Kasia: Tak bardzo prosiłam

Sama wychowuje córke. w zyciu to ja nie mam wiele szczescia. ale wszystko jest do zniesienia tylko bardzo potrzebuje stałej pracy. gdyby nie pomoc mojej mamy nie wiem jak dałabym sobie rade w czasie kiedy nie mam racy. Pojawiła sie mozliwosc pracy, idealna dla mnie. w urzedzie gminy blisko mojego miejsca zamieszkania i szkoły córki. zeby lepiej przygotowac sie do konkursu na to stanowisko poprosiłam o przyjecie na staz do tego urzedu. odbyłam nawet dwa staze. w miedzy czasie odmówiłam Nowenne Pomejańską w intencji zeby wygrac konkurs i byc przyjeta na do pracy. az w koncu ogłosili konkurs . i niestety wygrał ktos inny. przewage w wyniku egzaminu miał niewielka bo tylko trzy punkty. Oczywiscie był lepszy. Nie prosiłam o nic nadzwyczajnego . tylko o mozliwosc zarobienia na zycie dla siebie i córki. prosze nie pisac ze Ban Bóg ma dla mnie inne plany

NOWOŚĆ

Chcesz poznać własne serce? 

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości?

63
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
13 Wątki komentarzy
50 Wątki z odpowiedziami
27 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
25 Autorzy
WioletaRobertPaweł GerardeniaAnonim2 Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Krystyna
Gość
Krystyna

Ja o pomoc w rozwiazaniu problemu mieszkaniowego modlilam sie kilka lat a rozwiazanie pojawilo sie kiedy juz prawie zwatpilam.Wiec nigdy nie wiadomo

Kasia
Gość
Kasia

Dziękuję Krysiu za otuchę, bo jestem w beznadziejnej sytuacji mieszkaniowej. Za dwa dni kończę nowennę w tej intencji, a tu dowiaduje się, że nadgodziny w ramach etatu i zamiast być lepiej wszystko się wali…

Ewelina
Gość
Ewelina

Kasia, kiedyś usłyszałam takie stwierdzenie, że im bardziej próbujesz coś hmm przyciągnąć, wyprosić (jak zwał tak zwał) tym bardziej oddalasz w czasie spełnienie tego. Wiem na swoim przykladzie. Tak miałam ze studiami i pracą. Przykładowo, będąc w obecnej pracy pomyślałam ‚kurczę fajnie by było redagować stronę’ i zapomniałam o tej myśli, nie skupiłam się dłuźej na niej i po 3 miesiacach zaproponowano mi właśnie redagowanie stron. Dlatego jeśli jesteś pewna źe czegoś chcesz bądź chciałabyś by się stało, pomódl się, pomedytuj i staraj się nie myśleć o tym zbyt intensywnie. Podejmuj działania w kierunku o jakim prosisz, bądź pozytywnych myśli.… Czytaj więcej »

Dorota
Gość
Dorota

Skąd wiesz Kasiu, może być że dostaniesz coś jeszcze lepszego niż ta.Nigdy nie wiadomo to prawda.

mena
Gość
mena

Kasiu Pan Bóg najpierw porządkuje nasze serca potem nasze życie i dopiero udziela nam łask o które Go prosimy. a to ze strony deon.pl „Ile razy przeżywałeś frustrację, że prosisz o coś Boga – długimi modlitwami – a nic się nie zmienia. Czyżby Bóg był głuchy? A może trzeba odpowiednio długo prosić, aby zmienił zdanie? Nie ma się co bać. Trzeba się modlić. Ale potrzeba tu jeszcze jednej rzeczy. Pan Bóg chce nas uporządkować tak, żebyśmy coś zrozumieli. Pan Bóg nie przychodzi jak bajkowy święty Mikołaj z workiem pełnym prezentów. Warto nie dać się łzawym historyjkom, które można usłyszeć na… Czytaj więcej »

mena
Gość
mena

Tytuł filmu to „Czy prosić Boga ma jakikolwiek sens?”

mena
Gość
mena

Drugi film to „Czy można Boga prosić o konkrety?”

