Emilia: Uzdrowienie

O Nowennie Pompejanskiej dowiedziałam się przypadkowo podczas przeglądania internetu z szukaniem diagnozy. Od miesiąca czułam się źle, byłam załamana psychicznie oraz ucierpiałam też na zdrowiu fizycznym(wina nerwów) . Nowennie ukończyłam 19 marca 2019r. Od tego czasu jestem zdrowa, wiem, że Matka Boska pomogła mi. Nie dałabym rady bez Ciebie, dziękuję Ci Matko i proszę o dalsze łaski oraz opiekę. Pamiętajcie, wiara czyni cuda🙂

Zapraszamy na XV.

PIELGRZYMKĘ

2-9 października 2019 r.

POMPEJAŃSKĄ

78
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
11 Wątki komentarzy
67 Wątki z odpowiedziami
24 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
25 Autorzy
Marek (adm.)m..mikaMagdalenaMarcelina Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Bartek
Gość
Bartek

Cieszę się, że Nowenna pomogła Tobie. Mi niestety nic nie dała ,chyba tylko to że straciłem nadzieje.

Marz
Gość
Marz

Nie ma sensu zamawiać Nowenny. To wszystko ściema. Bóg ma nas gdzieś. Znosilam kilka Nowenn i żadna nie została wysłuchała.

Kamila
Gość
Kamila

Prosze zatrzymac swoj komentarz dla siebie …nie wazne co pani mysli ile zalu ma pani w sobie prosze nie odbierac innym wiary i radosci ..wszystko sie jeszcze ulozy ….pozdrawiam

Krystyna
Gość
Krystyna

Droga Marz Nowenna to nie koncert zyczen ,zmowie nowenne i dostane to co chce.Pamietajmy ze Bog widzi cale nasze zycie i wie ze to o co prosimy nie jest dla nas dobre , ma inne plany na rozwiazanie sytuacji lub nie jest jeszcze czas i trzeba poczekac.Zmowilam kilkanascie nowenn przez kilka ostatnich lat i takie sa moje obserwacje po ich ofmowieniu.

paweł
Gość
paweł

To poco sie modlić jeśli Bóg uważa że jest coś dobre to nam da bez modlitwy jeśli zachorujemy to nie módlmy się o zdrowie bo może to nie jest dobre dla nas ja modliłem sie jakieś czrery lata temu o uratowanie małżeństwa nie udało sie uratować i żadnych łask innych tez nie otrzymałem

Gosia
Gość
Gosia

Bo modlimy się dla Boga i do Boga, a nie dla naszych partykularnych interesów
Otrzymałeś na 100%
Nawet to, że tu jesteś to świadczy, że otrzymałeś
A może właśnie szczęściem było to, że właśnie nie uratował es małżeństwa, choć brzmi paradoksalnie…. Tak o tym pomyśl

paweł
Gość
paweł

Tak otrzymałem długi po byłej żonie która teraz domaga sie przed sadem pieniedzy

Krystyna
Gość
Krystyna

Jestem osoba w srednim wieku,i musze powiedziec ze teraz z perspektywy czasu widze ze czasami modlilam sie o cos co , dopiero po kilkunastu czy kilku latach, okazalo sie nie byc dla mnie dobre , i teraz widze ze dobrze sie stalo ze tego nie dostalam. Czasami Bog zaskakiwal mnie innymi ale o wiele lepszymi rozwiazaniami , innymi niz to co ja chcialam, a czasami mnie ostrzegal zebym czegos nie robila, byly to bardzo delikatne sygnaly, ale ja w swojej glupocie je ignorowalam i po latach widze ze pakowalam sie w niezle klopoty przez to. Moze wiec drogi Pawle sam… Czytaj więcej »

agata
Gość
agata

A moze Bog mogl dac bardziej wyrazne znaki Pawlowi, skoro subtelnych nie widzial. Pewnie mogl, a czego tego nie zrobil? Mnie zostawil maz i dlaczego mi tez nie dal wczesniej jakis znakow, moze dawal ale tez ich nie widzialam. A nie moze nam teraz pomoc, bo moze popełniliśmy kiedys jakis blad. No pewnie moze. A czego nie chce?

