🙂

24
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x

NOWOŚĆ

w Wydawnictwie Rosemaria

Matt Talbot

- Święty alkoholik