Kamila: Uzdrowienie córeczki

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się przypadkiem od szwagierki cztery lata temu, ale nigdy nie przeszło mi przez myśl, że będę w przyszłości potrzebowała pomocy od naszej wspaniałej Mateńki, tym bardziej odmawiać tyle tajemnic różańca świętego w ciągu jednego dnia, to dopiero było dla mnie wyzwaniem! Przypuszczałam, że na pewno nie podołam. Dziś mija trzydziesty czwarty dzień nowenny, a ja jestem bardzo szczęśliwa, ponieważ zostałam już w szóstym dniu wysłuchana. Moja córka od dwóch lat cierpiała na bóle brzucha, po jakimś czasie wyszło na jaw, że ma przerost flory bakteryjnej. Ból pojawiał się notorycznie, a antybiotyki działały tylko na chwilę. Córka była w grudniu na diagnostyce w szpitalu, gdzie ujawniła się u niej jeszcze inna bakteria. Ból był na tyle silny, że nie mogła chodzić do szkoły, opuszczała bardzo dużo lekcji. Bywało lepiej lub gorzej, ale ból towarzyszył ciągle. Byłam załamana, a w medycynę przestałam wierzyć. Myślałam, że tak już zostanie. Ciągle wizyty u lekarza i nic! Wiedziałam, że inne dzieci mają gorzej, ale nie potrafiłam normalnie funkcjonować, bo jedna z trzech moich córeczek cierpiała. Gotowałam lekkie potrawy, aby ulżyć jej w cierpieniu, nie było poprawy. Aż pewnego dnia stwierdziłam, że teraz tylko Bóg może mi pomóc i to jest ten moment, aby oddać dziecko w opiekę Maryi. I nowenna, która mnie przerastała, stała się cudowną rozmową z Mateńką za pośrednictwem różańca świętego. W szóstym dniu nowenny błagalnej moja córeczka poszła do szkoły, aby mogła część sprawdzianów zaliczyć, widziałam, że ból jej towarzyszy, ale takie miała zaległości, że ona sama stwierdziła, że spróbuje. Kiedy tylko zostałam sama w domu, wzięłam różaniec do ręki i ze łzami w oczach prosiłam o łaskę, o jak najszybszą łaskę, obiecując tym samym, że dotrwam do końca. Prosiłam Ją jak matka Matkę i Ona, właśnie Ona – cudowna, najwspanialsza ze wszystkich, wysłuchała mnie! Córeczka wróciła z mniejszym bólem brzucha, a wieczorem ból całkowicie ustał. I do dziś go nie ma. Jak obiecałam, dalej trwam w modlitwie na różańcu i wiem, że po skończeniu nowenny pompejańskiej za córeczkę będę modliła się w innych intencjach. Dziękuję Tobie Maryjo, za Twoją dobroć i za to, że się za nami wstawiasz do Pana! Odmawiajcie i wierzcie, bo dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Dzisiaj mam urodziny i właśnie w tym dniu uznałam, że napiszę świadectwo, a tym samym podziękuję za piękny prezent, który otrzymałam od Boga za przyczyną cudownej Maryi!

To świadectwo zostało opublikowane

w czasopiśmie

„Królowa Różańca Świętego” nr 39

które można zamówić na stronie:

0 0 głos
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Bożena
Bożena
26.10.19 17:55

Cudne świadectwo.Ja 3 5 roku bez przerwy odmawiam NP w intencji uzdrowienia mojego męża z choroby bardzo ciężkiej.Od roku choroba się zatrzymała .A ja mocno wierzę że Maryja wyprosi dla nas ten cud.Mimo zwątpień wybrałam Jezusa i Maryję i każdego dnia oddaje im swoje życie i życie moich najbliższych.Jezu dziękuję że zatrzymałeś chorobę mojego męża.Tylko Tobie i Maryi ufam bezgranicznie.

enia
enia
26.10.19 19:53
Reply to  Bożena

Tak, Maryja ma wielką władzę nad Sercem Jezusa, uprosi dla kazdego pomoc u Swego Syna.
Bozenko dla Piotra też uprosi łaski,które prosisz

Tamara
Tamara
26.10.19 22:03

Piękne świadectwo.!

3
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x