Gosia
Gość
Gosia

Najwidoczniej bardzo źle trafiłeś, na tzw złą kobietę, ale nauczyłeś się już że nie warto zawracać sobie głowy kimś takim, Paweł, wiem, że to boli i to strasznie, a koszty materialne są tu najmniejszym problemem, duszę Ci poranila i znowu zaufać nie będzie prosto
A koszty materialne to jakoś się z tego wygrzebiesz
Była żona może chcieć kasy, dobrego adwokata zatrudni, popytaj kto Ci może pomóc w takiej sytuacji
Z tego co wiem, żona musi udowodnić że popadła w niedostatek w okresie 5 lat od rozwodu, który był przeprowadzony bez orzekania o winie, tym się nie przejmuj, duszę swoją ratuj, to ważniejsze

Marz
Gość
Marz

Paweł ma rację. Od 20 lat modlę się o drugą połówkę i nic. Dziś miałam ochotę wziąć niż i zakończyć moje życie… bo to dobre dla Boga!!! Pierdolenie

Gosia
Gość
Gosia

Na pewno nikt się nie pojawiał? Czy bardziej nie chciałaś zobaczyć, bo (tu wstaw właściwe. Masz błędny obraz i Boga i siebie

irena
Gość
irena

Marz ,zakonczyc swoje zycie jest dobre dla szatana ,ale nie dla Boga.Jak myslisz ,kto ci takie mysli podsuwal ?Nie chce sie wymadrzac ,bo nie o to mi chodzi ,ale wiem ze ten paskudnik tylko czeka zeby kogos upolowac ,a to samobujstwo,a to zdrada malzenska,zeby ktos kogos zabil.Nie bede wymieniac dalej ,bo Przykazania Boze wyraznie mowia co trzeba robic a czego nie robic,wiec nie pisz ze to dobre dla Boga.

Bożena
Gość
Bożena

Znalazłam Cię Irenko.Odezwij się proszę.Kochani właśnie jestem na spotkaniu modlitewnym u o Daniela i zanoszę wszystkie intencje które nosicie e sercach i jeszcze raz bardzo dziękuję za modlitwę

irena
Gość
irena

Witaj Bozenko ,wierze ze twoje modlitwy z ojcem Danielem przyniosa w koncu efekty w postaci uzdrowienia dla twego meza ,dziekuje ci z calego serca ze zanosisz nasze intencje, ja ufam ze moje prosby
tez zostana wysluchane ,odezwe sie jutro ,tylko napisz prosze kiedy bedziesz mogla rozmawiac

tez Ania
Gość
tez Ania

Marz – nigdy żaden mężczyzna nie jest wart tego by przez niego robić sobie krzywdę. Pamiętaj – nic i nikt nie jest warte tego by się zabijać. Gdyby było bardzo źle – są ludzie gotowi Cię wysłuchać i Tobie pomóc – przyjaciele(kropka)org czy samobójstwo(kropka)pl można napisać, zadzwonić. Żyj Marz bo Twoje życie jest więcej warte niż jakikolwiek mężczyzna.

agata
Gość
agata

Rozumiem.Cie. Ja sama juz cz a ami prosze Boga ze y mnie zabral, skoro mnie nie wysluchuje. Nie chce takiego zycia. Sama do konca.

tez Ania
Gość
tez Ania

Kobiety! Rozumiem żal i ból bo też jestem sama, ale błagam Was – żaden facet nie jest wart Waszego życia! Żyjcie, żyjcie bo choć teraz w to nie wierzycie w życiu każdej z Was może wydarzyć się wiele dobra. Jakby było źle piszcie: przyjaciele(kropka)org czy samobójstwo(kropka)pl są ludzie gotowi Was wysłuchać i mający narzędzia by Wam pomóc.

agata
Gość
agata

Nie moze byc szczesciem nieuratowanie malzenstwa. Ja obecnie modle sie o uratowanie mojego malzenstwa. I jakie to moze byc szczescie dla mnie jeżeli nie zostane wysłuchana? Mam byc do konca zycia sama i byc szczesliwa? Raczej to niemożliwe. Wiem ze ktos zaraz moze napisac ze Bog widzi inaczej, wiecej. I pewnie tak jest. Ale ja jestem tylko czlowiekiem i dlatego modle sie o to co chcialabym zeby sie spelnilo. Moze to nie koncert zyczen, ale mysle ze kazdy modli sie z nadzieja na wysluchanie. A Bog moze wszystko, wiem ze kazdy ma wolna wole, ale przeciez moze pokierować tak czlowieka… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