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Raczej nie. Ile razy było tu świadectwo, że kobieta ma dziecko(jest w ciąży) z jakimś mężczyzną i prosi o to by się ożenił i zadowolona pisze, że została wysłuchana. Jakie tam porządki w sercu robi Bóg? Czemu dajecie dziewczynie niepotrzebne złudzenia, nadzieje? Przecież Bóg jest Wszechmogący-On może wszystko, zawsze i wszędzie. Da jak będzie chciał, niekoniecznie po NP czy innej modlitwie, a bardzo możliwe, że i bez modlitwy. To Jego wybór, nie mamy najmniejszego wpływu na to. Piszę to po 16 latach doświadczenia, różnych modlitw, litanii nowenn, a ostatnie 4 lata w kole żywego różańca. Proście a będzie wam dane… Czytaj więcej »

gość
Gość
gość

Zakładasz,że to Ty wiesz lepiej od Boga jak ma wyglądać konkretna sytuacja i Twój punkt widzenia jest według Ciebie lepszy. I chyba w tym tkwi sedno Twoich niepowodzeń.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Może przez pierwsze 5-10 lat tak, ale ostatnie lata daję mu wolne rozwiązanie, ale rozwiązanie, a nie pozostawienie samemu siebie- chyba, że wg. Ciebie to jego punkt widzenia. Skoro tak to powtarzam modlitwa niepotrzebna, bo i tak nie ma różnicy.

gość
Gość
gość

Jednak cały czas próbujesz narzucać swoją wizję, oceniać Boga, kontrolować i krytykować Go.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Nie, chciałabym w wielu sprawach by było tak jak ja chce konkretnie, ale wiem, że tak nie będzie to zostawiam te sprawy na bok, mam już na nie wymodlone- niech se żyją swoim życiem, niech robi co chce z nimi. Te na których mi najmniej zależy to staram się ile ja mogę. Jak można Boga kontrolować, przecież to istota nie dająca się ogarnąć rozumem. Chyba się nie da. Oceniać, krytykować – wszystko, zawsze i wszędzie oceniam to i Boga na swój ludzki sposób. Konstruktywna krytyka to nic złego to po prostu wnioski z danej relacji. Czy słuszne i ja i… Czytaj więcej »

Dominika
Gość
Dominika

Trochę tutaj przeczysz sama sobie , masz doświadczenie w czym ? bo nie rozumiem, napisałaś że Bóg powiedział ,, Proście a będzie wam dane” i tylko tyle a prosimy w modlitwie, skoro masz takie doświadczenie tylko nadal nie wiem w czym to powinnaś wiedzieć, że przez modlitwę czy westchnienia Bóg nas słucha. A zdanie które nazwałąś hasłem, no wybacz ale nie zgodzę się z Tobą, jest one zapisane w biblii i to każdy interpretuje według siebie, dla jednego jest to obietnica a dla drugiego wskazówka by zacząć prosić Boga w modlitwie. Kiedyś spotkałam się z takim słowem Bożym nie przytoczę… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Może i zawile, niezrozumiale piszę, to powtórzę, doświadczenia w modlitwie, możesz to nazwać ładniej. Ja napisałam tylko liczę lat niewysłuchania. Napisz mi w czym sobie przeczę, ale tak prosto i nieskomplikowanie bo nie rozumiem. Piszę, że Bóg wysłuchuje kiedy chce kogo chce itd. wiem to bo 16 lat się modlę w różnych intencjach, nie zostałam wysłuchana(uprzedzę zdecydowana większość była próśb była bez podpowiadanego rozwiązania) to mam podstawy by twierdzić, że to hasło. Ja tak twierdzę, nie każe Tobie innym wierzyć w to. To raczej większość tu piszę, że pewnie musisz poczekać, więcej cierpliwości i inne złote rady. A czy ktoś… Czytaj więcej »

