Anonimowa: Pomoc w trudnych chwilach

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać w listopadzie 2018 roku, po tym gdy zostawił mnie chłopak. Było między nami bardzo źle. Mimo, że było źle, ciągle go kochałam i miałam nadzieję, że nasze problemy są przejściowe, że będzie lepiej. Niestety nie było. Po niemal 5 latach rozstaliśmy się i bardzo to przeżywałam, ponieważ planowaliśmy wspólną przyszłość. Przeszłam załamanie, nie jadłam, nie chodziłam do pracy, leżałam, płakałam… Pierwszego listopada zaczęłam swoją pierwszą NP. Zakończenie miało być w Wigilię. Na NP natknęłam się przez Internet, ale nie było to przypadkowo, bo przypadków nie ma. Czas trwania nowenny i to, ze trzeba odmawiać 3 część różańca nie zniechęciła mnie do niczego, bo byłam załamana i nic już nie mogło mi pomóc. Przed rozpoczęciem nowenny i także w trakcie jej trwania miałam kontakt z chłopakiem, ale nie były to dobre stosunki, raczej żal jedno do drugiego. Podczas odmawiania nowenny płakałam, prosiłam Matkę Najświętszą o powrót, byśmy zaczęli od nowa bez tego wszystkiego co doprowadziło do rozstania. Straciłam nadzieję, ponieważ każda rozmowa z chłopakiem kończyła się słowami, że nigdy się nie stanie byśmy byli razem. Jego odrzucenie wpędzało mnie jeszcze bardziej w rozpacz. Podczas dni trwania nowenny zaczęłam się czegoś bać, nie mogłam spać w nocy, dochodziło do tego, że nie potrafiłam zasnąć do 6 rano, nie było później czasu na sen, co spowodowało, że nie byłam „do życia” w ciągu dnia. Któregoś dnia podczas modlenia się na ścianie zauważyłam karalucha. Jednego, czarnego, wyglądał jak żuk i był takiej wielkości. Od dziecka boję się owadów, karaluchów i wszystkich małych chodzących stworzonek. Pozbyłam się go. Za tydzień sytuacja się powtórzyła, modląc się siedział na ścianie nad samą głową. Nie mogły wlecieć przez okno, ponieważ wszędzie mam siatki przeciwko owadom. Kolejna sytuacja: gdy jakimś sposobem udało mi się zasnąć to budziłam się w środku nocy. Podczas snu koszmary. Bałam się przebywać we własnym mieszkaniu. W 18. Dniu nowenny chłopak jak nie ten. Zmiana o 180 stopni. Nie mogłam zrozumieć skąd taka zmiana. Byłam w szoku. Nagle z osoby ziejącej złością wręcz niechęcią wróciła osoba, która zaczęła starać się bardziej jak podczas początku związku. Wróciliśmy do siebie, ale w 23. Dniu nowenny ją przerwałam. Świadectwo piszę mimo wszystko, ponieważ złożyłam obietnicę w innych nowennach. Podczas rozłąki modliłam się również nowenną do św. Rity, Judy Tadeusza, św. Józefa. W dniu 6 lub 7 drugiej nowenny do św. Rity idąc dodatkiem dostałam różę. Był to dla mnie dobry znak i jak w niedługim czasie się okazało potwierdził się. Nie ma przypadków w życiu. To, że ktoś zaczyna nowennę to też nie przypadek. Moje życie zmienia się ciągle. Mimo przeciwności trzeba się modlić i nie poddawać się. Dodam, że odmawiam teraz 2 nowenny na raz, tj. 4 i 5. Podczas tych wszystkich nowenn poszłam do spowiedzi po ponad 4 latach, więcej rozumiem z mszy, nie chodzę do Kościoła „z musu” tylko bo chcę. Mój początek z różańcem był nieudolny, osoba, która odstawiła Boga na bok, zaczyna się modlić i to z różańcem. Nie potrafiłam się modlić, nie pamiętałam tajemnic, nie miałam przy sobie różańca, więc zanosząc się płaczem modliłam się na palcach. A przecież będąc mała razem z babcią modliłam się codziennie… Pozniej przywiozłam swój różaniec z 1-wszej Komunii Świętej z Polski, gdyz nie mieszkam w Polsce. Po pewnym czasie zaczynam rozumieć dużo rzeczy co się dzieje wokół mnie. Podczas kolejnych nowenn kłótnie z chłopakiem są też, bo modlę się dalej za niego, bo chciałabym, by zmienił swoje postępowanie i życie z Bogiem, tylko od święta, nie podchodzi do wiary tak jak ja i bardzo bym chciała by Królowa Różańca Świętego nam pomogła, gdyż trzeba tylko wierzyć. Szatan w moim przypadku za każdym razem gdy podejmuję się nowenny uderza w związek i tym sposobem próbuje mnie złamać. Moje kolejne nowenny nie zostały jeszcze spełnione, ale zauważyłam pozytywne znaki, które mogą zaowocować przemianę serca, nawrócenie, ale wszystko wymaga czasu. Z łask, które otrzymałam jestem przeszczesliwa, ponieważ jestem pewna, że gdyby nie nowenna to moje zycie wyglądałoby nadal jak wcześniej. Bóg od święta, a czasem nawet nie byłam w kościele podczas najważniejszych świąt. Zamiast tracić czas na głupoty, które są zbędne w życiu czytam prawie codziennie kawałek z Pisma Świętego, oglądam ks. Klasa, co dało mi dużo do myślenia, interesują mnie teraz rzeczy duchowe bardziej niż to było wcześniej, przestałam prawie przeklinać, przyszło to samo, nie wiem nawet kiedy, ale za kazdym razem tak sie dzieje, gdy odmawiam nowenne. Moje podejście do ludzi zmieniło się także. Po obejrzeniu filmu Pana Sekielskiego ciągle słyszałam od innych osób, które oglądały ten film same okropne rzeczy. Mi pierwsza myśl jaka przyszła do głowy to kolejna intencja NP za księży i ofiary. Chciałabym także pomodlić się za dusze w czyśćcu cierpiące, ponieważ bardzo tego potrzebują. Modlę się również za dusze innymi specjalnymi modlitwami podyktowanymi przez Pana Jezusa i wiem, że także mi nie pomagają, gdyż nie raz miałam okazję o tym się przekonać. Podczas problemów w życiu od razu zaczynam się modlić. Zaczęłam rozmawiać z Maryją i Panem Jezusem, moim Aniołem Stróżem, którego traktuję jak przyjaciela, a także Świętymi jakby byli naprzeciw mnie i tak jak mi z serca przyjdzie. Sama potrzebuję przemiany, ale to co dzieje się już w moim życiu to coś dla mnie całkiem nowego. O NP powiedziałam kilku osobom w mojej rodzinie i w moim otoczeniu, mama podjęła się tej modlitwy w intencji po ludzku beznadziejnej. Mimo, że jest przy końcu cz. Dziękczynnej sprawa stała się jeszcze bardziej niepomyślna, ale Bóg z każdej straty umie wyprowadzić dobro. Dziękuję wszytskim osobom, które przesyłają swoje świadectwa, to naprawdę daje ludziom wiarę w moc nowenny. Modlić się i jeszcze raz modlić się, gdy tylko nachodzą lęki. Nie poddawać się i otworzyć serce na działanie Matki Boskiej i Pana Jezusa.


