Anonim: Nowenna zaskakuje

Na początku byłem sceptycznie nastawiony do nowenny. Byłem już tak zdesperowany, że stwierdziłem, że nowenna mi nie zaszkodzi, a może pomoże. Odmawiałem na początku niechętnie, ale już po paru dniach zauważyłem, że Maryja wlewa w moje serce spokój i ukojenie. Po odmówieniu nowenny jednak nie od razu uzyskałem łaski o które prosiłem. Maryja kazała mi być cierpliwym uczniem. Gdy już zacząłem tracić nadzieję, to oferty wysypały się jak z worka. Znalazłem pracę w zawodzie, z szansą na rozwój i z dobrym wynagrodzeniem. A oferty dalej się pojawiają! Czas zatem wybłagać kolejne łaski, tym razem nie dla siebie.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości