Katarzyna: Nowenna pompejańska zmienia życie

Dokładnie pierwszego października tego roku zaczekam modlić się do Matki Bożej poprzez nowennę pompejańską . Nie była to pierwsza próba odmówienia nowenny ale pierwsza która zakończyłam w dniu wczorajszym. Matka Boża była przy mnie, wtedy kiedy odmawiałam ją w intencji ułożenia życia mojej córki. Przez te 54 dni szatan działał i skutecznie utrudniał modlitwę .Rwał się różaniec ,moje dziecko się buntowało , rodzice stwierdzili że jestem nawiedzona bo chodzę z różańcem .Wieczorem kiedy przychodziły łzy brałam różaniec i płacząc prosiłam Matkę Boża o pomoc dla mojego dziecka ,Wydawało by się ,że sytuacja prawie beznadziejna a jednak coś drgnęło . nawet w ostatnim dniu 54 różańca ,kiedy moje dziecko nawymyślałeś mi ,że to nic nie daje i , że to napewno nie pomoże bo ona nie widzi żadnej zmiany w swoim życiu modliłam się . Wyobraźcie sobie ,że Matka Boża jest niemożliwa dość , że właśnie wczoraj dała znak mojemu dziecku to jeszcze przyczyniła się do rzucenia palenia papierosów , moje dziecko wzięło różaniec do ręki i pare razy modliło się na nim. Wierzę , że moja prośba zostanie wysłuchana i dziękuje Matuchno . Ja osobiście przez odmawianie nowenny stałam się mniej nerwowa i już dziś zaczynam moja druga nowennę tez w intencji mojego dziecka .

Zamów prenumeratę

i otrzymaj bezpłatnie

modlitewnik pompejański!

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
Marcin Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Marcin
Gość
Marcin

Brawo Pani Katarzyno ! Naprawdę daje to wielką motywację. Ja osobiście czytając uświadamiam się jak wielka to modlitwa. Jestem na 30 dniu i również czuję ten spokój. Widzę jak się moje relacje zmieniają. Niech Pani trawa w modlitwie. Pokazywanie otoczeniu że się modlimy za kogoś, uważam za piękną rzecz! Ja osobiście modlę się skrycie. Nie mogę się przełamać.

Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Nawet jak będzie dobrze trzeba czuwać na modlitwie.