Gosia: Niedokończona nowenna

O nowennie powiedziałam się jakiś rok temu. Był to dla mnie trudny czas. Nagła choroba mojej mamy (na szczęście nic poważnego), wypadek samochodowy taty i bardzo trudna relacja w związku. Z rozpoczęciem nowenny zwlekalam bardzo długo. Paralizowala mnie myśl o odmawianu wszystkich 3 części różańca. (do tej pory praktycznie nigdy nie odmawiam nawet jeden części). W końcu zdecydowałam sie spróbować ale rezygnowalam za każdym razem gdy mój partner przepraszał.. Myślałam ze po kilku dniach nastąpił cud. Niestety tylko na chwilę. I tak kilkanaście razy zaczynałam nowenne i ją kończyłam. W maju tego roku mój chłopak przestał się do mnie odzywać,nagle,bez powodu.. Kolejny raz zaczęłam modlitwę.. Wytrwalam około 30 dni.. Żyję w toksycznej relacji, sama za granicą, (mój chłopak jest w Polsce i mówi że czeka aż się sytuacja ustabilizuje to będziemy mogli żyć razem.. Od 3 lat się stabilizuje) .. Nie mogę liczyć na człowieka którego kocham, mam dni kiedy nie chce mi się wstać z łóżka. Proszę was o wsparcie i modlitwę za mnie. Chce zacząć kolejny raz nowenne i wytrwać do końca. Chce poprosić o nowe lepsze, szczęśliwe, życie w Polsce, o męża który otoczy mnie wsparciem i miłością. Wierzę w siłę nowenny bo podczas jej odmawiania czułam spokój.

Kompendium

o nowennie

pompejańskiej

27
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
9 Wątki komentarzy
18 Wątki z odpowiedziami
15 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
15 Autorzy
AnnaMariairenaMiauraWierna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Maciej
Gość
Maciej

Musisz co rychlej uwolnić się od tego toksycznego związku. Uczynisz to jedynie prosząc Maryję o pomoc w ODKOCHANIU SIĘ od tego człowieka i o obdarowanie Cię innym, który naprawdę Cię pokocha i będziesz mogła czuć się z nim bezpiecznie. Zatem odmawiaj regularnie NP. Z Panem Bogiem!

Marzena
Gość
Marzena

Wytrwaj I niech Mateczka ma cie w opiece. Bedzie dobrze tylko trwaj na modlitwe. Pozdrawiam

Adam
Gość
Adam

Gosiu, znajdź czas na prostą, regularną modlitwę. Skup się na regularności a nie na nowennie. Ważne by codziennie porozmawiać z Bogiem, bez stresu i pośpiechu. Na nowennę przyjdzie czas. Myślę, że warto byłoby pomodlić się o miłość – do Boga, do siebie – aby z tym móc otworzyć się na innych ludzi. Może zamiast skupienia na tym czego Ci brakuje spróbuj pytania – „jak mogę być lepszym dziełem Boga?, jak mogę sprawiać większą radość Bogu, który postawił mnie na tej ziemi?” Ślę modlitwę. Życzę wielu przyjaciół na Twojej drodze i tej wymarzonej miłości. Św. Augustyn: „Jeżeli Bóg w życiu jest… Czytaj więcej »

Mary
Gość
Mary

Uwolnij się z toksycznego związku, wiem , że nie obejdzie się bez bólu ale lepiej pocierpiec kilka miesięcy niż lata w małżeństwie. Dojdą dzieci, obowiązki i różne życiowe przeciwności i będzie traktował Cię jeszcze gorzej. Wiem co mówię! Jeśli nie możesz na niego liczyć, jesteś w związku samotna to naprawdę nie licz że zmieni się na lepsze. Ja właśnie nie umiejąc zerwać toksycznego związku jestem w małżeństwie, które niestety jest ciężkim krzyżem. Pewna mądra kobieta, mama 7 dzieci opowiedziała mi niedawno, że tuż przed ślubem zerwała zaręczyny. Zobaczyła swoją sytuację w prawdzie, że człowiek z którym się związała jest osobą… Czytaj więcej »

Kasia
Gość
Kasia

Wytrwasz, nie bój się i nowenna przyniesie dobre rozwiązania… tylko bądź cierpliwa przede wszystkim dla siebie samej.

Gosia
Gość
Gosia

Dziękuję wam kochani za wsparcie, moja sytuacja nie zmieniła się, partner zerwał kontakt ale modlę się i wierzę w lepsze jutro. Dziękuję wam z całego serca. Swoją drogą jaki trzeba mieć powód żeby nie odezwać się ponad miesiąc..

Dana
Gość
Dana

Gosiu albo inaczej: jak mozna ot tak zakonczyc relacje bez slowa wyjasnienia ???

