Paweł: Wiele łask

Chciałbym gorąco zachęcić do odmawiania nowenny pompejańskiej. Przeżyłem w swoim życiu przemianę. Doświadczyłem Boga i Jego miłości w swoim życiu. Około 3 lata temu pod wpływem różnych wydarzeń, ale też szukania prawdziwego szczęścia zacząłem szukać Boga, odczuwałem i widziałem skutki Jego działania – tego jak mnie przemienia wewnętrznie na co dzień, jak pozwala mi inaczej patrzeć na świat, bardziej ze wzrokiem skierowanym w niebo.Kilka lat temu prawie wcale nie uczęszczałem na Mszę Świętą. Uważałem się za wierzącego, ale nie żyłem zgodnie z Ewangelią. Różnie tłumaczyłem sobie życie w grzechu. Cały czas się nawracam, natomiast w pewnym początkowym etapie szukania Boga w życiu, zacząłem odmawiać modlitwę różańcową. Początkowo nie było jej wiele, starałem się modlić na różańcu, ale było to dla mnie trudne wyzwanie. Usłyszałem o Nowennie Pompejańskiej, czułem jakby za mną chodziła, i pomyślałem, że może Pan Bóg chce, abym rozpoczął tę nowennę. I tak zaczęła się prawdziwa przygoda. Pierwsza nowenna była dosyć trudna. Odmawiałem ją w intencji nawrócenia pewnej osoby. Mimo, że główna intencja się nie spełniła, wierzę, że owoce tej modlitwy mogą jeszcze przyjść, a podczas pompejanki otrzymałem wiele pięknych łask przez ręce Maryi. Czułem, że moja wiara wzrasta i miłość do Boga, zacząłem dostrzegać w sobie więcej rzeczy do zmian. Pan Bóg pokazał mi moje słabości, które pomagał mi zwalczać. Dzięki wstawiennictwu Maryi zrezygnowałem z różnych szkodliwych przywiązań a nawet nałogów. Bardziej zacząłem żyć dla Boga i Go poznawać, a także Maryję, która wiele razy spieszyła mi z pomocą w wielu potrzebach. Zacząłem też przede wszystkim częściej uczestniczyć we Mszy Świętej i karmić się Ciałem Chrystusa, czego owoce przemiany były widoczne. Pierwsza nowenna nie była łatwa, bo Zły bardzo dokuczał, a szczególnie w końcowych dniach, gdzie atakował mnie różnymi niepokojami, lękami, kłamstwem. Ale dzięki Matce Bożej dotrwałem i po zakończeniu nowenny nie mogłem rozstać się z różańcem, pokochałem tę formę modlitwy i chyba po 1 dniowej przerwie zacząłem odmawiać kolejną, i tak chyba 7 nowenn odmówiłem, podczas których m.in. Bóg zabrał mi nałóg palenia papierosów, wspomagał mnie materialnie i duchowo na każdym kroku. Dzięki nowennie pompejańskiej moja relacja z Jezusem jest o wiele głębsza niż wcześniej. Dokonałem również aktu oddania Jezusowi Chrystusowi przez ręce Maryi (wg. św. Ludwika Marii Grignion de Montfort). Matka Boża poprowadziła mnie również do wstąpienia do seminarium duchownego, w którym obecnie się formuję.

ORYGINALNE

 

KUBKI

CERAMICZNE

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
4 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
4 Autorzy
Monika miechurskaMagda IIMarek2Hanna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Hanna
Gość
Hanna

Piękne świadectwo

Marek2
Gość
Marek2

Na koniec zostawiłeś najpiękniejsze. Chwała Panu.

Magda II
Gość
Magda II

Piękne świadectwo, końcówka najlepsza 🙂

Monika miechurska
Gość
Monika miechurska

Dziękuję za to piękne swiadectwoChwała Panu

Maj - taki piękny miesiąc...

Spędź go najlepiej jak

z Maryją!

potrafisz -