Dominika
Gość
Dominika

A jeżeli są osoby które pisząc te złote rady doświadczyły łaski? Są wzloty i upadki, ale Bóg potrafi nas wyciągnąć z każdej zawiłej sytuacji, ktoś mądry kiedyś tu napisał żeby nie traktować tej modlitwy jako maszynki do spełnienia próśb, 16 lat to dużo, nie chcę Ci tu pisać że może masz zmienić podejście , czy się źle modlisz bo nie mi to oceniać, ja jestem też za tym że Bóg najpierw robi nam porządek w sercu bo sama tego doświadczyłam, widzę po sobie kolosalną zmianę, jaka byłam a jaka jestem teraz. A jak dla mnie trochę przeczysz tym żę modlisz… Czytaj więcej »

też Ania
Gość
też Ania

Właśnie w takich sytuacjach BARDZO brakuje tu mądrej osoby, np. Kapłana, który potrafiłby skomentować takie sytuacje. Nie znam AgnieszkiC i nie będę Jej oceniać. Sama mam całe mnóstwo pytań i codziennie upadam w ufności. Próbuje ufać i upadam. Agnieszko, nie bój się pytan bez odpowiedzi. Mnie bardzo pomagają wpisy Ojca Kramera na fejsie i blogu, ale każdy musi znaleźć swój sposób. Pozdrawiam i życzę dużo dobra. Agnieszko, najważniejsze żebyś była prawdziwa, ze swoimi pytaniami, żalem, sercem, ale była przed Bogiem.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

To faktycznie lepiej mi odejść od Boga.
Atakuje jak to piszesz bo mam żal, że „mówi tak a robi co innego.
Modlę się bo ja słowa dotrzymuję, ja z Nim więź chcę utrzymać, co On z tym robi, Jego sprawa.

też Ania
Gość
też Ania

Agnieszka, nie zam odpowiedzi na pytanie – dlaczego? Wiem tylko jedno, warto być przy Bogu, nawet jeśli po ludzku wszystko jest nie tak. Dużo dobra Ci życzę.

też Ania
Gość
też Ania

Agnieszko, nie wszystko, co po ludzku uważamy za łaskę, jest nią rzeczywiście. Bywa i tak, że to, co wg nas jest łaską, wcale nia nie jest. Nie każde powodzenie w sensie ziemskim jest łaską. Nie każdy trud jest brakiem łaski. Agnieszko, a może pomoże Ci adoracja i jak napisała mena kierownik duchowy lub stały spowiednik.

Dominika
Gość
Dominika

Rozumiem, że masz żal, nie Ty jedna byłaś/ jesteś w takiej sytuacji, wiem co piszę uwierz mi, sama też tak miałam nie raz zawód, albo pytania w głowie, nawet krzyczałam sama do siebie, nie wspomnę ile łez wylałam ale zawsze po tym uciekałam do kościoła by chociaż posłuchać czytania, traktowałam to jak odpowiedź na moje problemy, nie mówię że masz robić tak jak ja, bo każdy ma na to swój sposób, czasami tak mi brakowało nadziei, że na siłę chciałam wierzyć ale wiedziałam że oszukuje sama siebie i Boga, Trzeba mocno wierzyć i podnosić się po upadku nawet jak już… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Remi Recław – nie słuchałam, Szustaka znam, tylko co to da, Szustaka słucham od paru lat z przerwami.
Dzięki za próbę pomocy.
Idę zwierzaki ogarnąć.

Anonim2
Gość
Anonim2

A co to za zwierzaki? Domowe ?

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Domowe – 4 psy, 2 koty i trochę gospodarskich brata, na wsi jechać.

Anonim2
Gość
Anonim2

W jednym z powaznych artykulòw czytam, ze osoby posiadajace zwierzeta zyja dluzej np majac kota zycie wydluza sie o 5 lat. Sa zwierzaki wspanialymi towarzyszami i antydotum na samotnosc i depresje. Jak juz do kogos zamòwic slowa to mozna przynajmniej z kotem pogadac. Cos wiem na ten temat. Pomyslcie o tym zanim zaczniecie rozpaczac jestem sam, bez przyjaznej duszy. Piekne to co robisz, choc moze niedocenione…

enia
Gość
enia

P.Bogumilo akuku

też Ania
Gość
też Ania

Sama wielokrotnie zwracałam uwagę na wpisy o takiej treści więc zabiorę głos. Nie jestem Bogiem, nie twierdzę też, że Bóg komus nie może błogosławic bo wszyscy jesteśmy grzesznikami. Tylko przyznaję, czuję się dziwnie czytając radosne wpisy o wspólnym życiu z partnerem, czasem i ciąży i to wszystko z Bożym Błogosławieństwem. Slub w planach na kiedys tam. Moi Drodzy, jeżeli nie ma przeszkód do zawarcia sakramentu małżeństwa, po co żyć z partnerem, skoro można z mężem? Dlaczego nie zaprosić do tego związku Boga w sakramencie małżeństwa? Po co pozbawiać się przyjmowania komunii? W komunii jest szczególne zjednoczenie z Bogiem i błogosławieństwo.

