Barbara: Niespodziewane szczęście

Moją pierwszą nowennę skończyłam niecałe dwa miesiące temu i już od dłuższego czasu czuję skutki braku tej codziennej modlitwy wraz z Maryją.
Jeśli chodzi o moją intencję, prosiłam o uzdrowienie osoby z rodziny i, z tego co wiem, nie zostałam wysłuchana. Z początku, jeszcze zanim zaczęłam modlitwę bulwersowały mnie słowa o tym, że intencja w tak znanej nowennie „nie do odparcia” może nie zostać spełniona.
Jednak już w trakcie modlitwy poczułam jak wielkimi łaskami obdarza mnie Bóg poprzez Maryję i chciałabym się nimi podzielić:
– pogodziłam się z tym, że intencja nie musi zostać spełniona od razu,
– modliłam się codziennie bez większych problemów, czasem kończąc po północy, ale teraz nawet mam problem z odmówieniem jednej dziesiątki tygodniowo!
– zauważyłam jak wielką pychę skrywam w sobie i (chociaż na początku nie rozumiałam, jak to w ogóle może być możliwe), zaczęłam dziękować Panu Bogu za różne rzeczy, a przede wszystkim zaczęłam żyć ze świadomością, że moje osiągnięcia itp. nie są moją zasługą, na moją chwałę itd.
– zauważyłam, że moja z pozoru idealna rodzina ma swoje braki, pustki w relacjach, których nie widziałam przez te wszystkie lata, a które były już obecne od kilku lat,
– wydaje mi się, że nauczyłam się mówić o Bogu w codziennym życiu, bez tak wielkiego wstydu, jak niegdyś,
– zaczęłam lubić Maryję. Wiem, może się wydać, że to rzecz oczywista, ale dla mnie nie była i już powoli znowu przestaje nią być, bo nie wiedziałam jak mogę zbudować relację matka-córka z taką osobą. Przecież większość próśb i dziękczynień i tak zanoszę do Boga?
Poza tym, być może otrzymałam jeszcze więcej łask, jednak zwlekałam na tyle długo z napisaniem świadectwa, że już zdążyłam zapomnieć. W każdym razie, myślę że i tak widać ogromne łaski w moim życiu a także życiu bliskich mi osób, chociaż zupełnie nie spodziewałam się, że tak zadziała Boża łaska.

NOWENNA DO MATKI 

+ płócienny szkaplerz

BOŻEJ SZKAPLERZNEJ

4.5 2 głosów
Oceń ten wpis

Nasze intencje modlitewne:

 
Powiadamiaj mnie o odpowiedziach
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Gabriela
Gabriela
10.04.19 07:12

Szczęść Boże! Zgadzam się z tym, co dostrzegła Autorka świadectwa. Odprawiłam już w swoim życiu kilka nowenn (może 10) i zauważyłam, że Matka Boża rozdaje wiele łask nie zawsze od razu i tak, jak sobie człowiek wyobraża i życzy. Bóg jest Wszechmocny i wie czego nam najbardziej potrzeba.

Agata
Agata
29.06.20 18:21

Super. Czyli modląc się o coś, można być praktycznie w 100 % pewnym, że dostanie się wszystko tylko nie to na czym najbardziej człowiekowi zależy. A już na bank jeżeli to chodzi o powrót miłości lub naprawę związku. Jeszcze jak czytam te komentarze wielce oburzonych żeby się o to nie modlić, bo to ingerencja o w wolę ludzka, to mi rece opadają. To jak prosisz jeden z drugim o pracę albo pomyślną operację to co? Albo nawrócenie kogoś? To samo – Bóg ingeruje w wolę pracodawcy, lekarza czy ateisty. Skoro uważacie, że wy narzucacie Bogu swoją wolę to jak inaczej… Czytaj więcej »

też Ania
też Ania
29.06.20 19:01
Reply to  Agata

Agata, wyobraź sobie, że znasz mężczyznę. Chodziliście razem, byliście parą, było miło, lubisz go, ale nie kochasz. Jest dobrym człowiekiem, ma mnóstwo zalet, ale wiesz, że nigdy nie zbudujesz z nim relacji damsko-męskiej, bo go nie kochasz. Dowiadujesz się, że ten człowiek podejmuje kolejne nowenny pompejańskie żebyś go pokochała, a Ty wiesz, ze choć to dobry człowiek, nie kochasz go i jego modlitwy Cię do tego nie zmuszą. Wy dwoje relacji damsko-męskiej nie zbudujecie. Jednocześnie, obydwoje macie szansę zbudować związki z innymi osobami.

Last edited 4 dni temu by tez Ania
3
0
Co o tym sądzisz? Napisz swoją opinię!x
()
x