Katarzyna: Zdrowe dziecko

Kiedy dowiedzieliśmy się z mężem, że po raz drugi zostaniemy rodzicami bardzo się cieszyliśmy. W 12 tyg życia płodowego naszego dziecka, dowiedzieliśmy się, że dzieciątko ma powiększoną przezierność karkową do 2,8. Lekarz zasugerował, żeby zrobić tzw Test Pappa (mamy wiedzą o co chodzi). Nie przypuszczaliśmy, że test ten wykaże coś złego… a jednak. Po ok tyg od zrobienia w/w testu ryzyko wystąpienia u naszego dziecka trisomii 21, tj. Zespołu Downa wynosiło 1:6. Zaznaczę, że za duże ryzyko wystąpienia ZD uważa się już wynik 1:300 i większy czyli 1:200, 1:100 itd. A u nas było 1:6! Oczywiście zapanowała rozpacz i smutek. Każdego dnia płakałam. Mąż mnie pocieszał, że na pewno będzie dobrze jednak prześladowała mnie myśl, że nasze dziecko może być chore. Jak wiadomo tej wady genetycznej się nie wyleczy. Trzeba z nią żyć- i my jako rodzice i nasze dziecko. Lekarz zaznaczył, że w tym wypadku, po dokładniejszych badaniach, mam prawo do terminacji ciąży, jednak ja wiedziałam, że takie rozwiązanie nie wchodzi w grę, nie ma takiej możliwości abym przerwała ciążę i jakie to dzieciątko by nie było to ja je chcę urodzić. Przeszukując internet w sprawach związanych z moim dużym ryzykiem ZD natknęłam się na świadectwa ludzi, którzy odmówili Nowennę Pompejańską. Owszem , słyszałam o niej kiedyś ale wydawała mi się modlitwą nie dla mnie- 3 części różańca codziennie przez 54 dni- nie dam rady myślałam. Jednak szybko przyszła myśl żeby spróbować. Kupiłam specjalną książeczkę pomocną przy odmawianiu Nowenny i dokładnie 1 stycznia zaczęłam modlitwę. Na początku nie było łatwo zorganizować sobie czas ale wkrótce udawało mi się to coraz lepiej. Razem z modlitwą przyszedł spokój i silne poczucie, że nie odmawiam tej Nowenny na darmo, że jest dla nas nadzieja. Zamówiłam Mszę Św. w Pompejach za pośrednictwem strony internetowej a nie mogąc osobiście uczestniczyć w niej, wybrałam się na Mszę w swoim kościele modląc się w intencji zdrowia mojego dzieciątka. W międzyczasie zrobiłam badania wolnego DNA płodu SANCO. Na wynik czeka się ok tyg. Po tym czasie zadzwonił lekarz i powiedział, że … jestem jedną z tych pięciu kobiet, które urodzą zdrowe dziecko. Radość była ogromna, ciężko było mi powiedzieć do słuchawki cokolwiek. Zdałam sobie sprawę, że moja modlitwa, mimo że jeszcze nie skończyłam jej odmawiać, została wysłuchana- Matka Boża wstawiła się za nas u swojego Syna i wyprosiła cud. W czerwcu urodziłam zdrowego chłopca. Oprócz Nowenny za zdrowie dziecka odmówiłam jeszcze jedną z prośbą o sprawny poród bez komplikacji i taki też był. Teraz codziennie odmawiam choćby dziesiątkę różańca. Dla Matki Bożej nie ma spraw, które byłyby nie do rozwiązania. Kończąc myślę, że naprawdę WIARA CZYNI CUDA.

NOWOŚĆ

Chcesz poznać własne serce? 

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości?

6
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
2 Wątki z odpowiedziami
6 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
6 Autorzy
KamilaKingaOlgaEwaDorota Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Dorota 2
Gość
Dorota 2

Chwała Panu Bogu za ten cud. Blogoslaw Panie wszystkim rodzicom oczekujacym potomstwa

Dorota
Gość
Dorota

Chwała Panu, dzięki za świadectwo.

Ewa
Gość
Ewa

Tak jak napisała Katarzyna : wiara czyni cuda. Kto wierzy naprawdę ten otrzyma. Chwała Panu!

Olga
Gość
Olga

A ja nie rozumiem jak można modlić się o to żeby dziecko nie miało ZD, przecież to nie jest wada zagrażająca życiu, to nawet nie jest choroba a zespół pewnych cech zew i wew, te osoby normalnie żyją i są w 90% zadowolone ze swojego życia, myślę że porostu miałaś szczęście, Matka Boża nie wstawialaby się w tak błachej sprawie, w ogóle nie rozumiem jak można o coś takiego prosić… ZD to wyzwanie jedynie dla rodziców nie dla dzieci

Kamila
Gość
Kamila

Kobieto nie masz dziecka z ZD i nie jesteś rodzicem zapewne takiego dziecka, proszę milcz i nie podwazaj cudów Maryii

Kinga
Gość
Kinga

Piekne świadectwo. Daje dużo nadziei.