Dla wszystkich czytelników naszej strony przygotowaliśmy promocję: przy składaniu zamówienia na książki, filmy lub płyty o nowennie pompejańskiej, otrzymasz 10% dodatkowego rabatu.
Jak dostać zniżkę? – Zamawiając na stronie www.rosemaria.pl przejdź do koszyka i w polu Zastosuj kod rabatowy wpisz kod rose10 .
Kupon jest ważny do 31 lipca 2019 r.

Msza św. w Pompejach

- 25 LIPCA 2019 -

18
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
15 Wątki z odpowiedziami
6 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
5 Autorzy
GosiagośćNataliaMariaEla Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ela
Gość
Ela

Dziękuję, bardzo potrzebowałam tego świadectwa. U mnie jest tak samo. Modlę się o uleczenie poranień mojego chłopaka i zły jak w poprzednich nowennach w intencji mojego kochanego cały czas uderza w nasz związek. Już tracę nadzieję, że będziemy razem ale przypominam sobie o tej czystej prawdziwej miłości jaka nas połączyła i jestem spokojna. To za jakiś czas zły znowu podrzuca mi myśli, żeby unieść się pychą, gniewem i zerwać kontakt. Wiem, że mój Kochany ma wiele ciężkich poranień przez trudną przeszłość, dlatego wierzę, że ta intencja bardzo niepodobna się szatanowi i próbuje mnie złamać. Jeżeli mogę prosić o wstawiennictwo w… Czytaj więcej »

Maria
Gość
Maria

Pomodlilam się w Waszej intencji. Życzę pomyślności.

Natalia
Gość
Natalia

Witam
Kiedy przeczytałam Twoje świadectwo poczułam się trochę lepiej. Znajduję się w podobnej sytuacji.. Mój chłopak też mnie porzucił twierdząc,że już mnie nie kocha i już nigdy nie będziemy razem. A przeżyłam z nim prawie 4 lata ostatni rok jako narzeczeństwo.. Odmawiam dziś 4 dzień Nowenny i w głębi serca wierzę, że Maryja wysłucha mej prośby.

gość
Gość
gość

„Nie ścigaj człowieka, który postanowił od Ciebie odejść…
Nie proś, żeby został.
Nie błagaj o litość.
On pojawił się w Twoim życiu tylko po to, żeby obudzić w Tobie to, co było uśpione.
Muzykę, z której nie zdawałaś sobie sprawy.
Jego misja jest zakończona. Podziękuj mu i pozwól odejść.
On miał tylko poruszyć strunę.
Teraz Ty musisz nauczyć się na niej grać…”

Gosia
Gość
Gosia

Gościu, z czego to jest cytat?

gość
Gość
gość

Beaty Pawlikowskiej.