Maciej
Gość
Maciej

Wielu, jeśli nie większość ludzi po prostu wstydzi się podać powodu zerwania wszelkich relacji. Zachowują się tchórzliwie i tyle. Uważają przy tym, że jeśli komuś niczego nie obiecywali, to mogą z nim zerwać bez słowa. Chcą przy tym uniknąć głupich pytań.

Nieodpowiednia
Gość
Nieodpowiednia

No tutaj to chyba jednak obiecywał…..że jak się sytuacja ustabilizuje (cokolwiek to znaczy). Niestety to panowie mają najczęściej problem z tym „tchórzostwem”. Spotykasz się z kimś, mówisz mu że go kochasz, zabierasz czas tej drugiej osobie, czasem jest to kilka miesięcy, a czasem kilka lat, czasem zabierasz cnotę, a potem zostawiasz bez słowa. Uważasz Macieju, że to jest ok ? Jak myślisz jak się czuje ta porzucona osoba, szczególnie porzucona bez słowa wyjaśnienia? Powiem Ci, jak przysłowiowa kupa gó.na. Pamiętajmy, że jesteśmy odpowiedzialni za „zwierzęta”, które oswoiliśmy. Czasami otwarcie się na drugiego człowieka kosztuje nas bardzo wiele wysiłku, bo ktoś… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

Dokładnie tak się czuję.. Jak.. Nic nie warta, nawet jednego słowa że odchodzi.. sad ale dzięki tej modlitwie czuje taki spokój.. Zaczynam rozumieć że trzeba iść dalej, ale przyznam szczerze że brak mi pomysłu na siebie

Wierna
Gość
Wierna

Gosiu, tak się modliłam o męża, że sobie wymodliłam tyle, że kogoś w pełni odmiennego ode mnie (od nałogu po charakter – wszystko było nie tak, ale spotkaliśmy się rzeczywiście w cudowny sposób i to w Kościele ). I cóż, może to był Boży plan, ale wiesz co? Jeśli był, to nieźle stchórzyłam. Modliłam się także o przemianę tego człowieka i uwolnienie od nałogu (istny horror, dlatego tak często podkreślam, że nałogi praktycznie przekreślają szansę na związek) jeszcze przez parę lat, pan ostatecznie się oświadczył, tyle, że nie zechciał za bardzo z nałogiem zrywać. W jakimś stopniu zbliżył się jednak… Czytaj więcej »

Maciej
Gość
Maciej

Tak, tylko, że ludzie za pewnego rodzaju obietnicę odnośnie małżeństwa uważają dopiero zaręczyny. A dopóki one nie miały miejsca, to uważają, że mają całkowite prawo zerwać z kimś bez słowa, czyli pójść po najmniejszej linii oporu, na łatwiznę. Osobiście nigdy tak bym nie postąpiłbym, starając się mieć empatię wobec drugiego człowieka. Ale większość ludzi niestety jej nie ma.

Nieodpowiednia
Gość
Nieodpowiednia

Nie chodzi o to, żeby z każdym człowiekiem z którym umawiamy się na randkę brać ślub. Każda para, która nie jest małżeństwem, nawet jeśli były zaręczyny, ma prawo się rozstać. Chodzi o elementarny szacunek wobec drugiej osoby. Jeżeli ktoś nam poświęcał swój czas i uwagę, to niezależnie na jakim etapie związku byliśmy w momencie rozstania, mamy prawo oczekiwać, że ta druga osoba łaskawie poinformuje nas, osobiście, a nie np sms-em, że nie chce z nami być i dlaczego nie chce z nami być. Tego wymaga zwykła kultura. Nie potrzeba nawet specjalnej empatii (swoją drogą mocno nadużywane słowo w ostatnich latach).

Gosia
Gość
Gosia

Dokładnie, nawet nie wiem czy jesteśmy jeszcze razem, z dnia na dzień przestał się odzywać, i uprzedze wasze pytanie… Nie poklocilismy się. On też ma problem z alkoholem, i wydaje mi się że w emocjami ale nie wiem o co chodzi dokładnie.. Myślę że on sam tego nie wie. Próbuję odpuścić i zawierzyc, ucze się tego bo pierwszy raz jestem w takim dziwnym związku i dziwnej sytuacji..

Miaura
Gość
Miaura

„On też ma problem z alkoholem” – to tłumaczy większość problemów niestety..

irena
Gość
irena

Gosiu ,pisze do ciebie jako zona alkoholika ,zacznij się modlic żeby Matka Boza zabrala od ciebie uczucie jakim darzysz tego człowieka.Jesli go kochasz wiem ze to trudne ,tak po prostu przestać kogos kochac .Ten wlasnie twój komentarz sklonil mnie do tego co pisze ,piszesz ze on ma problem z alkoholem.Nawet gdyby jakims cudem udało ci się z nim nawiazac kontakt i znowu on da ci nadzieje ze będziecie razem,trzymaj się od niego z daleka.Niech cie Bog broni wiazac się znim slubem .Oczywiście modl się za niego ,ale żeby on wyplatal się ze szponów demona pijaństwa ,bo niestety uz się w… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

Gosiu, tu też Gosia, posłuchaj Ireny
Póki jeszcze czas
Dasz sobie radę, zobaczysz

Miaura
Gość
Miaura

W 100% zgadzam się z Ireną. Jeszcze Wierna wyżej pisała, że zrezygnowała z zaręczyn właśnie z powodu nałogu.

