Aga: Inna wola Boga

Odmówiłam 5 Nowennę Pompejańską. Pisałam już jedno świadectwo ale nie pojawiło się ono na stronie. Mój mąż porzucił mnie z dziećmi w kwietniu 2018r. od września zaczęłam się modlić Nowenną Pompejańską. On ciągle mnie wyzywał, obrażał, twierdził, że od lat mnie nie kocha i nie może na mnie patrzeć. Pojawiła się inna kobieta, równie okrutna jak on. Też twierdziła, że ja kłamię a mój mąż mówi prawdę i ja nie interesują dzieci ani nasze cierpienie. w październiku mój mąż jednak chciał wrócić. Pomyślałam wtedy Boże ta Nowenna działa. Jednak był to tylko tydzień. Przed dwa dni był miły a później zaczął wychodzić, krzyczeć wyzywać na dzieci. Ciągle z telefonem więc pewnie mieli ze sobą kontakt. Mą twierdzi i ona też, że nic ich nie łączy. Ja wierzyłam, miałam nadzieję modliłam się. Modliłam się o tą kobietę, żeby poznała wolnego mężczyznę. Niestety tak się nie stało. 30 czerwca skończyłam swoja 5 Nowennę. Modliłam i nadal modlę się innymi modlitwami, zamawiałam Msze Św. by ratować to małżeństwo, błagała męża o opamiętanie. On nawet z dziećmi ma niemal żaden kontakt. Jakby był albo tak bardzo zakochany albo jakiś opętany tą miłością. Twierdzi, że nie jest z nią w związku a czasem z nią pomieszkuje. Chyba jasne, że kłamie. Przynajmniej ja tak uważam. Mój świat runął. Zostałam z wszystkim sama jeszcze z ogromnym kredytem. Moja nadzieja została mi też zabrana, że on kiedykolwiek wróci. Taka widocznie jest wola Boga i nie mogę się z nią nie zgodzić chociaż bardzo cierpię. Mimo to pragnę zaświadczyć, że Matka Boża pomaga mi na co dzień ogarniać problemy, stawia na mojej drodze życzliwych ludzi, którzy nam pomagają.Jesteśmy zdrowe, dzieci dobrze się uczą. To wyjątkowa modlitwa i serdecznie ją wszystkim polecam. Wiem, że pewne zdarzenia w moim życiu dzieją się z pośrednictwem Matki Bożej i uproszonych łask. Dziękuję Mateńko. Może to nie jest jeszcze ten czas a moja cierpliwość jest za mała. Przepraszam Cię Boże za oczekiwania i czasem złość, że ich nie spełniłeś tak jak chciałam. Ty wiesz co dla nas jest najlepsze. Wybacz mi to. Dziękuję za wszelkie łaski. które otrzymałam. Niech nie moja lecz Twoja wola Panię niech się stanie. „Jezu Ty się tym zajmij”

Kompendium

o nowennie

pompejańskiej

63
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Wątki komentarzy
58 Wątki z odpowiedziami
24 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
22 Autorzy
JoannaGosiaElżbietaNatkaeva Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
też Ania
Gość
też Ania

Myślę, że wolą Boga nie jest rozpad małżeństwa. Tu w grę wchodzi wolna wola drugiego człowieka. Inna sprawa to czy małżeństwo z takim człowiekiem zostało zawarte w sposób ważny, ale tego na forum nie rozstrzygniemy. To, co powiem może brzmieć kontrowersyjnie, ale może i lepiej żeby dzieci nie mieszkały z ojcem, który zachowuje się w taki sposób, tak traktuje ich matkę i je same? Autorko, dużo dobra dla Ciebie i mądrych, dobrych ludzi wokół życzę.

