• Piękne świadectwo mi też dało pokrzepienie. TEZ TRACE NADZIEJE I ZACZYNAM SIE ZLOSCIC NA PANA BOGA W OBECNEJ PRACY MOBBING I BARDZO NAPIETA ATMOSFERA. NERWOWO JUZ NIE DAJE RADY. JUZ NIE MAM SILY CZEKAC POZDRAWIAM

  • Chwała Panu niech jego miłosierdzie trwa na wieki amen niech Cię penienka otoczy opieką

  • Piękne świadectwo i szczególnie Twoja wytrwałość i upór w dążeniu do przodu. Toczyłaś totalną walkę, ktora wygrałaś!
    Bo właśnie Nowenna Pompejańska wymaga ufności i wiary. To nie jest tak, że po zakończeniu odmawiania -jesli nic się nie wydarzy -tzn.ze nie wysłuchana. Wręcz przeciwnie!-Trzeba wierzyć i czekać.Mam w tym doświadczenie. I nieraz otrzymałam łaski odrazu a bywalo,że inne pojawily sie po jakimś czasie.
    Pamiętam, że tak mówiła tez Matka Boża w Medjugoriu: Módlcie sie i czekajcie.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!