Jola: Uratowany mój syn…

Mój syn – zniewolony przez nałóg, pogubiony totalnie, smutny, roszczeniowy, obwiniający wszystkich wkoło o ten stan, bez pracy, bez chęci i sił do uczciwego życia-URATOWANY. Drugiego dnia odmawiania przeze mnie Nowenny, syn znalazł medalik z wizerunkiem Matki Najświętszej (cud!),zawiesił go na łańcuszku i zaczął nosić (cud!). Znalazł pracę z której jest bardzo zadowolony,pracuje na zmiany,wstaje o świcie z wielką energią,jest uśmiechnięty,radosny,uwolniony od nałogu…etc. Nie ustaję ,zaczynam odmawiać trzecią Nowennę, całkowicie dziękczynną i z ufnością powierzając Jego opiece Tej, która czyni cuda!!

  • Też i błyskawicznie Matka Boza działa.
    Tylko dziękować, dziękować.
    Wszystkiego dobrego!

  • Już kilkakrotnie odmawiałam nowennę pompejańską i za każdym razem otrzymywałam pomoc to jest nowenna nie do odparcia Ostatnio odmawiałam nowennę w intencji mojej ciężarnej córki i wiem że to dzięki wstawiennictwu Matki Bożej udało się najpierw zajść w ciążę a potem ją donosić

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!