Wierna: Modląca się o powrót miłości

Straciłam wszelka nadzieję. Rozstałam się z mężczyzna, którego szczerze pokochałam. W moim ludzkim spojrzeniu na sprawę nie widziałam szans na nasze porozumienie. Bardzo to przezywałam, nie chodzi o zwykły szczeniacki zawód miłosny, ale ogromną stratę. Zrozumiałam, ze jedyna szansą i pomocą może okazać się Pan Bóg. Różne myśli nachodziły mnie i nachodzą do tej pory, czy mam prawo prosić o łaskę, czy Bóg jej wysłucha, czy ja sobie na to zasłużyłam, bardzo pogubiłam się w swoim życiu. Modlitwy zaczęłam od próśb o wstawiennictwo Św. Rity, a później MB Pompejskiej. To co zaczęło się dziać w moim życiu jest niesamowite. Każdego dnia prowadzę rozmowę z Bogiem, z Maryja, powierzam im moje myśli, ból. Przeprowadziłam szczery rachunek sumienia z życia. Chcę zmienić dotychczasową postawę. Modlę się za ukochanego, za jego powrót, ale przede wszystkim o jego zbliżenie do Boga, o moje zbliżenie, o odrodzenie uczucia, które będzie na chwałę Pana, o miłość czystą. Od kiedy odmawiam różaniec odchodzą ode mnie złe emocje, nie ma już żalu, bólu, cierpienia, złości, bezsilności. Jest błogi spokój, poczucie szczęścia, łzy płynące każdego dnia w modlitwie, które nie stanowią smutku czy radości- nie umiem tego nazwać. Co raz bardziej zaczynam czuć w moim życiu obecność Boga. wiele Przeszłam jako młoda osoba, nie są to łatwe doświadczenia, ale staram się dostrzegać plusy tych sytuacji. Pewnego dnia poprosiłam Boga o wsparcie o podpowiedź, czy moje błagania mają sens…sięgnęłam po PŚ i otworzyłam na losowo wybranej karcie. Trafiłam na II Pieśń nad Pieśniami- jak Oblubienica poszukuje Oblubieńca i go odnajduje…. Nie mogłam trafić na bardziej wymowny fragment. poczułam przypływ radości nadziei i wiary, że Bóg mnie wysłucha, modlę się jeszcze gorliwiej. Po pewnym czasie przyszedł dzień słabości, zrobiłam dokładnie to samo, tym razem trafiłam na fragment wołań Hioba do Boga o swoim cierpieniu. Zrozumiałam, że to co mnie spotyka wcale nie jest najgorsze, obudziła się również nadzieja, że tak jak i Hiob, ja również otrzymam to, o co proszę. Postanowiłam bardziej zgłębić historię Hioba i zaczęłam szperać w internecie, znalazłam wpis, że wspomnienie Hioba obchodzę jest 10 maja… dokładnie to był ten dzień! Już wiedziałam, że Bóg do mnie przemawia, daje mi znaki, wskazuje drogę, poczułam jego obecność oraz to, że naprawdę słucha moich próśb. Modlę się dalej na paciorkach różańca, rozważam tajemnice, odnajduje porównania do mojego życia, wołam o pomoc, o wsparcie o miłosierdzie. Dziś już inaczej myślę. Nie przestaje błagać o powrót ukochanego, ale czuję zawierzenie Bogu i mam pewność, że nawet jeżeli do siebie nie wrócimy, to tak miało być, taki był plan Boży. Dla mnie to mały cud. Podniosłam się z cierpienia, wróciła moja radość życia, czuję się silna i bliższa Miłosierdzia. Czuję wewnętrzną przemianę. I jeżeli to wspaniałe uczucie miałoby być opłacone moim cierpieniem z powodu utarty miłości to było warto. Ciągle zastanawiam się, czy Bóg nie doświadczył mnie tym strapieniem po to, aby odnalazła sens w Nim. Różaniec stał się moją ukochana modlitwą, a z Maryją rozmawiam jak z moją Niebiańska Mamą. To jest cudowne uczucie.

