Katarzyna: Spokój w sercu

Na Nowenne Pompejańską natrafiłam przypadkiem, kiedy poszukiwałam ratunku dla swojego cierpiącego serca i ciała. Wieczne choroby, złe samopoczucie, napady lęku. Zaczęłam Nowennę i nie skończyłam jej do końca…ale codziennie starałam się odmówić chociaż jedną część tajemnicy różańcowej. I zostałam wysłuchana. Operacja odbyła się bez komplikacji na którą jak nigdy wcześniej jechałam uśmiechnięta i z taką ufnością i miłością w sercu ( a była to już 5). Podczas odmawiana różańca przyśnił mi się Pan Jezus, który przekazał mi, że wszystko będzie dobrze. I było…choć musiałam przejść długą drogę za nim do niej doszło. Ufałam jednak, powierzyłam moje nadzieje Bogu i stało się. Nic na siłę.

Zapraszamy na XVII.

PIELGRZYMKĘ

2 - 9 maja 2020 r.

POMPEJAŃSKĄ


Nasze intencje modlitewne:

 

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
2 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
2 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
2 Autorzy
DorotaMario Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Mario
Gość
Mario

„Przyśnił mi się Pan Jezus” – zazdroszczę takiego snu! smile

Dorota
Gość
Dorota

Bardzo dziękuję za to świadectwo, dodało mi wiary że będzie dobrze wszystko. Dziękuję.