też Ania
Gość
też Ania

Kiedys Hanka, ktorej już tu nie ma napisala, ze najpiekniejszym podziekowaniem Maryi za spelniona prośbę odnośnie poznania przyszlego dobrego męża jest zachowanie czystości do sakramentu małżeństwa. Od siebie powtórzę – nie stawia się wozu przed koniem. Nie neguje czyjś zapewnień o szczęściu z partnerem, ale wolę być szczęśliwa z możliwością przystępowania do komunii. Tyle z mojej strony.

gość
Gość
gość

Kasia nie napisała, że żyje w nieuregulowanej sytuacji – Agnieszka C. snuje rozważania na temat modlitw niewysłuchanych i niesprawiedliwości Niebios , a i tak ostatnie słowo należeć będzie do Pana Boga. Niezależnie czy koń stoi przed wozem czy za. I na nic ludzkie spekulacje i dywagacje.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Aż sprawdziłam komu ja odpisałam.
Ja nie pisałam nic o Kasi, mój pierwszy komentarz to komentarz do tekstu meny(sprawdź) i porządkowania serca przez Boga, że najpierw Bóg to robi.
A ja się z tym nie zgadzam, dlatego napisałam, że często tu są świadectwa, gdzie w całkiem odwrotny sposób są wysłuchiwane modlitwy.
Gdzie w moim wpisie jest nawiązanie do Kasi?

mena
Gość
mena

Agnieszko C ja napisałam ten komentarz bo tak działo się w moim życiu i nadal dzieje, Bóg wie czemu czegoś nam nie daje,wie co jeszcze my powinniśmy zrobić np. jakie wady w sobie pokonać żeby móc lepiej współpracować z łaską bożą. Jak dla mnie to u Ciebie są dwie drogi jedna to coś stoi na przeszkodzie w Twoim sercu na całkowite działanie Boga w Twoim życiu najlepiej by się tu sprawdził kierownik duchowy druga droga to możesz należeć do grupy dusz uprzywilejowanych gdzie Bóg w sposób szczególny ufa takim duszom i daje im łaski ,których nie odczuwają nie widzą nie… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Na pewno do drugie grupy nie należę.
Jak mam wyzbywać się wad, jak spotyka mnie tyle ciosów w życiu, a wszystkie za zgodą Boga, tylko można wpaść w rozpacz i zniechęcenie.
Ja nie mam silnego charakteru, ale chyba o tym zapomniał.
Dziękuję i również pozdrawiam
Wszystkiego dobrego.

też Ania
Gość
też Ania

Agnieszka, pogadaj na spokojnie z mądrym kapłanem. Nie dołuj się. U Ciebie też jest wyjście z sytuacji.

enia
Gość
enia

AgnieszkaC odmawiaj Różaniec a wszystko bedzie sie prostować u Ciebie w życiu. Pamietaj o modlitwach za najbardziej zapomniane dusze czyśccowe, jak Cie stać zamów za nie Msze sw, Drogę Krzyzową odpraw, Koronke do Bozego Miłosierdzia.
Mam podarowane życie po raz kolejny,myslę ze to dusze czyśćcowe ostatnio uchroniły mnie i wiele innych osób przed dramatem. W prezencie dla dusz mam zamówioną Msze sw

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Tak, wyprostuje mi się tydzień przed śmiercią, ale szczęśliwe życie będę miała 🙂
Odmawiam różaniec bo należę do koła żywego różańca, uściślając odmawiam dwie dziesiątki bo należę jeszcze do jednej róży.
W kole żywego różańca zawsze w listopadzie modlimy się za zmarłych i dusze w czyśćcu.
Ale dzięki za rady. Od Boga nie odejdę stety lub niestety, nie mam silnego charakteru, a muszę mieć z kim pogadać.

