Dorota: Intencja wysłuchana

Jestem w trakcie odmawiania 7 nowenny Pompejańskiej. Jak na razie z 6 zostały dwie wysłuchane. W tamtym roku byłam z chłopakiem przez trzy miesiące. Wyjechałam za nim do innego miasta, żeby być bliżej niego. Oddalone nasze miasta były od siebie o ok 300 km. Ten związek nie był dobry, dużo przykrości z jego strony mnie spotkało. Pochodził z rodziny patologicznej. Nie byłam przez niego traktowana, tak, jak powinna być traktowana kobieta. Przeszkadzało mu np. to, ze spotykam się z jego znajomymi. A ja naprawdę nie znałam nikogo poza jego znajomymi nim i paroma koleżankami ze studiów. Jednego dnia usłyszałam nawet że nie potrafię kochać, bo chciałam zachować czystość do ślubu. W końcu stało się tak, że zerwał ze mną. Nie miałam w mieście, gdzie byłam wielu znajomych. Codziennie chodziłam na msze do Kościoła. Jadąc z mojego miasta gdzie miałam studia, do miasta do którego przeniosłam się na pół roku- program MOST (tam gdzie mieszkał chłopak) usłyszałam głos wewnętrzny, żebym odmówiła Pompejankę o dobrego męża (w tej intencji odmówiłam już jedną wcześniej), nie została wysłuchana jak dotąd. Po niej postanowiłam, że zacznę modlić się nowenną o mojego byłego, o przemianę jego serca i odnalezienie Boga. Nie nie chciałam, żebyśmy do siebie wrócili, bo skoro ktoś mnie nie chce i związek nie był udany, to nie ma sensu. Cierpiałam oczywiście, ale wiedziałam, że to nie byłoby dobre.Do miłości nie można zmuszać drugiej strony. Odmówiłam nowennę w jego intencji. Spotkałam go w lutym tego roku w tramwaju, w mieście do którego wracam, zupełny przypadek (dla mnie takie nie istnieją) 🙂 Chłopak sam zaczął mówić mi o Kościele, że chodzi, zaczął czytać książki, zmienił się nie do poznania. Moje zaskoczenie i radość były przeogromne. Nie myślałam nigdy, że będzie mi dane poznać, jak to wygląda u niego, a jednak się udało. Rozmawialiśmy, jak staży znajomi. Ja mu wybaczyłam, modlitwa mi w tym pomogła, nie mam żalu, cieszę się, że jest szczęśliwy i że Matka Boska mnie wysłuchała. Czekam na spełnienie pozostałych nowenn (najbardziej o dobrego męża, człowieka, który pokocha mnie taką, jaka jestem i zaakceptuje mnie w pełni), bo jak wspomniałam druga nowenna została wysłuchana również, ale o niej napiszę kolejne świadectwo.

Rozdajemy

 pompejańską!

obrazki z nowenną

24
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
20 Wątki z odpowiedziami
10 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
10 Autorzy
eniaMagdalenaAguchaMaria IIGosia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Piękne świadectwo. Bardzo mądra z Cieboe osoba.

Wojtek Kondra Zamość
Gość
Wojtek Kondra Zamość

i co Ja Mam się Modlić, żebym W końcu zarabiał bardzo dużo, i mieć Normalną pracę a Nie Jako pomoc kuchenna,:-(

Wojtek Kondra Zamość
Gość
Wojtek Kondra Zamość

Dobra praca,Mam na Myśli nie fizyczna,jak do tej pory ,bo człowiek się natyra a i tak grosze płacą

tez Ania
Gość
tez Ania

Wojtku, wybacz, ale zapytam wprost – jakie masz kwalifikacje? Jeżeli ich nie masz, pomyśl o ich uzupełnieniu. Twoje gdybania są delikatnie mówiąc nierealne. Co do niskich pensji – znam mnóstwo osób (ze mną włącznie) z wykształceniem wyższym, które mają dochód określmy to budżetówkowy. I nie narzekam wiedząc, że porównywalnie zarabiają wszyscy moi znajomi zatrudnieni w budżetówce.

tez Ania
Gość
tez Ania

Wojtek, jesteś mężczyzną i to mężczyzną w sile wieku. Wybacz, ale od samego narzekania nic się w Twoim życiu nie zmieni. jestem w stanie zrozumieć, że chcesz zmienić pracę, lepiej zarabiać. Podejmij więc ku temu kroki. Zmiana nie musi nastąpić z dnia na dzień i z tym też trzeba się liczyć. Wojtek, od narzekania nie zmieni się nic. Jesteś facetem – zacznij działać!

