Amelia: O powrót

Jest to moje pierwsze świadectwo, mimo, że to kolejna nowenna. Pierwsza intencja została wysłuchana – dostałam się na wymarzony kierunek studiów. Kolejne nowenny odmawiałam w intencji zdanych egzaminów oraz o przemianę charakteru. Jedne były wysłuchane inne nie. W moim życiu wszystko zmieniło się na lepsze. Przynajmniej tak mi się wydawało. Miałam przyjaciół, na studiach wszystko szło po mojej myśli, relacje z rodzicami uległy znacznej poprawie, a co najważniejsze, wreszcie spotkałam kogoś z kim byłam pewna, że ułożę sobie życie. Zaczęłam oddalać się od Boga, przestałam się modlić i chodzić do kościoła. Tak naprawdę jedyną modlitwą w ciągu dnia, był wieczorny pacierz. W pewnym momencie wszystko runęło jak domek z kart. Mój chłopak z dnia na dzień mnie zostawił. Bardzo to przeżyłam, nie mogłam sobie z tym poradzić. Nie jadłam, nie spałam, a do tego zaczęły się problemy na uczelni. Dzień po rozstaniu zaczęłam się modlić nowenna o poznanie kogoś wartościowego, kogoś kto będzie mnie szanował i szczerze pokocha. Niestety nowenna nie została wysłuchana. W międzyczasie kontakt z moim byłym wrócił, ale były to przelotne rozmowy, albo spotkania przy okazji. Nie mogłam dalej przestać o nim myśleć. Zaczęłam odmawiać nowennę o rozwiązanie węzłów. Było trochę lepiej. Potem zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską w intencji jego powrotu, po jej zakończeniu mieliśmy taki kontakt jak wcześniej. Ale wszystko znowu się zepsuło. Łudziłam się, że to wszystko dla niego coś znaczyło, że odnowiliśmy to po coś. W trakcie odmawiałam nowenny do św Rity, św Elżbiety, św Gemmy i wielu innych z prośba o pomoc. Znowu odmówiłam nowennę o rozwiązanie węzłów, najpierw w intencji jego powrotu, a następnie o jego nawrócenie (to był jeden z jego argumentów przy rozstaniu). Postanowiłam, że odmówię ostatnia nowennę w intencji naszego powrotu. W trakcie części błagalnej wszystko dookoła mnie zaczęło się sypać. Moi znajomi zaczęli mieć problemy, ktr mnie absorbowały. W domu było jeszcze gorzej. Co rusz ktoś bliski miał problemy ze zdrowiem. On zaczął mnie totalnie ignorować, w dniu 27 nowenny, dowiedziałam się, że miał przelotny epizod z inna dziewczyna. Zaczęłam mieć wątpliwości we wszystko co robię, po co się modlę. Minęło prawie 10 msc od naszego rozstania, a ja dalej nie potrafię się z tym pogodzić. Mimo wahania czy kontynuować nowennę, ze względu na zaistniałe okoliczności, postanowiłam, że się nie poddam, bo może nie wymodle jego powrotu, ale modlitwa nie pójdzie na marne. Zaczęłam odmawiać część dziękczynną, w jej trakcie zaczęłam mieć problemy ze zdrowiem. Wszystko wokół zaczęło być przeciwko mnie. Nie miałam na nic już siły, zastanawiałam się czemu akurat mnie to spotyka. Cały czas jednak nie chciałam tracić wiary, powtarzałam sobie, że mogę wszystko w tym który mnie umacnia. Z dnia na dzień było coraz gorzej. Przed końcem nowenny, okazało się, że spotyka się z inna. Był to dla mnie ogromny cios, ale chyba tylko i wyłącznie dzięki modlitwie to zniosłam. Dzisiaj zakończyłam swoją nowennę, między nami jest gorzej niż kiedykolwiek. Ufam, że wszystko zostanie naprawione, jeśli nie, tak widocznie ma być. Najważniejsze, że otrzymałam ogromny spokój, którego wcześniej nie doświadczyłam. Dziękuję

Módl się...

razem z nami!


Nasze intencje modlitewne:

 

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
1 Wątki komentarzy
1 Wątki z odpowiedziami
2 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
menaUla Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ula
Gość
Ula

Amelia dziękuję za świadectwo. Podczas lektury zastanowiło mnie jedno, czy nie lepiej skierować swoją modlitwę na siebie. Widzę, że dużo osób modli się o powrót byłego chłopaka, o jego nawrócenie, o jego zmianę itp. Czasem lepiej pomodlić się we własnej intencji, bo człowieka nie zmienimy.
Zdrowa miłość do siebie, szacunek i troska jest ważniejsza od miłości do bliźniego.

mena
Gość
mena

My drugiego człowieka nie zmienimy jednak dzięki naszej modlitwie Bóg może zmienić każdego. Pod resztą się podpisuje.