enia
Gość
enia

Dobrze, że jesteś

anonim
Gość
anonim

To porozmawiaj z Bogiem też własnymi słowami, tak po ludzku, powiedz mu to co się z tobą dzieje, co czujesz. Wiem, że tobie nie musi to pomóc, ale zaryzykuję, trwaj w ciszy. On przemawia, również przez myśli i uczucia, naprawdę. rozmawiaj z nim w sercu, nie musisz wypowiadać żadnych słów, spróbuj.

mena
Gość
mena

Do Agnieszki C napewno to nikt nie wie i nie można z góry zakładać, Bóg przewarznie na swoje narzędzia wybiera zawsze dusze słabe .
Dla mnie najlepszym dowodem ,że jesteś duszą wybraną jest fakt ,że pomimo tylu cierpień wciąż przy Nim jesteś ,czasem ponarzekasz ,ale to robi każdy gdy jest doświadczany. No coż nagroda czeka Cię wielka bądź tego pewna . Spójrz na Hioba po pierwsze pomimo wierności Bogu też narzekał ,a podrugie nagrode za wierność też otrzymał.”4 Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.”
Błogosławieni czyli inaczej mówiąc szczęśliwi.Bo błogosławiony znaczy szczęśliwy.

mena
Gość
mena

Bóg zawsze wynagradza stokrotnie.

mena
Gość
mena

Jeszcze jedno do Agnieszki C pomyśl może warto wprowadzić w życie rade Maryji ,którą dała Clotilde „Odmawiaj codziennie 15 tajemnic różańca, nie zaniedbuj tego nigdy!”.

O wypełnienie Bożych Planów im cięższa taka modlitwa tym bardziej złemu zależy ,aby te Plany Boże wobec nas się nie wypełniły.

anonim
Gość
anonim

Bóg robi porządki w sercach ludzi. Nikt dokładnie nie wie, co dokładnie działo się po zakończeniu tej Nowenny- po jakim czasie się pobrali. Bóg zna każdego z nas lepiej niż my siebie i wie, że jeśli coś nie jest zbawienne dla nas to taką łaską obdarzyć nas nie może, a przynajmniej nie wtedy, kiedy nasze serca nie są gotowe przyjąć danej łaski. Mogę ci opowiedzieć, że inna dziewczyna dała świadectwo, że Bóg nie pozwolił być jej z mężczyzną, który ją dosłownie zniewolił i wykorzystał. Ona dała mu wszystko. Na początku nie chciała z nim współżyć, a potem jednak się zgodziła,… Czytaj więcej »

Eliza
Gość
Eliza

Zgdzam się w stu procentach.
I choć tak trudno zaufać i oddać się bezgranicznie, to trzeba choćby odrobinę na początek a staną się ciche cuda.

Iza
Gość
Iza

A dlaczego gniewasz sie na Boga, ze ktos lepszy wygral. Moze tamta osoba tez sie modlila I ma powolanie do tej pracy a Ty dopiero zrobilas praktyke bo blisko szkoly dziecka. Widzisz, ze nie warto upierac sie przy konkretnym rozwiazaniu a z doswiadczenia wiem, ze Bog zawsze wie lepiej. Gdyby ludzie modlitwa zdobywali stanowiska to byloby pelno niekompetentnych ludzi na nieodpowiednim miejscu.

Wiktoria
Gość
Wiktoria

A nie ma niekompetentnych?

Laura
Gość
Laura

Amen!

Katarzyna
Gość
Katarzyna

W Polsce nikt nie dostaje pracy w urzędach z konkursów!!! Dostają stanowiska ci, których poparły ciotki, wujkowie, albo znajomi znajomych. Konkursy są ogłaszane, bo muszą być. Ta osoba nie dostała etatu za 3 punkty różnicy, dostała, bo miała poparcie. Wszystkie porady tutaj są bez sensu, bo jak ktoś ma np. 5 zł na utrzymanie siebie i dziecka na np. 3 dni, to nie ma szans na wiarę, że jutro mu się polepszy. Żyjemy w XXI wieku, a już i 2000 lat temu za darmo trudno było coś otrzymać, bo w obiegu były już drahmy, albo wymiana barterowaz-towar za towar. To… Czytaj więcej »

Ania
Gość
Ania

Pros dalej, ja mam beznadziejna sytuacje – ale wiem, ze jak Bog nie pomoze, to nikt nie pomoze, wiec jak ta wdowa dobijam sie do Boga, bo On jest I wszystko moze (sama wychowuje 3 dzieci, maz sie ukryl, nie placi alimentow, nie ma kontaktu z dziecmi I zostawil mnie w beznadziejnej sytuacji mieszkaniowej).