Nieuratowanie małżeństwo może być szczęściem w tym sensie, że byłoby lepiej gdybyście s pozabijali?? Czy wiecznie cichce dni? Przecież to jest nie do zniesienia….
Pamiętaj, że Bóg dał wam obojgu wolną wolę
A nie każdy człowiek chce zachowywać się zgodnie z przykazaniami ….
Nie chcę nawet wchodzić głębiej w wasze małżeństwo i oceniać kto jest mniej/bardziej winny, zazwyczaj tzw obiektywne okoliczności są winne rozpadowi

Laura
Gość
Laura

Zgadzam się z Tobą Gosiu w 100%. Gdyby mnie mój mąż zdradzał sama pomogłabym się spakować i wystawiła walizki za drzwi. Wolałabym żyć sama niż z mężem szukającym uciech z innymi paniami. Nie wytrzymałabym takiej atmosfery. Wyszłam za mąż po 30-stce i jakkolwiek to zabrzmi mąż nie jest całym moim światem. Mam szerokie grono przyjaciół, wspierających mnie rodziców i rodzeństwo, własne pasje i zainteresowania. Męża kocham ale kocham tez siebie i myślę, że dlatego jesteśmy szczęśliwi. Odmówiłam już ponad 20 Nowenn Pompejańskich a zostały w zasadzie wysłuchane 3 ( nie wiem co z NP za dusze czyśćcowe ) ale nie… Czytaj więcej »

Klara
Gość
Klara

Lauro, i tak moim zdaniem powinno wyglądać małżeństwo. Takiego bym sobie życzyła 🙂 pozdrawiam

Wiktoria
Gość
Wiktoria

To samo byłoby bez Nowenny. Wiec co daje nam modlitwa?

Gosia
Gość
Gosia

To, że Bogu pokazujemy, że nam na Nim zależy, i sobie samym, a jak by było bez modlitwy? Myślę, że jeszcze gorzej dla naszej duszy

Marz
Gość
Marz

No był. Po 4 latach mnie zostawił, bo mu rodzice kazali!

Gosia
Gość
Gosia

Czyli Niedojrzały smarkacz, naprawdę chciałabyś spędzić życie z wiecznym dzieckiem? Chodzi o emocjonalną dojrzałość, to teraz byś ryczała, że związałas się z kimś takim

Marz
Gość
Marz

Nowenna Pompejską się modliłam się o mezczyzne, to matka boska takiego na mojej drodze postawiła.

tez Ania
Gość
tez Ania

Marz, tu zgodzę się z Gosią. Nie neguję Twojego cierpienia, ale po ślubie z mężczyzną, którego opisałaś cierpiałabyś o wiele bardziej. Fakt, że Wasza relacja zawiązała się po pompejance nie oznacza, że to ten wymodlony. Z tego co opisujesz ten człowiek jest związany z rodzicami w takim stopniu, że nie zbuduje małżeństwa z Tobą bo w małżeństwie to mąż/żona są na pierwszym miejscu nie mam i tata.

Wiktoria
Gość
Wiktoria

Ok pokazujesz. Tylko i tak rzeczywistości nie zmienia.

Marz
Gość
Marz

Zmienię. Niech ludzie wiedzą, że religia i Bóg są obludą. I lepiej na konto zmawiania nowenny, niech pooglądają sobie głupot i prania mózgu na tvp

tez Ania
Gość
tez Ania

Marz, za Tobą trudne, bolesne doświadczenie. Naprawdę chcesz małżeństwa z człowiekiem, dla którego to gospodarka, rodzinna firma są na pierwszym miejscu? Cierpienie, które jest Twoim doświadczeniem, jest znane wielu z nas. Uwierz, z tego można się podnieść. O Twojej wartości nie decyduje mężczyzna. jesteś wartościowa bo jesteś. W Twoim życiu może jeszcze wydarzyć się wiele dobra tylko bądź na nie otwarta. Ja życzę Ci dużo dobra.