Gosia
Gość
Gosia

No właśnie, gdzieś mi tam zabiło… Ale nie jest to najwyższych lotów literatura, że tak powiem, i raczej się nie nadaje na cytowanie na tej stronie,
Tak mi się wydaje
A że nie warto gonić króliczka każdy wie…

gość
Gość
gość

Demonizujesz, cytat jak cytat, zawiera sporo prawdy. Każdy może się wypowiedzieć na tej stronie nawet Beata Pawlikowska.

Gosia
Gość
Gosia

Nie cytuj domoroslych autorów, idąc tym tropem każdy człowiek jest w stanie coś takiego napisac
I nie używaj słów, których znaczenia nie znasz

gość
Gość
gość

A Ty mnie nie pouczaj, nie mam zamiaru wysłuchiwać połajanek od Ciebie, cytat był skierowany do Natalii. Czytać można wszystko , korzystać przy tym ze zdrowego rozsądku.

Gosia
Gość
Gosia

No właśnie zdrowego rozsądku, można czytać wszystko, tylko trzeba mieć w sobie odrobinę krytycyzmu i trochę wiedzy na cytowany temat i o autorze cytaru
Cytuję się autorytety, a już z całą pewnością nie celebrytów
Nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby kogoś pouczać
Za mała jestem do tego

gość
Gość
gość

A jednak postawiłaś się w roli moralnego autorytetu. To określenie „Nie cytuj domoroslych autorów” zawiera w sobie nutę pychy. Bo stawiasz się w lepszym, bardziej ‚”oswieconym” rzędzie. I co z tego,że Pawlikowska jest jak to napisałaś celebrytką? (Chociaż jest dziennikarką,podróżniczką). Czy nie zdarzyło się takim osobom powiedzieć coś rozsądnego, ciekawego ? Czy nie możemy dowiedzieć się czegoś od innych, nawet takich ,którzy nie są niezkazietelnymi autorytetami ? Pawlikowska dużo podróżuje, obserwuje, poznaje inne kultury, trochę nauczyła się,bo podróże kształcą…

Gosia
Gość
Gosia

Nie postawiłam się w roli autorytetu, zwyczajnie wiem, że ze podróżnicza może odwiedziła mnóstwo miejsc, ale daleko jej, żeby ją cytować na katolickiej stronie
Bo świat staną na głowie i ciągle staje
Zacytuj np papieża Benedykta XVI bardzo interesujące rzeczy pisze
I wiem, że to trudne, ale coś wnosi do naszego zycia, do naszych przemyśleń i pytań,
Polecam, choć to naprawdę trudne
Inny poziom
A cytaty p. Beaty Pawlikowskiej podaruj tu sobie, szkoda czasu

gość
Gość
gość

Nie ma sensu z Tobą dyskutować, katolicka strona to nie getto,można mieć otwarty umysł i trzeźwe spojrzenie. Cytuję to co jest adekwatne do sytuacji. Naprawdę Papież Benedykt i świadectwo zawiedzionej miłości – co najmniej zabrzmialo by pompatycznie. Nie narzucaj co mam sobie podarować, bo to nietaktowne.

Gosia
Gość
Gosia

I teraz do siebie weź te słowa, nie pisałam odnośnie zawiedzionej miłości, tylko odnośnie cytowanie podrozniczki i stawianie jej za wzór, poczułam się jak na maturze, gdzie analiza wiersza jest, tylko autor wiersza taki średni w swoim pisarstwie
Pewnie, że to nie getto, tylko infantylizowanie rzeczy ważnych a to nawet nie przystoi
Jakiś czas temu ktoś mi polecił encykliki właśnie Benedykta XVI
Właśnie odnośnie stosunków społecznych, miłości i relacji kobieta-mężczyzna, na czym powinny polegać

gość
Gość
gość

Czytaj ze zrozumieniem, czy ja ją stawiam za wzór? Równie nie przystoi pompatyczność, pycha,wywyższanie się i udawanie świętszej od papieża. Skoro odpowiada Ci lektura skądinąd rzeczowych encyklik Papieża – to czytaj. Nie musisz narzucać innym (czyli mnie) swoich preferencji intelektualnych.

Gosia
Gość
Gosia

Ale pojechałes mi po ambiicji
No dobra
Cytowanie kogoś to uznanie, że jest wart nasladowania
Niczego Ci nie narzucam
Spokojnie, daleko mi do tego
Nawet nie wiesz jak bardzo
A czytanie ze zrozumieniem to bardzo cenne, aczkolwiek mi obce
Ironia losu, T:)

gość
Gość
gość

Na zdrowie. A ja lubię cytować i już. I nie muszę się posługiwać posągowymi autorytetami . Tzw. mądrość ludowa też ma swoją wartość. „W dzisiejszych czasach, na każdym kroku trzeba się pilnować z tym co się robi i pisze bo zaraz pojawia się całe stado anonimowych hejterów którzy wszystko krytykują . Nie wiem dlaczego tak jest ale to chyba objaw frustracji. Nagle wszyscy na wszystkim najlepiej się znają – czują się zobowiązani do udzielania rad, strofowania, napominania”.

Różańce

- z kamieni naturalnych

pompejańskie