Marta: Zaufanie

Jestem w trakcie odmawiania drugiej nowenny pompejańskiej w życiu. Pierwszą odmówiłam kilka lat temu za pewnego księdza, nie wiem na ile Bóg jej wysłuchał, bo już gdy zaczynałam modlitwę praktycznie nie miałam z nim kontaktu. Ufam że intencja była dobra, i że Maryja mu pomogła. Obecnie modlę się o uzdrowienie z nałogu bliskiej mi osoby. Zaczęłam gdy dowiedziałam się że znów upadła. Trudno mi uwierzyć że moja modlitwa może mieć wpływ na życie tej osoby – ale bardzo zależy mi na jej szczęściu, bo widzę jak nałóg ją niszczy, i zabiera poczucie wartości. Czasem myślę że Maryja może wyprosić u Syna wszystko, czasem karcę się za myślenie „magiczne” i brak zaufania. Jednak głęboko wierzę i ufam że Bóg chce naszego szczęścia, i zrobi wszystko aby pomóc nam wrócić do Niego. To zaufanie dodaje mi sił do modlitwy.

NOWOŚĆ

Chcesz poznać własne serce? 

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o