Miśka
Gość
Miśka

Ze wszystkim sie zgadzam, nawet z tym ze lepiej aby ojciec nie mieszkal z dziecmi jesli nie szanuje ich matki. Z jednym sie nie zgodze tzn z tym czy malzenstwo zostalo zawarte w sposob wazny. Sady Biskupie zostaly dane czlowiekowi „ze wzgledu na zatwardzialosc serc Waszych” – tak Jezus odpowiedzial gdy zostal zapytany dlaczego mozna dac list rozwodowy. Wiec Sady Biskupie sa opcja, kazde malzenstwo nawet ktore zostalo zawarte niewaznie mozna uwaznic nawet w sposob prywatny i tajny. Bylabym daleka od podsuwania takich pomysłów ze moze malzenstwo jest w ogole niewazne. Kazde malzenstwo jest WAŻNE dopoki nieudowodni sie jego niewaznosci,… Czytaj więcej »

Jazz
Gość
Jazz

Przy obecnej pladze prób stwierdzania nieważności przydałoby się uporządkowanie i wyjaśnienie wiążących się z tym zasad.

też Ania
Gość
też Ania

Miśka, Jazz, ja się zgadzam, że do unieważnień sakramentu małżeństwa należy podchodzić ostrożnie i z rozwagą. Tylko jak czytam, że mąż i ojciec po kilku latach małżeństwa oświadcza żonie, że jej nie kocha i nigdy nie kochał i odchodzi z inna panią to mam poważne wątpliwości czy taki pan był dojrzały do sakramentu małżeństwa (pomimo metryki). Zgodzę się jednak, że tu trzeba wiele rozwagi.

Marlena
Gość
Marlena

Nie zgodze sie. Malzenstwo to łaska. Jesli maz odszedl, to sprawka diabła, a nie woli męża. Mąż sam nie wie co robi

też Ania
Gość
też Ania

Marleno, nie róbmy z mężczyzn bezmózgich, bezwolnych stworzonek, które nie są w stanie myśleć. Każdy człowiek (pan mąż też) ma wolną wolę. My możemy ulec pokusie, ale zawsze jest tu akt woli. Dla mnie trwanie w sytuacji grzechu to akt woli, decyzja – grzeszna, błędna, ale decyzja. Pan mąż rozum ma i wiem, że coś już komuś obiecał, że ma dzieci, ale zdecydował jak zdecydował.

Anonim
Gość
Anonim

Takie stwierdzenie zwalanie wszystkiego na zlego jest niebezpieczne , czlowiek nie jest zabawka w reku diabla chyba ze sam tego chce, a kto siedzi w grzechu dobrowolnie- ten pan ma kochanke nikt go lancuchem do niej nie zaprowadzil – ten dobrowolnie sobie lancuch wybral. Jest spowiedz i sakramenty i nauka kosciola aby z tego bagna wyjsc

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Zarówno podjęcie decyzji o zawarciu małżeństwa jak i o odejściu i sprzeniewierzeniu przysięgi to wynik wolnej woli człowieka! Oczywiście ową kochankę wybrał z podszeptu złego ale nie wbrew wolnej woli!

Jola
Gość
Jola

Mój mąż też wybrał kochankę. Na początku było mu z nią cudownie- jak mówi. Gdy razem zamieszkali pojawiła się u niego samotność, czuje się jak na smyczy, ona go ogranicza. Ale to jego wybór, on tak chciał. Teraz czeka aż ona zrezygnuje z tego związku. Już nie ma własnej woli- jest osaczony przez tę kobietę. Ja modlę się za niego, nasze małżeństwo i za kochankę i czekam na jego powrót.

Kasia
Gość
Kasia

Jolu, a nie boisz się, że skoro raz odszedł do kochanki, potem wróci do ciebie, to potem znajdzie sobie inną kobietę i też do niej się przeprowadzi, a Ciebie zostawi samą? Że choćby się zarzekał, że tylko Ciebie kocha i takie tam to i tak kiedyś Cię porzuci? Pytam, bo czasem czytam drogie panie te wasze komentarze i serce mnie boli, że dałyście się wykorzystać, że mężczyźni się Wami bawią, waszymi uczuciami? Że jak się im nie podoba, to szukają przygód, a jak coś nie pasuje, to wracają tam gdzie mają zapewniony bezpieczny kąt? Proszę, panie nie obrażajcie się za… Czytaj więcej »

