Mateusz: Cierpliwość i pokora.

Pierwszą Nowennę Pompejańską zacząłem odmawiać w tamtym roku, jednak wytrwałem kilka dni i przerwałem ją. Od tamtego momentu zaszło dużo różnych zmian w moim życiu, zwłaszcza osobistym. Kto wie, może gdybym wtedy wytrwał do końca wiele spraw potoczyłoby się inaczej (posypało się coś i w zasadzie już tylko w Nowennie widziałem nadzieję i ratunek). Ogólnie długa historia.
I tak niemal równo rok później od tamtej próby jej odmówienia przystąpiłem do kolejnej, dokładnie z tą samą intencją. Przez czas modlitwy mimo pojawiających się trudności, braku skupienia, nawet pokus trzymałem się jednego – musisz odmówić Nowennę Pompejańską do końca. W momentach zwątpienia często zaglądałem na tę stronę i czytałem świadectwa innych ludzi – jest to ogromna pomoc w odrzuceniu podszeptów złego, aby przerwać modlitwę. Jeszcze w trakcie odmawiania Nowenny w głowie zrodził mi się pomysł, aby odmówić kolejną w intencji, która jest jakby kontynuacją pierwszej, a może jej kolejnym etapem.
Po odmówieniu tej Nowenny zauważyłem u siebie, że spełniła się przynajmniej częściowo, a że była nie tylko do mnie skierowana to na ten moment nie jestem w stanie stwierdzić, czy jeszcze się ziściła. Ogólnie sam fakt, że udało mi się odmówić całość to dla mnie coś niezwykłego, a jeszcze niedawno wydawało mi się to wręcz niemożliwe. Dlatego niech nikt nie poddaje się w modlitwie, bo to jest wielka łaska dana z Góry za pośrednictwem Najświętszej Maryi Panny.
Wierzę, że przez cierpliwość i pokorę ułoży się to co najważniejsze.
„Chodź wiele zwątpień, nigdy mniej wiary.”

Módl się...

razem z nami!

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Dorota
Dorota
08.10.19 22:35

Jak to dobrze że są jeszcze tacy młodzi ludzie jak ty Mateuszu. Dziękuję bardzo jeszcze raz za świadectwo.

1
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x