Marz
Gość
Marz

Tu nie chodzi o niszczenie sobie życia za mężczyznę. Tu chodzi o niszczenie sobie życia za ciągle niepowodzenia!

tez Ania
Gość
tez Ania

Marz, niepowodzenia są czymś zupełnie normalnym i sama mam ich masę. W moim życiu na jeden sukces złożyło się kilkaset niepowodzeń. I wiesz co Ci powiem, jak spojrzę wstecz to właśnie to, co nazywałam niepowodzeniem dużo mnie uczyło.

tez Ania
Gość
tez Ania

Marz, niepowodzenia po prostu są. One bolą, jasne, że bolą, ale ich nie wyrugujemy z naszego życia. Życie innych też ma niepowodzenia tylko, ze my ich nie widzimy. Jednak oprócz tych niepowodzeń dzieje się tez trochę małego dobra.

tez Ania
Gość
tez Ania

Marz, bardzo Cię namawiam do rozmowy z psychologiem, albo chociaż na początek z zaufaną, mądra osobą. Szanuję Twój ból i wiem, że realnie cierpisz. Uwierz, z tego można wyjść. Samotność, porażki to też moje doświadczenie i mogę być świadkiem – warto żyć mimo wszystko. Sama podjąłam kilka błędnych decyzji, których już nie cofnę, ale chcę żyć bo wierzę, że mogę doświadczyć jeszcze wiele dobra i mogę dać to dobro innym.

tez Ania
Gość
tez Ania

Chciała Ci Marz zadedykować słowa piosenki. Jest to piosenka dla dzieci, ale bardzo mądra ”nie musisz być idealna, taka jak jesteś, jesteś fajna”

Krystyna
Gość
Krystyna

bardzo madre slowa Aniu. Nie mozemy Boga winic za wszystkie nasze niepowodzenia bo to my podejmujemy decyzje . Czasami podejmujemy je w pospiechu, pod wplywem emocji , uczuc . Czasami nie widzimy czegos lub kogos kto jest blisko i szukamy nie wiadomo czego. Ja tez podjelam w zyciu kilka niewlasciwych decyzji i musze ponosic konsekwencje . I nie moge winic pana Boga za to bo sama podjelam decyzje o malzenstwie i przeprowadzce do innego kraju.Kilka lat po przeprowadzce mialam powazny wypadek samochodowy, jako pasazer i z konsekwencjami zdrowotnymi po wypadku walcze do dzis. Ale przezyte niepowodzenia i trudne sytuacje zblizyly… Czytaj więcej »

Wiktoria
Gość
Wiktoria

Marne pocieszenie. Dla mnie modlitwa jest odwracanie uwagi od problemów. Tyle

Krystyna
Gość
Krystyna

Mnie modlitwa i nowenna pomogla znalezc mieszkanie w sytuacji kiedy po stracie pracy przez meza nie moglismy splacac kredytu zaciagnietego na dom i z dwojgiem dzieci bylismy prawie wyrzucani na ulice.To ze znalazlam mieszkanie to zasluga nowenny

tez Ania
Gość
tez Ania

Marz i Wszyscy, których może to dotyczyć – ból, porażki, odrzucenie, błędy są nieodłączną częścią życia i tak naprawdę wszyscy ich doświadczamy. Jasne, że zakończenie relacji boli, niechciana samotność też. Jednak nigdy nic i nikt żadna porażka, sytuacja, ból, człowiek, ukochany, facet – nic i nikt nie jest warte naszego życia! Nawet jeśli doświadczyliśmy wielu porażek, niepowodzeń, zerwanych relacji, to i tak warto żyć. Ja wierzę, że każdy z nas może doświadczyć bardzo wiele dobra tylko trzeba żyć. A tak na marginesie – zerwanie relacji, w której byliśmy krzywdzeni może po latach okazać się błogosławieństwem, ale żeby tego doświadczyć, trzeba… Czytaj więcej »

Laura
Gość
Laura

Masz Aniu absolutną raję. Tylko, że do tego trzeba mieć silną osobowość aby nie popadać w uzależnienie emocjonalne od kogokolwiek a tego niestety wielu ludziom brakuje.

