Tomasz: Miłość

od ponad dwóch lat nieprzerwanie odmawiam nowennę pompejańską, zmieniając intencje. Jak zacząłem (…), wiadomo w życiu są takie chwile że człowiek instynktownie zaczyna szukać Boga, przecież to WSZYSTKO musi miec jakiś sens. U mnie takim bodźćem była zła wiadomość dotycząca narodzin syna. Poprzez różaniec dotknęła mnie nasza najukochańsza Matka i zwróciła uwagę co w życiu jest ważne, powoli małymi kroczkami zmieniam się doświadczając Bożej miłości, zacząłem dostrzegać innych ludzi, nawet zacząłem pomagać, ja który całe życie myślałem tylko o swoich potrzebach mając wszystko inne gdzieś, ale oczywiście udając że jestem super ojcem mężem i w ogóle. Wyszedłem z nałogów, zaczęliśmy żyć z żoną zgodnie z nauką naszego ukochanego Ojca w niebie. Cały czas próbujemy znaleźć wolę Bożą w naszym życiu, jesteśmy we wspólnocie małżeńskiej, rozwijamy się gdyż Bóg powołał nas do życia w rodzinie. Kocham naszego Ojca w niebie i wszystko co mam dostałem od niego darmo, ale na zbawienie muszę zapracować tu na ziemi…

"Odrobina miłosierdzia czyni świat mniej zimnym i bardziej sprawiedliwym"

- papież Franciszek, 17 marca 2013 r.

  • Piękne świadectwo. Potwierdzające , ze Mateczka nas kocha i pomaga nieustannie. Życzę wszystkiego najlepszego i pozdrawiam serdecznie

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!