Ma-r
Gość
Ma-r

Konkrety: proszę iść do urzędu gminy. Porozmawiać, tak po ludzku, od serca. z dyrektorem urzędu. Zapytać się czy jednak jest możliwość pracy ale może w innym wydziale / komórce. Powiedzieć, dlaczego tak bardzo Tobie zależy na tej pracy i co urząd gminy może mieć z zatrudnienia (oddanie pracy, bardzo dobra organizacje pracy – przy dziecku wyrabia się ona, itp itd). Proszę co jakiś czas przypominać się. A jednocześnie szukać tez w innych miejscach.
Zawsze lubiłam imię Kasia – osoby o tym imieniu są dobrymi osobami 🙂 Głowa do góry! Po deszczu zawsze jest słońce! Musi tak być!!!

Kasia
Gość
Kasia

Kasiu, rozumiem Cię. Ja prosiłam nieraz o pracę, a teraz leżę z chorą szczęka, nafaszerowana antybiotykami, spuchnięta. Chciałam zarobić na kanałowe leczenie zębów, niestety co mnie czeka to ich wyrwanie. Będę szczerbata, wygląda to strasznie, gdy żeby są usuwane, które są widoczne gołym okiem. Z bezsilności, bólu, wyje ze złości. Nawrzeszczałam na mojego psa, płacze z złości. Prosiłam o pracę, a nie mogę zarobić na wyleczenie własnych zębów. Nieraz mówiłam Maryi że potrzebuję tej pracy, by zarobić na uratowanie zębów, na zrobienie innych badań medycznych. Nie, ja mam cierpieć. Maryja ma mnie w dupie! Nie będę udawać, że jest pięknie.… Czytaj więcej »

gość
Gość
gość

Ale czemu nie leczyłaś wcześniej zębów tylko doprowadziłaś się do takiej sytuacji ? A badania możesz przecież zrobić na NFZ.

Kasia
Gość
Kasia

Leczyłam żeby na bieżąco. Te o które mi chodzi, miały być do leczenia kanałowego. Niestety, coś poszło nie tak i teraz mam co mam. Poprosiłam w krótkiej modlitwie ojca świętego Jana Pawła II o wsparcie w tej sprawie, to za kilka minut przyszedł mój tata z informacją, za pożyczy mi na to pierwsze leczenie prywatne, nie chce czekać na NFZ, bo to jest kpina, że na zachcianki ci posłowie mają, a na leczenie obywateli nie, moja babcia 3 lata czeka na wizytę u lekarza, więc na NFZ machnęłam ręką. Zresztą z NFZ mam złe wspomnienia, do lekarza na kasę chorych… Czytaj więcej »

gość
Gość
gość

Są dobre przychodnie i lekarze leczący na NFZ, nikt łaski nie robi,tysiące ludzi leczy się na fundusz. Leczenie kanałowe to skutek tego, że toczył się przez dłuższy czas stan zapalny + próchnica.

Kasia
Gość
Kasia

Wiem, gość. Niemniej dziękuję za informacje, zawsze dobrze jest pisać z kimś kto się na tym zna. A swoje żale i tak musiałam wylać, człowiek pod wpływem stresu i adrenaliny nie panuje nad sobą.

Gosia
Gość
Gosia

Kasiu, nie obrażaj Boga, ani Matki Bożej na katolickim forum, stres stresem, ale pisanie tak o Matce Bożej to duża przesada

Kasia
Gość
Kasia

Wiem Gosiu. Ale ja jestem bezsilna wobec tego wszystkiego. Chciałabym,żeby było dobrze, żebym mogła zarazić innych swoim wysłuchanym świadectwem. Ale ja nie mogę tego zrobić. Obiecałam sobie, że gdy tylko zostanę wysłuchana i moja intencja się powiedzie, to będę informować innych, dawać im otuche, pocieszać w ich cierpieniu. Ale nie mogę tego zrobić. W czym ja i inni niewysluchani jesteśmy gorsi od tych, którzy dostają co chcą. Przecież proszenie o pracę, o dobrą żonę, dobrego mężczyznę, o zdrowie to nie wykuta na pamięć tabliczka mnożenia. Prosisz z serca, z tego, co ci serce mówi. Nie uczysz się na blachę modlitwy,… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