tez Ania
Gość
tez Ania

Lauro, nie jestem silna psychicznie, nie mam silnej osobowości. Sama zbieram się po nieodwzajemnionej miłości więc z autopsji wiem jak miażdżącym doświadczeniem jest nieodwzajemniona miłość i świadomość, że człowiek, z którym wiązało się nadzieje nie podziela naszych pragnień. Zwłaszcza, że lat mam ile mam – jestem starsza od Marz. Jednak mimo to chcę żyć. Chcę żyć, bo mimo porażek, bólu, nieodwzajemnionej miłości i błędów po ludzku nie do cofnięcia, warto żyć. Chcę żyć, bo kto wie co wydarzy się za miesiąc, za rok, za dziesięć lat? Może będę szczęśliwą mężatką? Może będę szczęśliwa w inny sposób nawet jako kobieta samotna?… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

też Aniu, pseudo mądre powiedzenie, że co nie zabije to wzmocni ma tu zastosowanie
Przetestowałam na sobie, skutek opłakany
Nie polecam

tez Ania
Gość
tez Ania

Gosiu, chyba nie rozumiem, co chciałaś napisać. Jasne, że bolesne doświadczenia potrafią zmiażdżyć i tego doświadcza każdy z nas. Czy wzmacniają? Nie wiem. Mnie moje doświadczenie nieodwzajemnionej miłości nie wzmocniło, ale też nie chcę by mnie zabiło, zwłaszcza dosłownie. Wiem, że muszę i chcę żyć dalej mimo tego, co się wydarzyło. Wzmocnić może drugi człowiek – to na pewno.

Gosia
Gość
Gosia

też Aniu, wzmocniło Cię to doświadczenie, tylko jeszcze o tym nie wiesz, sama zobaczysz w przyszłości, że wzmocniło, z perspektywy czasu zobaczysz
Ocenisz to po latach i sama zobaczysz, że wzmocniło

tez Ania
Gość
tez Ania

Oby Gosiu tak było.

Krystyna
Gość
Krystyna

Jezeli ktos zna j.hiszpanski lub angielski goraco polecam posluchac ksiedza philipa scotta , ja skuchalam go ostatnio na zywo ale sa jego konferencje na you tubie lub jego zyciorys.Ksiadz ten jest egxorcysta i przezyl niesamowite rzeczy , uwiezienie przez mafie w Limie oraz nawrocenie szefa mafii w obliczu smerci .Moze komus to pomoze i doda nadziei

Jarosław
Gość
Jarosław

Dawno temu modliłem się o miłość pewnej dziewczyny do mnie. Miałem wtedy 18-19 lat. Chodziłem do szkoły średniej. Nie odnawiałem NP bo nie znałem jej, ale modliłem się na Różańcu. Kiedy umówiłem się z nią okazało się że ma już chłopaka. Byłem załamany, zdruzgotany do tego stopnia, że postanowiłem z sobą skończyć. Wszystko zaplanowałem co kiedy i jak. Idą w nocy na tory kolejowe okazało się, że pociąg pod który miałem się rzucić przyjechał chwilę wcześniej lub ja tak wolno szedłem że pociąg zdążył przejechać. Brakło mi do nasypu kolejowego może z 500-700 metrów. Usiadłem na nasypie i czekałem na… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

Dziękuję Ci za tą historię, aż się wzruszyłam
Wszystkiego najlepszego

Laura
Gość
Laura

Komentarz miesiąca jak dla mnie.

serduszko
Gość
serduszko

Również dziękuję za Twój komentarz ❤

tez Ania
Gość
tez Ania

Dzięki Jarosław

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Tak serio to życie jest podłe i to bardzo, no sami pomyślcie. Każdy ma ciągle pod górkę, mnóstwo trosk, problemów.
Osobie której wali się małżeństwo zarzucacie, że może związała się z kimś mimo znaków od Boga by nie wchodziła w ten związek, osobie samotnej, że pomijała, nie zauważała adoratorów.
Przecież Bóg nie powie, np. mi samotnej, że za x czasu poznasz kogoś, będzie to ten i ten, czekaj z uśmiechem lub opcja 2, będziesz szczęśliwa mimo bycia samą.
Słyszał ktoś z was kiedykolwiek taką konkretną podpowiedź od Boga?
Bo sądzę, że większość tych subtelnych znaków to może być nasz autosugestia.

