Małgorzata: zdrowie, poprawa relacji z mężem

Dziś kończę już swoją drugą Nowennę Pompejańską. Już kiedyś wpadła mi w ręce, ale zawsze wydawało mi się, że to nierealne, by codziennie odmówić 3 części różańca.Jednak przyszedł moment ,że nie widziałam już wyjścia. Czułam się bardzo źle,wyczerpana psychicznie i fizycznie.Mam rodzinę męża, trójkę dzieci 5 lat i 3 lata i jednego Aniołka w niebie, które straciliśmy 10 miesięcy temu. Dzięki Bogu udało mi się przejść etap żałoby ale jednak przyszedł moment,że już nie miałam siły, wszystko mnie przerastało, chciało mi się płakać, krzyczeć, wszystko mnie drażniło, z mężem co raz częściej się kłóciliśmy. Miałam wrażenie, że wysiadam fizycznie i psychicznie. Wtedy sięgnęłam po Nowennę Pompejańską. Jakie było moje zdziwienie po pierwszym dniu kiedy zobaczyłam,że da radę odmówić 3 części różańca. Pierwszą Nowennę odmówiłam za siebie o zdrowie fizyczne, psychiczne i duchowe. Wiedziałam,że muszę być zdrowa dla swojej rodziny, zwłaszcza dla dzieci. Wymaga to dobrej organizacji dnia, odmawiałam tę nowennę wszędzie, dziesiątka do pracy, dziesiątka z pracy, następna w drodze do przedszkola itd… ale udało się. Maryja dała mi zdrowie, wyciszyłam się, czuję radość, siły do pracy i zajmowania się dziećmi, domem. Nie czuję wyczerpania. Poprawiły się nasze relacje z mężem, mniej się kłócimy.Z tej dawnej wyczerpanej i u kresu wytrzymałości kobiety nic nie zostało, Maryja dała mi łaskę, że duchowo czuję się zmieniona.Pokochałam Nowennę Pompejańską. Kiedy skończyłam odmawiać pierwszą nowennę czułam się wewnętrznie przymuszona by zacząć nową.Nie umiem już żyć bez różańca.Kiedyś nie lubiłam tej modlitwy, dziś nie wyobrażam sobie dnia bez niej. Po za tym dziś kończę moją drugą Nowennę, tę odmawiałam za męża, o wiarę i uzdrowienie z picia alkoholu i stabilizację w pracy.Tutaj Maryja też działa, przede wszystkim zmieniają się nasze relacje z mężem, mniej kłótni, więcej wspierania i rozmów. Mąż znalazł dobrą pracę, z której jest zadowolony, co wcześniej było niemożliwe. Mniej pije, co prawda nie jest alkoholikiem ale bałam się, że jeśli będzie tak często pił jak do tej pory, w którymś momencie przekroczy granicę. Teraz pije mniej, a co do wiary wierzę że Maryja przemieni Jego serce i z letniego katolika stanie się gorliwym chrześcijaninem. Jutro rozpoczynam trzecią Nowennę Pompejańską z prośbą o dar potomstwa. Tak bardzo chcielibyśmy zostać jeszcze rodzicami.Co prawda mój wiek jest już ostatnim dzwonkiem (42 lata) ale wierzę,że Maryja wyprosi nam jeszcze łaskę potomstwa.
Maryjo bardzo Ci dziękuję za wszystkie łaski, że jesteś przy mnie, że wspierasz i dajesz siłę każdego dnia. Dziękuję za wysłuchane modlitwy i wszystkim będę opowiadać,że dzięki Tobie i modlitwie różańcowej otrzymujemy tyle łask. Małgorzata

NOWOŚĆ

Chcesz poznać własne serce? 

Potrzebujesz przewodnika który pomoże Ci zwalczyć grzechy i słabości?

3
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
2 Wątki z odpowiedziami
2 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
DorotaMałgorzataDorota 2 Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Dorota 2
Gość
Dorota 2

Niech Pan Bóg poblogoslawi Was kolejnym dzieckiem według swojej łaskawości. Chwała Panu ze udało się Pani zakończyć etap żałoby, ten najtrudniejszy bo zapewne będzie leżała ta strata dziecka do konca życia.

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Dziękuję Pani Doroto. Prawdą jest że pamięć o dziecku które jest w niebie już na zawsze zostanie.Ale wiem że mamy wspaniałego orędownika,którego prosimy o wstawiennictwo.Pamięć też wpajamy dzieciom że mają braciszka w niebie i odwiedzamy go na cmentarzu.Choć w sercu Matki zawsze zostanie już ból i tęsknota by przytulić i pocałować. Wierzę też mocno że kiedy przekroczę próg śmierci to właśnie Jezus z moim synem przywita mnie z otwartymi ramionami. Pozdrawiam

Dorota
Gość
Dorota

Bardzo pięknie to Pani przeżywa i ja wierzę że tak będzie jak to Pani sobie wyobraża. Z Panem Bogiem