Kasiu, masz błędny obraz Boga, nie jesteś gorsza, nie wiem, czemu Twoja prośba nie została spełniona, ale to nie jest tak, że odmawiasz i masz
Uwierz, są tu świadectwa różne, niektóre uczą pokory…
Wiesz, Panu Bogu nie zależy na sławie w ludzkim rozumieniu, wystarczy, że będziesz Go miała w sercu
I zachowaniem świadczyła, że jest
A to może i trudniejsze niż napisanie świadectwa

też Ania
Gość
też Ania

Może właśnie pragnienie życia z Panem Bogiem także wtedy, gdy wiele spraw nie układa się tak jak byśmy chcieli, jest piękniejszym świadectwem, niż to o wysłuchanych prośbach? Zobacz, nie jest sztuką trwać z Panem Bogiem gdy wszystko idzie tak jak pragniemy. Kiedyś słuchałam człowieka, który mówił o sukcesach i miałam wrażenie, że słucham bardziej szkolenia motywacyjnego, biznesowego niż świadectwa wiary. Dla mnie właśnie chęć życia z Panem Bogiem, w tym co tu i teraz (zwłaszcza gdy nie jest łatwo) jest czytelniejszym świadectwem.

Agga
Gość
Agga

Kasiu, Tobie prócz modlitwy wg mnie potrzebny jest psycholog. Mówie z własnego doświadczenia.

maria
Gość
maria

…..a ile potrzeba na wyleczenie? Zrobimy tu skladke

Kasia
Gość
Kasia

Pani Mario. Dziś rano tata stwierdził, że na ile może tak mi pomoże. Kuzynka obiecała pomoc, więc może jakoś to będzie. Dziękuję za tą propozycje, pomodlę się za Was.

mena
Gość
mena

 Kategorie Wszystkie Polska i Świat Rodzina Kościół V Kolumna Kogiel Magiel wyświetl pełną wersję s. Faustyna Kowalska: Widziałam życie wieczne Św. Faustyna Kowalska zostawiła nam niesamowity skarb, swój „Dzienniczek”. Poniżej kilka cytatów z tego bożego dzienniczka, o śmierci człowieka, czyśćcu, piekle i niebie. Ku przestrodze dla tych co nie wierzą 780-781. ŚW. FAUSTYNA WSPÓŁCZUJE DUSZOM NIE WIERZĄCYM W ŻYCIE WIECZNE O mój Boże, jak mi żal ludzi, którzy nie wierzą w życie wieczne, jak się modlę za nich, aby ich promień miłosierdzia ogarnął i przytulił ich Bóg do łona ojcowskiego. O Miłości, o królowo. – Miłość nie zna bojaźni,… Czytaj więcej »

Paweł Gerard
Gość
Paweł Gerard

Proszę się zwrócić o pomoc do czcigodnego sługi Bożego Ojca Wenantego Katarzyńca. Szczęść Boże LB6 do zobaczenia najpóźniej w Niebie.

Robert
Gość
Robert

Ja się modliłem o uzdrowienie żony wiek 41 lat, no i chodzę codziennie na cmentarz, skąd ja wiem czemu tak? Ale muszę się z tym pogodzić bo za malutki jestem by się stawiać Bogu.

Wioleta
Gość
Wioleta

Katarzyno , pamiętaj , że Nowenna Pompejanska to nie magiczne zaklęcie. To modlitwą wytrwałości. Św Monika modliła się za swojego syna ponad 20lat! To nie jest łatwe , nie jesteśmy w stanie zrozumieć Bożych planów, ale na tym polega wiara żeby ufać, nawet gdy wydaje się że Bóg nas opuścił. On nas nigdy nie opuszcza. A Nowenna, jak każdą modlitwa, ma nas przede wszystkim przybliżyć do Boga, umocnić, zdać się na Jego wolę nie nasza. Modlitwa sprawia że stajemy się pokorniejsi. Zaufaj Bogu. Nie traktuj proszę modlitwy jak magicznego zaklęcia, pan Jezus w ogrojcu też modlił się o to by… Czytaj więcej »