Brygida
Gość
Brygida

Agnieszko, nie, życie nie jest podłe. Jest trudne, jest wymagające,ale jest też ….ciekawe.
„Wszystko czego pragniesz w życiu ma jakąś cenę.Trzeba zapłacić za to, żeby było lepiej i za to, żeby nic się nie zmieniło. Wszystko ma swoją cenę.” Mam nadzieję,że u Ciebie zmiany na lepsze już tuż,tuż. A jak tam Twój ogród ? na pewno wiosną jest super.

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Ta ciekawość nie jest warta takiej ceny, ofiary.
Wiesz, ja też 5, 10, 15 lat temu myślałam, że zmiany na dobre są już tuż tuż, a nic się ni poprawiło, więc już nie jestem naiwna. Teraz wiem, że muszę być twarda i nieufna by jakoś przetrwać. Serio już wyzbywam się pragnień, łatwiej żyć nie łudząc się.
A ogród dziękuję, dobrze, choć przydałby się deszcz bo nie było go za dużo.
Ale jak tu prosić o deszcz jak na południu walczą z powodzią, podtopieniami. Podnoszą po klęskach żywiołowych.
Wszystko jest takie pogmatwane.

Brygida
Gość
Brygida

Dziewczyno co ty piszesz” wyzbyłam się pragnień” – nie to nie chodzi o to żeby się łudzić, ale żeby mieć energię, ciekawość do życia i wydarzeń.Nawet obserwowanie wschodzących roślinek jest pasjonujące i … daje jakąś nadzieję. Ja np.czekam teraz na to aż zakwitnie mi mak, który sobie posadziłam w zeszłym roku. Jest już pąk ,ale ciekawa jestem jaki będzie kolor kwiatu, bo niekoniecznie czerwony. No i czekam,aż podeschnie trochę, bo właśnie z południa jestem. „Nieważne co Ci się przytrafia, ważne jak to wykorzystasz. Życie przypomina grę w pokera.Nie masz wpływu na to jakie dostaniesz karty – ale tylko od ciebie… Czytaj więcej »

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Ja nie jestem ciekawa swoich porażek. to się wyzbywam, życie mnie tego nauczyło.
Skoro poker to dostałam kiepskie karty i dlatego robię pas. Oby do śmierci. Z każdym dniem coraz bliżej.
Dobrej nocy.
Muszę jutro rano wstać.

tez Ania
Gość
tez Ania

Agnieszko, daleka jestem od hurraoptymizmu i podejścia Alleluja i do przodu. Staram się być realistką i chciałam napisać coś o porażkach. Obecnie jestem w trakcie prac nad doktoratem i… ja już dawno przestałam liczyć ile razy poprawiałam tekst, zgarniałam ochrzan, że źle, za mało, nie tak, za wolno. Nie liczę już ile razy chciałam to zostawić. I dalej nie mam gwarancji, że się uda, ale wiesz co? Nie żałuję. Wiem, że zrobiłam i robię wszystko co w mojej mocy żeby mi wyszło. A jak się nie uda? Trzeba będzie żyć dalej. Jeżeli uda mi się obronić, to powiem, że na… Czytaj więcej »

Brygida
Gość
Brygida

Jeżeli chodzi o kwestię porażki, jutro Agnieszko przeczytaj: John. C. Maxwell – Postawa zwycięzcy Porażka nie oznacza, że przegrałam, tylko że jeszcze nie osiągnęłam sukcesu. Porażka nie oznacza, że nic nie zyskałam, tylko że się czegoś nauczyłam. Porażka nie oznacza, że jestem głupia, tylko że mam dość wiary, aby próbować. Porażka nie oznacza, że mam się wstydzić, tylko że ośmieliłam się próbować. Porażka nie oznacza, że mam rezygnować, tylko że muszę postępować w inny sposób. Porażka nie oznacza, że jestem gorsza, tylko że nie jestem doskonała. Porażka nie oznacza, że straciłam czas, tylko że mogę zacząć od nowa. Porażka nie… Czytaj więcej »

