Wioletta: Opieka Matki Bożej

Jakiś czas temu skończyłam odmawianie drugiej nowenny. Dziś składam świadectwo dlatego,że wewnętrznie mi Coś podpowiada,abym je złożyła. Nie składałam świadectwa,gdyż po Jej odmówieniu tak naprawdę nic się nie dzieje,podobnie jak po pierwszej nowennie. Wciąż czekam na wysłuchanie łask o które prosiłam,jednak że pragnę napisać,jak bardzo szatan pragnie pokrzyżować nasze plany podczas odmawiania nowenny. Drugą nowennę odmawiałam za moją córkę,za wszelkie potrzebne łaski, w tym dobrą pracę. Otóż poprzez polecenie mojej córki firmie zadzwoniono do Niej i była umówiona na rozmowę kwalifikacyjną. Szatan zaczął działać już od samego rana. Moja córka nigdy nie zasłania u siebie rolety w oknie połaciowym,bo po pierwsze lubi mieć widno,jak śpi,a po drugie jak ją ma zasłoniętą,to potrafi zaspać. Jakie zdziwienie było,gdy zadzwoniła do mnie do pracy i spytała,czy zasłaniałam jej roletę,bo dwie godziny przez to zaspała🙁. Rozmowę miała na późniejszą godzinę,więc uszykowała się i wyjechała dużo wcześniej,żeby się nie spóźnić. Jadąc autostradą napotkała na ogromny korek.Po dłuższym postoju zadzwoniła do rekruterki,że stoi w korku i się spóźni. Nie było problemu i rekruterka powiedziała,że poczeka. Jakoś przejechała tym korkiem dalej i zjeżdżała już z autostrady. Nagle samochód po prostu zgasł i nie można było go uruchomić. Córka była załamana i skończyło się tym,że zadzwoniła,że nie da rady dojechać i umówiły się na kolejny dzień. A samochód był holowany do warsztatu samochodowego. Jakież zdziwienie było wszystkich (również pracownika auto pomocy,który jeszcze przez holowaniem próbował uruchomić auto),że mechanik wsiadł i zwyczajnie uruchomił go.🙄🤔. Po jego przeglądzie stwierdził,że samochód jest sprawny i nie wie dlaczego przestał działać. Teraz ja już to wiem,że to szatan zepsuł cały dzień i nie dopuścił do spotkania córki w sprawie pracy. Nie zniechęca mnie to do odmówienia za jakiś czas trzeciej nowenny. Wiem,że Matka Boża pomimo nie otrzymanych dotychczas łask,na które czekam opiekuje się mną i moją rodziną.Codziennie zawierzam Jej swoje sprawy i tak już zostanie.

NABOŻEŃSTWO

Nie ma bowiem takiej sprawy, której Maryja

nie może rozwiązać!

NA CD!

Zapraszamy na XV.

PIELGRZYMKĘ

2-9 października 2019 r.

POMPEJAŃSKĄ

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
3 Wątki z odpowiedziami
6 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
4 Autorzy
Prosząca o modlitwęJazzWaldemarIzabela Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Izabela
Gość
Izabela

U mnie już podczas odmawiania Nowenny jest coraz gorzej. Mam tyle trudności, zwątpienia, braku perspektyw co nigdy. W dodatku brat za którego oddałabym zycie naraz zaczął mnie unikać a na koniec bardzo mnie zranił. Do tego kłopoty ze zdrowiem, trudność w modleniu się i niezapiwiedzana kontrola że Zusu. Czuję takie zło obok siebie. Nie wiem czy wytrzymam do końca Nowenny. Co z Tą modlitwą jest, że takie rzeczy się dzieją. Przecież jak modlę się do Jezusa i jak rozmawiam z Nim czuje spokój… Przy Nowennie coraz większe zniechęcenie i strach co do przyszłych zdarzeń. Dlaczego Bóg nas nie ochrania przed… Czytaj więcej »

Waldemar
Gość
Waldemar

Nie poddaj się,gdy Pan Jezus rozświetla Twoje życie to przychodzi ciemno.Ufaj.trwaj i módl się .Wiem co pisze .Z tego Bóg wyprowadza dobro.

Jazz
Gość
Jazz

Z interpretacją trzeba być bardzo ostrożnym i najlepiej konsultować ją ze spowiednikiem. Prawdą jest, że zło krąży, gdy odmawiamy Nowennę, ale 1. nie oznacza to, że każda NP to powoduje; 2. zło krąży też, gdy odmawiamy inne modlitwy (ja miałam kontakt z namacalnym złem w czasie modlitwy innej niż NP). Nie daj się zastraszyć i pamiętaj, że Jezus demona już dawno pokonał. A gdy stwierdzisz, że jest naprawdę źle i sprawy wykraczają poza zdrowy rozsądek polecam znalezienie kierownika duchowego. Bardzo mi pomógł, a byłam przerażona tym, co się wydarzyło.

Prosząca o modlitwę
Gość
Prosząca o modlitwę

Iza, nie daj się. Przechodzę coś podobnego. Kończę właśnie NP, na początku doszły duże problemy w pracy, ostatnio w życiu osobistym. Jeszcze 2 miesiące temu nie przypuszczałabym, że przyjdzie mi się mierzyć z takimi sprawami. Było źle, naprawdę źle, w zasadzie żadna ze spraw nie jest przesadzona, ale wierzę, że będzie dobrze i z Bożą pomocą wszystko się poukłada. Trzymaj się nowenny. Moja obecna jest „słaba” jakościowo jak porównam ją do poprzednich, ale nie przerwałam, gdy przyszły pierwsze trudności (później następne) i nie żałuję. Za kilka dni kończę, a po drodze pojawiła się kolejna intencja.
Wszystkiego dobrego 🙂

Zapraszamy na XV.

PIELGRZYMKĘ

2-9 października 2019 r.

POMPEJAŃSKĄ