Aneta: Maryja mnie odnalazła

Maryja Matka Boga była mi kiedyś obca i odległa. Niechętnie odmawiałam różaniec. Należę do wspólnoty, dzięki której pogłębiam swoją wiarę, ale mąż jest temu niechętny. Powiedziałam o tym koleżance, a ona bez zastanowienia powiedziała, żebym odmawiała w tej intencji nowennę. Matka Boża delikatnie działa w moim życiu. Nauczyła mnie wierności modlitwie codziennej, wyrzekania się zbędnych rozrywek, pomału przemienia moje serce, myślenie. Mąż bez mojego namawiania chciał pojechać na Jasną Górę na zawierzenie. Cud! Pod wpływem Maryji poświęciłam się chorej babci, która przez innych była traktowana jako zło konieczne. Nie ode mnie pochodziła ta miłość, cierpliwość, którą w sobie odkryłam. Poświęciłam swój urlop. Tak bezinteresownie. W czasie odmawiania nowenny czuję się wyjątkowo otoczona łaską, negatywne myśli nie mają do mnie dostępu. Dwie nowenny to mało. Już tęsknię za tą rzeką modlitwy. Czuję obecność Maryji. Obiecałam, że będę dawała świadectwo. Wierzę, że różaniec ma moc.

Dewocjonalia

ze św. Antonim!

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x