Jola
Gość
Jola

Masz rację, że może tak być. To trzecia kochanka, ale z 2 nie mieszkał. One miały mężów i wybrały swoje małżeństwa, bo do gry wkroczyli mężowie. Ta trzecia jest sama i mój mąż myślał że to będzie idealny i prawdziwy związek. Szybko, bo po 2 miesiącach wspólnego mieszkania z nią doszedł do wniosku, że romans z młodszą kobietą to nie to. Wcześniej wmawiała mu, że go doskonale rozumie, a dziś ogranicza mu kontakty zawodowe, rodzinne, przyjacielskie. Może Pan Bóg pokierował jego życiem tak, aby zrozumiał, że życie w Sakramencie małżeństwa daje mu szczęście i prawdziwą miłość.

Magdalena
Gość
Magdalena

Jolu Ty tak na serio? Trzecia kochanka?
Nie wierzę. Człowiek, który przysięgał Ci wierność w dniu ślubu zdradza Cię już z trzecią kochanką? A Ty się za niego modlisz i chcesz z nim być.
Boże widzisz i nie grzmisz! Gdzie Twoje poczucie własnej wartości? Ocknij się kobieto! W jakim Ty marazmie żyjesz!? Biedna kobieta! Współczuję!!

Anonim
Gość
Anonim

Nie wierzysz? A to dobre! Istnieja osobnicy zdradzajacy serialnie i nikt i nic ich od zdrady nie powstrzyma! Trzy to nie tylko trzy to tylko trzy…a swoja droga to kazdy odpowiada za sakrament, nie dobrze ci ze mna z inna lepiej no to trudno, nie bede oczu wyplakiwala i tracila czasu oczekujac az ta kolejna przygoda ci sie znudzi.

Magdalena
Gość
Magdalena

Napisalam „nie wierzę” w takim znaczeniu, że jak to możliwe, że Jola chce NADAL być z facetem, który tak ją krzywdzi. O patologi w małżeństwie coś wiem, mam unieważnienie małżeństwa z winy byłego męża.

Anonim
Gość
Anonim

Dziekuje za wyjasnienie.

Kasia
Gość
Kasia

Jolu, tak po prawdzie to nie ma miłości. Czekasz na męża, aż ten u 3 kobiety się wyszumi, wróci do Ciebie, ty przywitasz go z otwartymi rękoma,a on za jakiś czas odejdzie do 4 kobiety i tak na okrągło. Jolu, puść dziada w cholerę, wnieś o rozwód i wymelduj go (jeśli dom jest twój). On się bawi Twoimi uczuciami, wie, że ma gdzie wrócić to będzie Cię zdradzał na okrągło, bo wie, że i tak wróci a ty na niego będziesz ciągle czekała i nie zostawisz go. Odejdziesz, to zobaczy co stracił. A sakramentu małżeństwa pomiędzy Wami i tak już… Czytaj więcej »

Jola
Gość
Jola

Macie wiele racji. Dałam mu czas do końca roku. Myślę, że dostał od niej takiego kopniaka, że więcej tego nie zrobi, ucierpiało jego „ego”, zaczyna się u niego depresja i sam nie wie co robić. Dałam wolną rękę i podjęcie decyzji najpóźniej do Świąt BN.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Faceci to idioci! Zawsze druga kobieta, z czasem zaczyna przypominać w zachowaniu tą pierwszą. Jak zaczyna się dopominać o poświęcenie czasu, uwagę, wprowadzać swoje pomysły w życie, to dopiero wtedy faceci otwierają oczy. Do tego Polacy to na ogół goło…y i na konkretne sumy i wydatki kobiece ich po prostu nie stać. Szybko więc te nowe, młodsze, albo nawet równolatki widzą, że źle wybrały i rezygnują. A mężowie wtedy wracają do żon, które ich przyjmą, wybaczą, popiorą to co panowie przynieśli do domu jeszcze pożałują tych biednych mężów, że chodzili w niedopranych rzeczach, schudli, zmizernieli, wpadli w depresję i potrzebują… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Druga kobieta ma swoje wady + wady pierwszej

Anonim
Gość
Anonim

Lepiej dla wszystkich by byli od takiego chama z daleka. Jak to mozliwe, ze autorka tego nie dostrzega? Tylko jeszcze sie modli o co? O petle na szyje? Tylko, ze z kredytem nalezy cos zrobic , malzenstwo to nie wiezienie i nie miejsce gdzie jeden na mnie pluje a ja pochylam glowe i mòwie- Panie Boze taka Twoja wola. Co wyrosnie z tych dzieci jesli to zero moralne wròci?

