Anna: Cudowne uzdrowienie

Na tę modlitwę trafiłam w trakcie przeglądania internetu, czytania świadectw ludzi, którzy otrzymali wyproszone łaski. Po wysłuchaniu opowiadania pewnej pani pomyślałam, że to naprawdę się dzieje. Na drugi dzień wraz z mężem zaczęliśmy odmawiać nowennę w intencji mojego zdrowia. Jestem po operacji nowotworu trzonu macicy, po radioterapii. Wszystkie narządy wewnętrzne uszkodzone – skutek leczenia (choroba popromienna). Dodatkowo dwa kamienie w lewej nerce (4 mm, 6 mm), w prawej 1 (6 mm), stłuszczenie i zwapnienie wątroby, chora trzustka i żołądek. W czasie odmawiania nowenny (części dziękczynnej) dostałam bardzo silnych bólów brzucha, przez co trafiłam do szpitala. Moje myśli były naprawdę różne, ale mimo to nadal wierzyłam, że się uda. W szpitalu zrobili mi badanie USG, to tylko potwierdziło stan mojego złego samo­poczucia. Wróciłam do domu z zaleceniami lekarzy i kolejnymi lekami. Po dwóch dniach miałam wspaniały sen. Widziałam w oddali Pana Jezusa. Miły, żeński głos, który powiedział, że Jezus niedługo do mnie przyjdzie. Czekałam na to z utęsknieniem. W trakcie modlitwy (czterdziesty siódmy dzień nowenny), lekarz skierował mnie na tomograf komputerowy z kontrastem narządów wewnętrznych w celu wykluczenia bądź potwierdzenia przerzutów nowotworu. Po trzech dniach odebrałam wyniki badań i ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że wszystko jest w porządku. Narządy odpowiedniej wielkości, bez żadnych zmian ogniskowych. Sam lekarz prowadzący stwierdził, że to cudowne uzdrowienie, bo w moim stanie wręcz nie było to możliwe, żeby tak po prostu być zdrowym. Wszystkie te łaski zawdzięczam Matce Bożej. To Ona swoim wstawiennictwem u Boga sprawiła, że jestem zdrowa. Nie wyobrażam sobie teraz dnia bez nowenny.

  • Tym świadectwem dodałas mi sily i nadziei. Mój mąż choruje na nowotwór. Jest zle,przerzuty. Czeka za nowoczesnym lekiem. Myślę, że się uda doczekać. Dziękuję za pokrzepiajace świadectwo.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn pompejański i otrzymuj comiesięczne wiadomości