Maria II
Gość
Maria II

Wojtku,ale przecież pisałeś,że z Twoim wykształceniem krucho,to jaką chcesz mieć pracę ? Pisaliśmy już o tym,oprócz modlitwy potrzebna jest praca nad sobą .Teraz niestety osoby z wyższym wykształceniem otrzymują skierowanie z biura pracy i pracują za 1 tys.zł i jeszcze dobrze ,gdy w wyuczonym zawodzie,ale często jest tak,że biorą co jest /fizyczną pracę też,bo nie mają za co żyć/.Tak zawsze było,że potrzebne są kwalifikacje.Zresztą osoby z odpowiednim wykształceniem ,pracujący w korporacjach czy w swoich firmach pracują po 16-18 godz na dobę i z boku komuś się wydaje,że „leci im z nieba”.Nie możesz żyć mrzonkami , tylko realnie podchodzić do życia.Jesteś… Czytaj więcej »

Magdalena
Gość
Magdalena

A jeśli ktoś ma wykształcenie wyższe o pomimo tego nie może znaleźć pracy?

Maria II
Gość
Maria II

Magdaleno, właśnie myślałam o Tobie, że mimo wykształcenia nie masz pracy, mam zaprzyjaźnioną osobę, która boryka się z tym problemem, ponieważ nie ma z nikąd pomocy przyjmuje staże, to jest forma upokorzenia człowieka.Wykonuje prace, które „ paniom” nie chce się robić np, archiwizacja dokumentów, bo stwierdzają, że mają alergię i mowy nie na o pobycie w archiwum.Bardzo przykre.
Pamiętam w codziennej modlitwie w Twojej intencji w takie „ dyżurnej”j 10- tce Różańca.

Magdalena
Gość
Magdalena

Dla mnie staż nie jest upokorzeniem, jest normalną pracą, tylko za mniejsze pieniądze. Zastanawiam się, dlaczego Bóg dał mi powołanie do życia samotnego, skoro teraz nie mam z czego żyć? W dodatku modlę się o uzdrowienie z jednej choroby, która mi utrudnia znalezienie pracy i tez nie chce mnie uzdrowić, tak żebym miała większe szanse na znalezienie pracy. Właśnie dzisiaj musiałam odrzucić jedną ofertę pracy ze względu na zdrowie. Czasami się zastanawiam, jak Bóg widzi moja emeryturę. A może jej nie dożyję?

Maria II
Gość
Maria II

Myślisz Magdaleno, że ja w swoim życiu wszystko rozumiem , bywa różnie , nie jestem silna, a mimo wszystko nie ustaję w modlitwie.Pisząc o stażu nie miałam na myśli upokorzenia

Maria II
Gość
Maria II

Pisząc o upokorzeniu napisałam o konkretnej osobie-mąż odszedł ,zarabia 15 tys.zł ,a ona nie pracowała zawodowo,bo zajmowała się rodziną,oczywiście oboje to uzgodnili.I teraz jest stażystką !

Magdalena
Gość
Magdalena

Myślałam, że chodzi o to, że praca na stażu jest upokorzeniem. Ale jeśli jest tak jak mówisz, to zmienia to postać rzeczy.

irena
Gość
irena

No Madziu widze ze Duch Sw zaczyna powoli dzialac u ciebie ,co prawda napisalas ,ze ze wzgledu na stan zdrowia musialas odrzucic dzisiaj oferte pracy ,ale spokojnie ,juz On cos ci podsunie ,Praca bedzie .

