Urszula: Przejrzałam na oczy

Piszę to świadectwo z bólem w sercu ale wiem że muszę to napisać. Modliłam się nowenną pompejańską za wstawiennictwem dusz czyśćcowych o przyjaźń z pewną osobą, na której mi bardzo zależało. Przez całą nowennę miałam nadzieję, że coś się zmieni, że ta osoba mnie zauważy, okaże mi dobroć i porozmawia ze mną. Wychwytywałam każde spojrzenie bo chciałam w to wierzyć że będziemy przyjaciółmi, że ta osoba mnie lubi. W ostani dzień nowenny, stało się coś zupełnie odwrotnego, zrozumiałam że samą siebie oszukiwałam, wierzyłam w to co chciałam wierzyć. Zobaczyłam że dla tej osoby wogóle nie jestem ważna, że się nie liczę, nie mówiąc już o przyjaźni. Przejrzałam na oczy, bardzo mnie to boli, ale widocznie tak ma być.

Msza św. 

- 25 sierpnia 2019 -

w Pompejach

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
Asia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Asia
Gość
Asia

Hej Urszula.

Spójrz ile czasu dzięki nowennie zaoszczędziłaś.. Bóg nie może wpływać na czyjeś uczucia i ich zmienić, być może dał kilka szans na wspólne poznanie poprzez zrządzenie zdarzeń, ale osoba ta nie chciała. Mogłaś się przekonać ostatecznie, że nie warto, choć na pewno boli i żal.
Lepiej przekonać się o tym wcześniej niż po latach – coś niestety o tym wiem i zmarnowany czas boli najbardziej.
Głowa do góry jeszcze nie jedna wspaniała znajomość przed nami ! 🙂