Wiktoria
Gość
Wiktoria

Tylko co tak na dobrą sprawę Ci po tej Jego Miłości

Dorota
Gość
Dorota

Dużo, wyobraź sobie tutaj tęsknisz już za miłością i dlatego jest ci tak strasznie ciężko bez niej żyć, a co powiesz gdy przyjdzie ci stanąć z Bogiem twarzą w twarz i wtedy dopiero zobaczysz że to On jest prawdziwą miłością którą stracilaś na wieki. Wyobraź sobie wtedy twoją samotność i tęsknotę za tą miłością przez całą wieczność. Ja nie chcę sobie tego nawet wyobrazić. To mi po tej Jego Miłości, rozumiesz? On nie jest tylko po to żeby dawać, On jest po to żeby mu tą miłość odwzajemnić. Nie jest to ok żeby przy Nim trwać tylko wtedy jak ci… Czytaj więcej »

Wiktoria
Gość
Wiktoria

Nie czuje tej Jego Milosci

Katarzyna
Gość
Katarzyna

A co Ci Wiktorio po miłości faceta-chłopaka czy męża? Wystarczy niektórym, że jest i tyle, no to tak samo z miłocią bożą, tylko miłość boża jest nieskończona, a ludzka znika jednego dnia i zamienia się w nienawiść, taka prawda.

Wiktoria
Gość
Wiktoria

A czy ja gdzieś pisałam o mężu? Jeśli już to napisałam ze nie czuje tej Miłości Bożej bo i tak musze radzić sobie ze wszystkim sama.

Ania
Gość
Ania

Mam takie same odczucia, nie mam pomocy znikad a mowi sie pieknie „przyjdzcie wszyscy ktorzy utrudzeni jestescie ” z obserwacji moge powiedziec ze niektórym wszystkie pragnienia sie spelniaja , marza o drugim dziecku prosze bardzo , trzecie prosze bardzo , a niektorzy prosza o jedno i nic , wniosek sa lepsi i gorsi jak tu na ziemi tak i u Pana Boga

Magdalena
Gość
Magdalena

Może przechodzisz „ciemna noc” duszy? Wielu świętych to przechodziło.

mika
Gość
mika

Ania, popieram Twoją opinię w pełni. Mam to samo doświadczenie i wiary że coś się zmieni już żadnej

Marcelina
Gość
Marcelina

Aniu w jakies dziedzinie sie specjalizujesz?

tez Ania
Gość
tez Ania

jest to historia nauki

Gosia
Gość
Gosia

też Aniu, posłuchaj sobie Stanisława Janeckiego, klub Ronina, w necie znajdziesz,
Dużo przemyśleń, polecam

tez Ania
Gość
tez Ania

Dziękuję Gosiu, ale nie chcę na tym forum wchodzić w dyskusje polityczne. Po pierwsze – dziś obowiązuje cisza wyborcza i nie chce być posądzona o agitowanie za kimkolwiek tu na forum.
Po drugie – to forum poświęcone różańcowi i Matce Bożej, a modlitwa i Maryja są dla Wszystkich bez względu na sympatie i przekonania polityczne.
Po trzecie – niech to forum służy rozmowom o modlitwie i naszych życiowym problemach w kontekście modlitwy i Boga, a nie przekonań politycznych, jakiekolwiek one by nie były.

tez Ania
Gość
tez Ania

Gosiu, to nie jest forum poświęcone polityce i niech tak zostanie.

Gosia
Gość
Gosia

Ale tylko tytuł Ci dałam, nie chcę nawet dyskutować w tym temacie, bo nie ma o czym, porusza Janecki też ostatnio głośne tematy dotyczące kościoła, zresztą wiele tematów porusza
A ja jestem za mała, żeby w ogóle z nim dyskutować, posłuchać to co innego, dlatego polecam, tak dla szerszych horyzontów, bo widzę po tym co piszesz, że potrzeba Ci chyba innego spojrzenia
A może się mylę, nie odpycha pomocy

Ona
Gość
Ona
Ona
Gość
Ona
Ona
Gość
Ona
m..
Gość
m..

Napisałam dziś komentarz na tym forum, że mimo kilkuletnich modlitw też nie zostałam wysłuchana. Nie został opublikowany. Być może administratorowi strony nie na rękę takie antyświadectwa.

Marek (adm.)
Admin
Wytrwały
Marek (adm.)

Moderator przed publikacją czyta, tak więc może warto czasem poczekać? 🙂

Zapraszamy na XV.

PIELGRZYMKĘ

2-9 października 2019 r.

POMPEJAŃSKĄ