Jolanta: Uleczona

Od wielu lat chorowałam na endometriozę, chorobę nieuleczalną, nie wiedząc o tym. Kiedy dwa lata temu wylądowałam na pogotowiu z silnym bólem brzucha, wtedy postawiono diagnozę i ustalono termin operacji. Miałam ich dwie w przeciągu półtora roku i od trzech miesięcy bóle wracały i były coraz bardziej intensywne. Trzy tygodnie z czterech w miesiącu nie było dnia bez środków przeciwbólowych. Nie pomagała morfina i inne środki. To był koszmar. W głębi serca wiedziałam, że moim jedynym ratunkiem jest nowenna. Znałam już tę modlitwę i kilka razy zaczynałam ją odmawiać w innej intencji, ale nigdy nie dokończyłam. Zdesperowana wiedziałam, że medycyna nic tu nie pomoże, postanowiłam odmówić nowennę pompejańską i prosić Boga przez wstawiennictwo Maryi o wyleczenie mnie z tej choroby. W siódmym dniu nowenny ból ustał i do dziś nie powrócił. Dzisiaj był ostatni dzień mojej nowenny – Wielka Sobota. Ta modlitwa naprawdę czyni cuda i szczerze ją polecam. Królowa Różańca Świętego ma ogromną litość nad nami grzesznikami. Moje życie wróciło do normy i już nie mogę się doczekać, żeby zacząć kolejną nowennę.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!