Elżbieta: Moje nowenny

Przepraszam Cię Matenko że dopiero teraz piszę te świadectwa. O nowennie dowiedziałam się gdy zachorował mój przyjaciel jego żona powiedziała mi że modlą się tą Nowenna ja zadeklarowała się natychmiast nie wiedziałam wtedy że trwa to 54 dni i odmawia się 3 różańce…UPS ale jak się obiecało to trzeba dotrzymać.Modlilam się z całego serca do Nowenny przystąpiła też moja mama w swoich intencjach.Niestety przyjaciel odszedł do Pana taka była jego wola a różaniec został z nami.Potem była nowenna o pracę dla męża było już bardzo źle kłócilismy się nie pracował już długo zbierały się zaległości i nagle stał się cud .Mąż pracuje dostał stałą umowę praca którą wykonuje jest o wiele bezpieczniejsza przedtem pracował na rusztowaniach .Mateczka wysłuchała modlitwy.Kolejna nowenna o łaski ducha św dla mojego dziecka .Trudno powiedzieć czy zostałam wysłuchana jeśli tak to może Nie tak jak tego oczekiwałam…ale przecież modlilam się…Nie moja wola a twoja niech się stanie.Wszystko w rękach Boga.Kolejna nowenna z prośbą o pracę dla mnie i kolejny cud jeszcze w części błagania zadzwonił znajomy z propozycją pracy o jakiej marzyłam tyle że na 2 dzień miałam zaplanowaną operację…do teraz jeszcze choruje .Praca przepadła ale ufam że jak tylko będę gotowa Matka Najświętsza pomoże. Obecnie też jestem w trakcie Nowenny i czekam i ufam i spokój jest w moim sercu bo wiem że Maryja nie opuści mnie w tej potrzebie. Obiecuję Matejńko że nie będę zwlekać z kolejnym świadectwem

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!