Kasia
Gość
Kasia

Aga, uciekaj od tego „męża” zwłaszcza ze względu na dzieci, żeby im oszczędzić nerwów i bolesnych doświadczeń. Skoro on własne dzieci traktuje jak worek do bicia, to tu żadne argumenty „bo jesteśmy małżeństwem, to muszę się go trzymać ” nie mają racji bytu. Odnośnie tego kredytu, sprawdź, czy możesz ogłosić upadłość konsumencka, w tej sytuacji to chyba jedyne rozwiązanie. Bo zostajesz z kłopotem sama, a dzieci szkoda. PS: Za twoje dzieci i Ciebie pomodlę się wieczorem. Pamiętaj, uszy do góry, klata do przodu i nie chowaj się jak struś w piasek. Odwagi!

Janek
Gość
Janek

Kochani małżeństwo zawarte jest ważne. To nie wymysł Kościoła ale nauka Jezusa. Modlitwa ma wielkie znaczenie. Módl się a zobaczysz, że się wszystko ułoży. Dziękuj Bogu za te problemy, bo zobaczyłaś jak Twoje serce reaguje. Spokojna reakcja, wielbienie Boga, dziękowanie Mu spowoduje dużo zmian. Ja też miałem problem. W pierwszej chwili zagotowałem się. Ale szybko uspokoiłem się i zacząłem wielbić Boga, dziękując Mu za ten problem – bo pozwolił mi zobaczyć co mam w sercu i jak zareaguje. Pobłogosławiłem ten problem. Dziękowałem Bogu za to, że się tak troszczy o mnie każdego dnia, za to że mogę oddychać, chodzić itp.… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Janek dzięki za Twoje komentarze,podnoszą na duchu. Dobrze że jesteś

Janek
Gość
Janek

Eniu. Są filmy na Youtube. Często rekolekcje, spotkania z ciekawymi ludźmi. Jak się poogląda i posłucha to pewne sprawy stają się jaśniejsze. Świat poszedł niestety bardziej w kierunku zła, nienawiści, kłamstwa itp. Oczywiście nie wszyscy. Wydaje się, że jest źle, czy bardzo źle. Ja byłem niedawno w Medjugorie. Trochę analizowałem co się tam dzieje. Treść objawień jest zgodna z nauką Chrystusa. Można tam zauważyć dużo dobra. Warte uwagi są Tajemnice. Jest ich dziesięć i powinny się niedługo wypełniać. Ma je ogłaszać ksiądz, który ma aktualnie 72 lata. Tajemnice trudne tj dotyczące kar są dane warunkowo. Jeśli ludzie się zmienią będą… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Kto dał Jankowi łapkę czerwoną? dlaczego?

Jazz
Gość
Jazz

Eniu, bardzo lubię komentarze Janka – stara się spoglądać z Bożej perspektywy na pewne sprawy, a wierz mi, to nie podoba się wielu osobom. Niekiedy im większa ufność Stwórcy, tym więcej kciuków w dół na tym świecie – nie przejmuj się.
Zawierzcie Panu, On czeka na dialog z nami.

Ewa
Gość
Ewa

Janku, masz olbrzymią wiedzę o uwielbieniu Boga. Pięknie to opisałeś co należy robić. Gdyby inni mieli taka wiedzę jak Ty, wiele problemów nie istniało by. Należy rozpowszechniać jak ważne jest uwielbienie Boga w każdej chwili i potrzebie. Wszystkiego dobrego życzę!!!