Magdalena
Gość
Magdalena

Mam taką nadzieję.

irena
Gość
irena

Mario II ,jesli chodzi o wyksztalcenie ,moja mlodsza corka swego czasu stwierdzila ze jej szkola jest do niczego nie potrzebna i myslala ze tak bedzie sobie beztrosko zyc ,bo mama i tak da jej jesc ,dach nad glowa ,ale mama po krotkim zastanowieniu powiedziala ze skoro nie chce sie uczyc to corka musi isc do pracy .Owszem zaczela szukac pracy ,ale kiedy ja pytano jakie wyksztalcenie posiada wtedy zaczynaly sie schody i szybko rozum powrocil .Poszla do szkoly dla doroslych i nadrabia pozycone liceum ,nastepnie ma w planach studia i chce cos w zyciu osiagnac .Niestety musiala sie na wlasnej… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

Mario II w intencji twojego syna bede sie takze modlic ,tylko nie dolacze do modlitw zaproponowanych przez enie ,poniewaz mam juz kilka modlitw ,ktore wymagaja czasu ,poprostu odmawiam 10tek rozanca za wszystkimi tu na forum,ktorzy potrzebuja pomocy Matki Bozej.Nie martw sie wszystko bedzie dobrze z twoim synem.

Maria II
Gość
Maria II

Bardzo dziękuję, jak pisałam nawet za westchnięcie.Wiadomym jest, że każdy ma codzienne obowiązki i modlitewne zobowiązania.

Gosia
Gość
Gosia

Wojtek, naprawdę uzupełnij wykształcenie, będzie Ci dużo łatwiej znaleźć lepszą pracę
Sam zobaczysz

Agucha
Gość
Agucha

kiedyś uważałam, że mieć studia to już wystarczająco dobry krok do dobrej pracy, dziś wiem, że wcale nie 🙂 w moim otoczeniu mam ludzi z mgr którzy pracują w tzw budżetówce i mimo studiów i stażu pracy wyciągają ok 2 tys na rękę bo tyle się da np w urzędzie, w szkole. Mam znajomego po polibudzie, który para się na co dzień wykańczaniem mieszkań i bardzo jest zadowolony z zarobków – pracuje tak już kilka lat, dorobił się za gotówkę własnego mieszkania we Wrocku a tu tanio nie jest. Mam wujka malarza mieszkań też sobie bardzo chwali zarobki. Mam kilka… Czytaj więcej »

Maria II
Gość
Maria II

Agucha-sorry za minusa-„samo'”się kliknęło-bardzo przepraszam-oczywiście masz rację. Pozdr.

irena
Gość
irena

Spoko Mario II ja dalam jej plusa za ciebie i oczywiscie za siebie tylko dwa w jednym.

Agucha
Gość
Agucha

Maria, w ogole sie nie przejmuj tymi like’mi tu 🙂 pozdrawiam serdecznie

enia
Gość
enia

ja kiedyś też nie zwracałam uwagę i chyba też mi się dały minusy, ale doszłam do tego że kliknąć na lubię i się wyrówna , oczywiscie można jeszcze raz dać na lubię

Maria
Gość
Maria

Dziękuję za to świadectwo! 🙂 Niedawno byłam w związku, który się niestety rozpadł. Chłopak po przejściach, z nałogami, pogubiony… Ogólnie byłam pewna, że to ten wymodlony. Na początku rozstania bardzo cierpiałam, bo go pokochałam i uważałam, że uda mi się go zmienić. A nagle w jednej chwili wszystko się rozsypało. Z perspektywy czasu, doszłam jednak do wniosku, że nie chce już być z osobą, która nie chce ze mną być- tak jak napisałaś, nikogo się nie zmusi. Żal, smutek i wszystkie negatywne emocje, dzięki modlitwie dość szybko ustąpiły. Czułam jednak potrzebę modlitwy za tego chłopaka. Podjęłam się odmówienia NP za… Czytaj więcej »

Zapraszamy na XV.

PIELGRZYMKĘ

2-9 października 2019 r.

POMPEJAŃSKĄ