Marta: Uratowane małżeństwo

Jeszcze parę miesięcy temu byłam w nieprzyjemnej sytuacji małżeńskiej. Pewnego dnia wstałam rano i był to dzień kiedy postanowiłam że jestem gotowa i dam radę i chcę odmówić Nowennę Pompejańską. Tego samego dnia wyrywając kartkę z kalendarza uświadomiłam sobie że był to dzień kiedy „oficjalnie” z moim obecnym mężem staliśmy się parą. Wierzę że nie był to przypadek. Już wtedy wiedziałam że to znak by modlić się za nas. Były dni trudne, było ciężko, płacz, chwile zwątpienia ale tez i dobre chwile gdzie wiedziałam że Maryja jest ze mną. Łapałam się na tym że czasami modlitwa sama mi się w głowie układa i robiłam to automatycznie. Poprawę w związku zauważyłam już w przed dzień zakończenia części błagalnej. Później już tylko wiedziałam że z modlitwą będzie dobrze, że nic nie jest w stanie mi stanąć na przeszkodzie i ją przerwać. Z radością odmawiałam część dziękczynną. Wiedziałam i czułam że Maryja jest ze mną. Proszę Cię Maryjo zostań ze mną i nie opuszczaj mnie aż do końca moich dni a w chwilach słabości pomóż wstać i pchaj do przodu.  Dziękuje

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x