Janek
Gość
Janek

Kochani! Oglądałem filmy na Youtube. Oglądałem kiedyś rekolekcje z księdzem Piotrem Glassem. Mówił wtedy o zawierzeniu Bogu i o tym że życie może się zmienić nie do poznania. Wydawało mi się wtedy to niemożliwe. Potem zawsze jakoś przypadkowo coś ciekawego mi się pojawiało. Oglądałem dużo filmów z Ojcem Witko. Było tam m inn. Jerycho. Zastosowałem i o dziwo dostałem pracę na którą praktycznie nie miałem szans. To działa. Było tez błogosławieństwo i przekleństwo – wywiad z Ojcem Witko. Mamie zmarzły pomidory w folii. Doradziłem jej „Błogosław te pomidory”. Mama błogosławiła a pomidory tak się rozrosły i owocowały że głowa mała.… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Janek Tobie i Twojej Rodzinie niech Bóg błogosławi.
Pozostań na forum! To rozkaz!

Natka
Gość
Natka

Jak błogosławić? Jak to się robi?

enia
Gość
enia

Natka mówisz błogosławię

Gosia
Gość
Gosia

Eniu, bardzo dobrze Janek napisał, ale jakoś dziwnie powiedzieć z sercem błogosławię (wymienić klopoty)
Wiem, każdy ma inne kłopoty to też błogosławi te kłopoty?a kłopoty i problemy to część życia, czasami nie da się ich zwyczajnie przeskoczyć, to jak to zrobić? Błogosławic kłopoty? Hmmm, no właśnie

enia
Gość
enia

błogosławić kłopoty. Ten nasz Janek wie co pisze.

Gosia
Gość
Gosia

To ciężkie, wrodzona zdolność to ucieczka przed kłopotami, a jak już są to jak je rozwiązać moralnie poprawnie
A błogosławic? To ciężkie robić to sercem
Bardzo ciężkie

enia
Gość
enia

błogosławić, błogosławić

Janek
Gość
Janek

Gosiu tak jak potrafisz Błogosław kłopoty i dziękuj Bogu za nie. Zobacz jak Bóg się troszczy o Ciebie daje Ci pogodę, deszcz, słońce, zdrowie. Uwielbiaj Boga i zobaczysz jak problemy same zaczną znikać. Błogosławię Wszystkim.

enia
Gość
enia

Troszczy sie Bóg też o zwierzaki. Rozmawiałam z panią co przybył im piesek po sylwestrze, były petardy, wystraszył się,łapki miał poparzone i akurat to zwierzątko przytuliło się do domu gdzie był weterynarz. Łapki miał zaraz opatrzone, butki nałozone i piesek szczęsliwy,powiekszyła sie rodzina

Gosia
Gość
Gosia

Janku, dziękuję Bogu, wiem, że się troszczy, choć akurat czuje jakby tego nie robił…
Ale wiem, że jakiś sens w tym wszystkim jest, choć ja go nie widzę, ani czegoś pozytywnego w tej sytuacji, i naprawdę trudno się cieszyć deszczem za oknem, choć wiem, że potrzebny, bo straszna susza….

enia
Gość
enia

Gosia poczytaj o Modlitwie Przebaczenia Robert DeGrandis. To jest ważne.Czasami coś nam nie wychodzi to mamy nieprzebaczone.Popracuj nad tym. Ks.Amorth nie modlił sie nad osobą jeśli nie miała przebaczone, bo to była strata czasu. No jak włączysz błogosławieństwo jak Janek pisze to będzie coraz lepiej. Powodzenia!

Gosia
Gość
Gosia

Wiesz, tu nie chodzi o przebaczenie, ja wszystko przebaczam, nie tłumie w sobie
Tu nie chodzi o winę i karę… Inny poziom egzystencji
Chodzi jak zwykle o prawdę

