Bozena Joanna: Nowenna pompejańska czyni cuda

Ostatnią Nowennę Pompejańską odmawiam o ratunek dla córki. O jej wyzwolenie z alkoholizmu.

Podczas odmawiania Nowenn bywało,róznie,najczesciej duzo gorzej. Działy się rzeczy straszne, na pewno za sprawą szatana (łącznie z zabójstwem osoby z otoczenia córki). A mnie zdarzały się chwile zwątpienia. Nie poddalam sie jednak i teraz powoli widać dzialanie Matki Bożej. Kolejną intencją była prosba o dar dziecka dla syna, jestem pewna,ze za sprawa Matki Jezusa syn z zoną spodziewają się malenstwa. W czerwcu bylam w Sanktuarium Matki Bozej w Pompejach, Jestem bardzo wdzieczna Bogu,ze pozwolil mi tam dotrzec. Jednak i tu czarne sily działały. Będac w Pompejach doznalam udaru slonecznego,niemocy? Ostatkiem sil dotarlam do Sanktuarium, Wszystko przeszło nagle tak jak się pojawiło gdy opuscilam Pompeje. Na pewno nie byl to stres zwiazany z emocjami. Jestem osoba wierzaca ale racjonalną. Dziękuje Matce Bozej za wszystko, za to ze nie moge juz zyc bez Różańca,za to,ze odkryłam moc modlitwy i za pomoc.

  • Pozazdrościć 😉 ja mam coraz gorzej. Zanoszę swoje modlitwy w wiadomych mi intencjach. Ale szatan nie odpuszcza, daje mi popalić. W liście do świętego Józefa w marcu napisałam, że proszę abym mogła wykonać podstawowe badania prywatnie (lekarz rodzinny w mojej przychodni jest chamem, gburem i jest bardzo nieprzyjemny, zwłaszcza dla kobiet, a panie pielęgniarki są bardzo wścibskie i potrafią głośno komentować wyniki innych pacjentów przy innych ludziach. Dodatkowo same są dla mnie nieprzyjemne i nie lubię tam chodzić. A w wiejskich przychodniach wiemy jak jest). 1 mają trafiłam na SOR z silnym bólem brzucha z innymi przykrymi dolegliwościami, zrobili mi dokładnie badania, które nie wykazały nic złego. Wypuścili mnie do domu. Szatan na początku lipca złożył mi wizytę we śnie, stwierdzając, że do Świąt Bożego Narodzenia zachoruje na raka. Od kilku dni ciągle mam koszmary z tym związane, z śmiercią i są to sny, które doprowadzają mnie do strachu. Boje się jak jasny gwint, a kolejne podstawowe badania mam zaplanowane (do mojej przychodni gdzie mieszkam ma przyjść nowy lekarz, z którym wiąże nadzieję) na początek przyszłego roku. Co zrobić z tym fantem? Zresztą z tegorocznymi Świętami Bożego Narodzenia mam pewne plany, chciałabym je spędzić prawdziwie jak powinny być spędzone jako osoba wierząca i praktykująca, z bliskim mi mężczyzną, z moja rodziną, ciesząc się z narodzin Jezusa. Z tym bliskim mi mężczyzną jest właśnie cały ambaras. Szatan w wakacje 2014 roku złożył mi wizytę, od tej pory straszy mnie co jakiś czas we snie-a to jakimś dlugiem, który mam (sprawdziłam w BIK, jest czysto), a to że mój tata zginie (taka sytuacja miała miejsce w zeszłym roku, nic się nie zdarzyło. Tydzień temu tata miał stłuczkę, z której jakimś cudem wyszedł cało. To był tydzień, w którym modliłam się o zbawienie dusz czyśćcowych). W wakacje przyszedł do mnie we śnie mówiąc tak: Masz iść na studia, bo ja Ci tak powiedziałem! Z taką grozą i agresją, że szok! To był ten czas, kiedy ów mężczyzna rzucił studia i wrócił z daleka, bo jak sam stwierdził, chce być ze mną i nie chce doprowadzić do grzechu nieczystości, gdybym się do niego przeprowadziła, a chce poczekać z pierwszym razem przez szacunek dla mnie do ślubu. To raz, a dwa jego tata jest chory na raka, lekarz nie daje większych szans i to też był jeden z powodów powrotu do domu rodzinnego. Szatan nakłaniał mnie, żebym wcześniej sama się za to wzięła, nie oglądać się na Boga, bo ten mój przyszły teść może umrzeć wcześniej, co jego zdaniem byłoby dobre, bo przynajmniej nie mielibyśmy zepsutych Świąt. Jestem w szoku, że szatan może dopuścić się takich rzeczy, żeby zniszczyć człowieka. Szatanowi bardzo nie podoba się to, że ten chłopak i ja chcemy być razem, dlatego tak mąci między nami. Jak ktoś by pytał, to szatan naprawdę istnieje.

    • Dopisek: ten nowotwór miał być zdaniem szatana na plecach, gdzie miałam sobie coś rozdrapać w te wakacje. Nic sobie nie rozdrapałam, uważałam,żeby nie dać mu szansy na potwierdzenie tej reguły a ten i tak przychodzi we śnie i mnie straszy.

      • Kasiu, idź do księdza egzorcysty on Tobie pomoże. Nie poddawaj się i módl się dalej.Z Panem Bogiem

        • Dziękuję za wsparcie. Dziś miałam w nocy taki dziwny sen. Śnił mi się prawdopodobnie mój anioł stróż, który ostrzegł złych stojących za moimi plecami, że jak nie przestaną mnie nękać,to trafia do więzienia. Potem usłyszałam we śnie męski głos, który powiedział mi: „W ciągu najbliższych kilku dni dostaniesz to, o co prosisz w modlitwie”, pokazała mi się we śnie godzina 21:37, a dziś Dzień Papieski 🙂 W modlitwie popołudniowej poprosiłam Ojca Świętego o kilka intencji, za siebie i moich rodziców. Tak jak w tamtym roku, kiedy 23 grudnia poszłam spać i przyśnił mi się jakiś męski głos, który powiedział mi: „Jak się obudzisz, to poproś Ojca Świętego o pomoc. On na pewno się za tobą wstawi”. Obudziłam się, patrzę na zegarek w telefonie, a tu godzina 21:37. No to poprosiłam w modlitwie, bym mogła spędzić Wigilię z bliskim mi mężczyzną po kilkuletniej rozłące. I zostałam wysłuchana, tylko do pełnej realizacji brakło dosłownie kilka milimetrów. Po tej dzisiejszej modlitwie byłam taka szczęśliwa, że z tego szczęścia aż chciało mi się płakać 🙂

      • Współczuję Pani bardzo. Polecam modlitwę do św Michała Archanioła. Pomodlę się i tą modlitwą za Panią 🙂 +Ojcze Nasz

        • Dziękuję za modlitwę. Jest źle, ale nie ugnę się szatanowi pod jego agresją. Wierzę lekarzom i wynikom badań mi zrobionym w maju, które wyszły pozytywnie. A to bydlę mnie nęka na okrągło. Chciałabym wiedzieć, co się stanie, kiedy wszystko dobrze się skończy i woła Boga zostanie zrealizowana. Czy szatan nadal będzie mnie atakował, gdy ja będę prosić w modlitwie o ochronę?

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!

    1 - 9 sierpnia 

    Nowenna

    za uzależnionych