Zapraszamy na XV.

PIELGRZYMKĘ

2-9 października 2019 r.

POMPEJAŃSKĄ

19
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
8 Wątki komentarzy
11 Wątki z odpowiedziami
11 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
11 Autorzy
LulaOlaAngelikapatkaWaleczna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
tez Ania
Gość
tez Ania

Wierna, życzę Ci aby wszystkie Twoje sprawy potoczyły się w kierunku dla Ciebie najlepszym. Wylewaj przed Bogiem w szczerości swoje serce i bądź otwarta na to, co przyniesie Ci życie. Bądź otwarta na ludzi. Nie zamykaj się na żadną ewentualność. Nie upieraj się przy Twojej wizji Twojego szczęścia. Miłość ma to do siebie, że muszą jej chcieć dwie osoby. Być może Twoim mężem zostanie ktoś, kogo dziś nawet nie znasz? Życzę Ci wspaniałego, dobrego męża, który będzie Cię kochał i szanował tak, jak Święty Józef kochał i szanował Maryję.

Mirka
Gość
Mirka

Czasem Bóg dopuszcza cierpienie, abyśmy mogli się do Niego zbliżyć. Ty jesteś przykładem cudownej bliskości z Bogiem i Maryją, trwaj i ufaj !

tez Ania
Gość
tez Ania

Info dla Magdaleny bibliotekarki: Magda, znalazłam na fb ogłoszenie, że w Bibliotece Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu przyjmą 4 osoby. Nie wiem skąd jesteś, ale pomyslałam, że dam Ci znać. Telefon kontaktowy: 71/320 52 03.

tez Ania
Gość
tez Ania

Info dla Magdaleny bibliotekarki: Magda, znalazłam na fb ogłoszenie, że w Bibliotece Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu przyjmą 4 osoby. Nie wiem skąd jesteś, ale pomyslałam, że dam Ci znać. Szczegółowych informacji udzieli: sekretariat(kropka)bg(małpka)upwr(kropka)edu(kropka)pl Telefon kontaktowy: 71/320 52 03.

Magdalena
Gość
Magdalena

Dzięki za informację, ale ja jestem ze świętokrzyskiego. A na jakim profilu były te ogłoszenia? Wysłałam niedawno prośbę o dołączenie do grupy bibliotekarzy na fb, ale nie chcą mnie przyjąć. Nie wiem, dlaczego?

tez Ania
Gość
tez Ania

To ogłoszenie było na stronie fb Instytutu Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa z Wrocławia – mam ten Instytut w polubionych.

Lula
Gość
Lula

Aniu, a Ty też jesteś z Wrocławia?

ASIA
Gość
ASIA

Mogę zapytać ile czasu jesteście po rozstaniu? Mam prawie identyczne. 3 miesiące temu rozstanie z narzeczonym. Ból, płacz, zawalenie życia i planów. Upadlam na kolana, wzialam rozaniec do ręki i dwa miesiące o niczym innym nie chciałam słyszeć jak o Bogu. Czytanie pisma, modlitwy do Rity, nowenna pompejanska. Teraz już nie placze ale serce nadal boli. Modlę się o nawrócenie ukochanego. Tak bardzo wierzę….

Wierna
Gość
Wierna

Również 3 miesiace

Wierna
Gość
Wierna

Od momentu dodania świadectwa minął miesiąc. Wiele pięknego zaczęło dziać się w moim życiu. Spokój w rodzinie, znalezienie pracy marzeń. Ale przede wszystkim moja utracona miłość odnowiła kontakt, napisał, że żałuje, że się pogubił, że nie może przestać o mnie myśleć. To było naprawdę niesamowite, bo bije od niego prawdziwa skrucha. Ja jednak obiecałam Bogu, że jeżeli do siebie wrócimy to tylko po to, aby stworzyć związek na chwałę Pana. Oparty na chrześcijańskich tradycjach. Złożyłam obietnice, że jako człowiek, zrobię co tylko będę mogła, aby pomóc ukochanemu. Przede wszystkim modlę się za niego ale również dużo rozmawiam, wspieram jak przyjaciel.… Czytaj więcej »