Janek
Gość
Janek

Gosiu pobłogosław te problemy. Nie bój się. Jak człowiek ma problemy jest rozdrażniony. Spróbuj podziękować Bogu za nie. Nie jest to łatwo sam Bóg o tym wie. Tak jak umiesz powiedz dzięki Ci Boże za te problemy bo dzięki nim wiem jak moje serce zareagowało. Wiem ile jest w nim złości. Ale z Twoją pomocą to się zmieni. Błogosław wszystko. a więc zły nastrój, smutek, problemy, dobro, zakupy, jedzenie, pracę, zajęcia itp. Powiedz też bogu uwielbiam Cię bądź pochwalony itp. Zobaczysz co się stanie. Błogosławię Cię

enia
Gość
enia

Drogi Janku a kolekture lotto też moge błogosławić?…no wiadomo o co chodzi

Joanna
Gość
Joanna

Janku jest też piękna książka ,,Serce błogosławieństwo i przekleństwo” A.Zagrodzkiej i ks.Z.Wądrzyk.

enia
Gość
enia

Joanna , dzięki, zamówiłam

Janek
Gość
Janek

Kochani jak się Błogosławi. Ależ to bardzo proste. Robimy znak Krzyża Świętego ręką mówiąc ” Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” a potem mówimy np. „Pobłogosław Panie Boże ten sen i spraw Panie żeby przyczynił się on do odnowienia naszych sił fizycznych psychicznych przez Chrystusa Pana Naszego Amen. Żegnamy się i to wszystko.

enia
Gość
enia

Tez tak błogosławić,jak przynosimy zakupy do domu, słuchałam o.Daniela tak mówił

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Dzięki, za te rady też słuchałam tych wywiadów ale mi to umknęło to błogosławieństwo niech Ci Pan Bóg Błogosławi i Twojej Rodzinie zostań a tym forum twoje komentarze są super

Aga
Gość
Aga

Modle sie za nich kazdego dnia o opamietanie i nawrocenie. Dziekuje Janku za mile slowa. Skorzystam z Twojej rady. Serdecznie pozdrawiam

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Jest taka broszura w internecie First Aid. Jak mam doła i ręce mi już opadają i tracę wszelką nadzieję to do niej wracam. Może i tobie pomoże. Posłuchaj też świadectwa Patricka z Medjugorie. Nigdy nie zrozumiem jak można być z facetem, który ma żonę i dzieci. Trzymajsię się.

Miśka
Gość
Miśka

Czy możesz podać link do tej broszury?

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Dwa razy próbowałam i moderator ciągle coś sprawdza… wpisz Małżeński Podręcznik Pierwszej Pomocy Marilyn Phillips i wyskoczy. Na początku buntowałam się jak opisywała swoją walkę o małżeństwo ale z czasem do niej dojrzałam.

Miśka
Gość
Miśka

Dziekuje:)

Paweł
Gość
Paweł

Aga współczuję Ci i Twoim dzieciom. Modlę się za brata, który odszedł od żony i dzieci i za wszystkie rozerwane małżeństwa za sprawą Szatana. To zły dziś niszczy rodziny. Potrzeba dziś w tych trudnych czasach dużo modlitw i rodzin Bogiem silnych. Jeśli w rodzinie będzie miejsce dla Boga w naszych sercach poradzimy sobie z wszystkimi trudnościami. Życzę Ci uratowania małżeństwa i wiele Łask Bożych, obiecuję modlitwę.
Szczęść Boże.

też Ania
Gość
też Ania

Myślę, że potrzeba też zwykłej odpowiedzialności za podjęte życiowe decyzje i wybory. Jeżeli pan mąż coś obiecał żonie w sakramencie małżeństwa to odpowiedzialność za swoje decyzje nakazuje być temu wiernym, a nie iść za kolejną panią, która z jakiś względów się spodobała. Nie lekceważmy działania szatana, ale i nie przypisujmy mu nadmiernej roli. Człowiek ma wolną wole i rozum i należy z nich korzystać, a nie ulegać pokusom, nawet jeśli to super ładna pani czy przystojny pan.