Gosia
Gość
Gosia

Z własnego doświadczenia wiem, że NIGDY nie jest to bez powodu, ten powód zawsze jest, to żona a nie sąsiadka, mają córkę i dla dobra dziecka powinni spokojnie porozmawiać
Bez świadków, jakiś powód jest, wymyślony, prawdziwy i to powinni ustalić
Bez słowa wyjaśnienia to nieludzkie i brak dojrzałości emocjonalnej
Myślę, że ten powód jest
Nie rozstrzygnięty tego na forum

Gosia
Gość
Gosia

Mówisz o mojeh sytuacji? Ja nie mam z nim córki.
Tak, domyślam się że ten powód to inna kobieta. Właśnie siegam po różaniec, mam nadzieję że modlitwa pomoże mi to przetrwać bo myśl o życiu bez niego doprowadza mnie do łez.. Nowenna dzień 16. Pomodlcie sie proszę za mnie. Dziękuję wam za wsparcie

Pati
Gość
Pati

Witaj . Musisz być wytrwala i zaprzec się samego siebie. ja dwa razy przerwałam nowennę. Ale postanowiłam się się poddawać kiedyś niebylo mowy bym nie odmówiła nowenny bez lektora na aplikacji Youtube teraz odmawiam bez lektora z różańcem w ręku w cichym i spokojnym miejscu 3 nowenne i wszystkie z powodzeniem. Matenka ona jest taka cierpliwa w stosunku do nas ale i mu sami tej cierpliwości się uczymy. trzymam kciuki. cichutko ufaj. Maryja cieszy się z każdego naszego drobnego postepu dla nas to może niewiele ale to tak jak z dzieckiem kiedy powie pierwsze słowo mama jaka radość dla matki… Czytaj więcej »

Anna
Gość
Anna

Też byłam w toksycznym związku. Jaki trzeba mieć powód pytasz? Nie trzeba żadnego. Dla toksycznej osoby to cokolwiek może być powodem. Np. chce Cię za coś ukarać, chce kontrolować Twoje emocje. Chce byś cierpiała, bo on tym cierpieniem się karmi!!!! Ja bym podziękowała Bogu, że nie jest tam z Tobą. Też jestem za granicą. Toksyk mieszkał że mną przez 7 miesięcy!!! Teraz już jest w Polsce. Ja tutaj. I dziękuję Bogu, że odjechał, bo mieszkając pod jednym dachem było jeszcze ciężej niż na odległość!!! Pomyślę o Tobie i nam podobnym w modlitwie, i życzę dużo wytrwałości i szczerej, prawdziwej miłości.… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

Dziękuję, dzisiaj mam gorszy dzień, więcej nie dam rady napisać..

Maria
Gość
Maria

W pełni zgadzam się z tym co pisze Irena w komentarzu. Nie należy układać sobie życia z akoholikiem. To bardzo ryzykowne i niebezpieczne. Wiem coś o tym gdyż moja córka wyszła za alkoholika nie wiedząc o tym, że on jest akoholikiem. Rozeszli się, dostała uniewaznienie ślubu kościelnego. Będąc jeszcze jego żoną bardzo się starała, żeby wyszedł z nałogu, ale on udawał, że będzie się leczył, a robił wszystko, żeby się napić, kłamał i oszukiwal.

Gosia
Gość
Gosia

Wiem że ten związek do niczego nie prowadzi, ale głęboko w sercu pamiętam i czuję jak mnie przytula.
Może dlatego że to jeszcze świeża sprawa.
Teraz mam taki ciężki czas pod wieloma względami, słyszę niemiłe komentarze że w tym wieku jeszcze nie mam męża i dzieci.
Mam nadzieję że ten trudny czas niebawem minie i poukladam swoje życie.
Dziękuję jeszcze raz za wasze słowa i wsparcie.

Miaura
Gość
Miaura

Hmm takie wywieranie presji na kimś jest nie na miejscu. Powierz te komentarze Panu Jezusowi, bo jest ponad nimi. Co chwilę czytam o pochopnych decyzjach o zamążpójściu podyktowanych takimi komentarzami sad

Gosia
Gość
Gosia

Kochani, dziękuję wam z wsparcie. Moja sytuacja nie zmieniła się, mój partner się nie odezwał. Kontynuuje nowenne, niedawno zaczęłam cześć dziekczynna, chociaż czasami wydaje mi się że to kompletnie nie ma sensu. Minęły prawie 2 miesiące a mi wciąż jest ciężko.. A wy jak sir trzymacie?