Mirka
Gość
Mirka

A więc to cierpienie dało owoce… Zbliżyłaś się do Boga, pokochałaś różaniec, otrzymujesz łaski, już wiesz, co w życiu najważniejsze. Twoje świadectwo daje otuchę i nadzieję. Życzę Ci wiele szczęścia i opieki Maryi na całe życie.:)

ASIA
Gość
ASIA

Chwała Panu i naszej Mamie Najświętszej. Życzę wytrwałości i spełnienia swoich zamierzeń. Piękne świadectwo. Z Panem Bogiem 🙂

Waleczna
Gość
Waleczna

Pięknie się to wszystko potoczyło… Wszystkiego dobrego dla Was!

patka
Gość
patka

Ukochany się sam odezwał do Ciebie? Po skonczeniu nowenny? 🙂

Gosc
Gość
Gosc

Polecam modlitwe do sw. Jozefa o dobrego meza. Sw. Jozefie dziekuje Ci, ze jeszcze nie wyszlam za maz.Ty wiesz kto ma zostac moim mezem ( ja tu dodaje jesli taka jest wola Boza) Pozwol mi spotkac tego czlowieka, spraw aby byl to czlowiek dobry, ktory bedzie mnie kochal i szanowal tak jak Ty kochales i szanowales Najswietsza Maryje Panne. Doprowadz do zerwania kazdej znajomosci, ktora nie podoba sie Bogu. Obiecuje Ci dochowac czystosci przedmalozenskiej ( ja dodaje jeszcze daj mi laske wytrwania w czystosci) Nadac pierwszemu dziecku na pierwsze badz drugie imie Jozef, mowic ze takiego dobrego meza mam dziei… Czytaj więcej »

Angelika
Gość
Angelika

Jestem w podobnej sytuacji. Chłopak, który był miłością mojego życia zostawił mnie rok temu. W tym czasie robiłam wszystko, żeby udało nam się zejść i po czasie było już między nami prawie dobrze. Później stwierdził, ze on tego nie czuje i to bez sensu. Od dwóch miesięcy nie mamy żadnego kontaktu. Najgorsze, ze ja wciąż za nim tęsknie i go kocham, nie umiem poradzić sobie z jego odejściem. Prosiłam Boga o jego powrót, a jesli to niemożliwe to o własna smierć. Może to głupie, ale naprawdę całe moje życie straciło sens. Kilka dni temu natknęłam się na nowennę i pomyślałam… Czytaj więcej »

Ola
Gość
Ola

Angelika, ja jestem w identycznej sytuacji… U mnie już pół roku od rozstania, zero kontaktu, a serce krwawi, miał być ślub, jest nieutulony ból 🙁 odmówiłam NP, liczne inne nowenny, modlitwy do Św. Rity, Św Józefa,ale ani ukochany nie wrócił, ani miłośc nie odeszła. Tylko wiara w cud przemiany jego serca daje mi jakieś światełko nadziei…

Angelika
Gość
Angelika

Ja jeszcze wierze w cud, że jego miłość do mnie wroci. Skoro była prawdziwa to niemożliwe, że minęła.
Olu, trzymam za Ciebie kciuki! Oby Twój ukochany wrócił do Ciebie lub abyś znalazła inne szczęście w życiu!

Ola
Gość
Ola

Pomodlę się dziś ca Ciebie, za Was. Może to jest jakaś próba dla nas, próba naszej wiary, może ci mężczyźni muszą coś zrozumieć… Ja nie wyobrażam sobie życia bez niego, pomimo trudności byłam i jestem pewna, że to ten jedyny :'(
Ja też z całego serca życzę Ci, żeby Twój ukochany wrócił, oby zrozumiał, kogo traci. Wiem, co przeżywasz 🙁 Niech Maryja ma Cię w swojej opiece.

Zapraszamy na XV.

PIELGRZYMKĘ

2-9 października 2019 r.

POMPEJAŃSKĄ