Aga
Gość
Aga

Pani ma 3 starszych dzieci i sama sie nie rozwiodla. Z tego co sie zorientowalam to moj maz jest ktoryms kolejnym panem ktory mial rodzine. Pani bardzo duzo zarabia i pracuje z moim mezem. Wrecz on pod nia podlega sluzbowo. Opinia w pracy jest ze to apodyktyczna kpbieta. Nie wiem jak jest naprawde to tylko opinie od innych. Ale odpowiedzialnosc za dzieci przynajmniej i rodzine powinna byc. Dziekuje serdecznie

Aga
Gość
Aga

Dziekuje. Male wyjasnienie jako autorka tekstu do poprzednich tez komentarzy dor. M.in.waznosci malzenstwa. Jestesmy 21 lat razem a 19 po slubie. Napisalam ze maz twierdzi ze mnie nie kocha id kat a nie ze nigdy nie kochal. Raz jest przemily a raz wyzywa jest ordynarny. Znam go tyle lat ze widze jak pod wielkim wplywem jest kogos. Odszedl po 20 jak wrocil z rolek. Do 18 zanim na nie pojechal nic na to nie wskazywalo. Nigdy wczesniej tak do nas nie mowil i nie traktowal nas w ten sposob. Mowi slowa ktore jakby powtarza jak jakas mantre. Schudl posiwial mysle… Czytaj więcej »

kobieta
Gość
kobieta

Pani Ago, proszę sobie posłuchac na youtube konferencji ks. Marka Dziewieckiego o małżeństwie, zdradzie i kryzysie. Oraz świadectwo „Wierność po rozstaniu jest możliwa” (mówi p. Anna Jedna).

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Pani Ago-autorko, niech się Pani ogarnie na tyle, żeby zabezpieczyć swoje sprawy finansowe. Kredyt pewnie podpisaliscie wspólnie, więc to dobrze I niedobrze. Dobrze, bo cały czas część ciąży na mężu, niedobrze, bo Pani sama na własną rękę nie może płacić miesięcznie swojej części tylko całość. A więc prawnik(tylko nie taki z banku, ale z zewnątrz) to będzie kosztowne, ale musi Pani to uregulować i pieniądze od męża wyciągnąć.

Aga
Gość
Aga

To nie jest tak. Dom jest czescia wdpolna zeby go przepisal musze go splacic. Innejnopcji nie ma. Albo kredyt tylko na mnie. Juz sie rozpytywalam w tej sprawie.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Pani Agnieszko, dopóki jesteście małżeństwem to obowiązkiem męża jest łożenie na rodzinę i spłacania kredytu co miesiąc.
Przepisać kredyt to można po ustaniu małżeństwa i wtedy jedna strona spłaca drugą.
To, że ten mąż nie mieszka w domu, nie szkodzi, kredyt zaciągnęliscie razem. ostatecznie dom można sprzedać i spłacić kredyt, tylko musi Pani gdzieś z dziećmi mieszkać.

eva
Gość
eva

a ja myśle że powinnaś to przeczekać w możliwie namniej konfliktowy sposób, sadze ze twój maż wróci do ciebie. Szczęść Boże

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Pewnie Pani Ewo, tylko w takim razie bliżej nam do Arabów ( właśnie minęły mnie 4 żony Araba z 10 jego dzieci) tylko u Nich jest poligamia, u nas zdecydowanie monogamiczność. O ile mężczyźni to łowcy i owszem mogą im się podobać inne kobiety, tak jak nam inni mężczyźni, to zdecydowanie przysięga przed Bogiem powinna być wiążąca i świadoma. Po co komuś ślub kościelny, jak nie jest w stanie zrozumieć wypowiadanych słów i wagi sakramentu.

eva
Gość
eva

każdy ma z nas prawo do pomyłek i do opamiętania jeśli przychodzi na to czas nie jesteśmy aniołami stworzono nas jako ludzi ułomnych i skorych do grzechu, ja sie mam właśnie za taką osobe. Zdrada to zdrada jest grzechem takich wiele w dekalogu. Żyjemy w świecie gdzie różne pokusy spotykają nas co krok…ten pan nie jest jedynym który zbłądził, fala zakochania fizycznego ma swój początek i koniec i ja sądze że on wróci do swojej rodziny.

Rozdajemy kolejne

70.000 OBRAZKÓW

Z NOWENNĄ POMPEJAŃSKĄ