Michalina: Otwórz drogę cudom

Nowenna Pompejańska jest czymś najlepszym , co mogło spotkać mnie w moim krótkim jeszcze życiu. Wszystko zaczęło się 29 grudnia 2017. W święta zostałam zdradzona, okradziona, upokorzona przez chłopaka. Nie ukrywam, że to z dzisiejszego punktu widzenia była toksyczna relacja, która bardzo ale to bardzo sprowadziła mnie na złą drogę. Do takiego stopnia że popadłam w depresję. Na szczęście podczas kolędy ksiądz polecił mi abym zwierzyła wszystkie swoje problemy Królowej Różańca. Od zawsze byłam osobą wierzącą, ale jednak w pewnym momencie oddaliłam się od Boga. Oczywiście zaczęłam szukać w internecie modlitw, czegokolwiek , co może ukoić mój ból. I takim sposobem znalazłam moje lekarstwo, Nowennę Pompejańską. Od tamtego czasu odmówiłam 3 Pompejanki , a obecnie jestem w trakcie 4.
Pierwsza była czymś przełomowym. Z dnia na dzień zagłębiałam się w modlitwie coraz bardziej. Codziennie modląc się powtarzałam „Jeżeli jest taka Twoja wola Boże, zwróć mi tą miłość , a jeśli masz wobec mnie piękniejszy plan, otrzyj moje łzy i zabierz to cierpienie”. Nie powiem, bo podczas części błagalnej było bardzo ciężko, codziennie płynęły łzy, był żal, smutek do takiego stopnia że się w sobie zamknęłam. Z dnia na dzień pojawiały się większe problemy na studiach, ze zdrowiem. Ale już podczas części dziękczynnej wszystko zrozumiałam. Nie ma takiego mroku z którego Bóg nas nie wyciągnie, tylko wystarczy podać mu swoją dłoń. Łzy przestały płynąć. Problemy zaczęły się rozwiązywać a ja zaczęłam wychodzić na prostą. Odcięłam się od przeszłości, od złego towarzystwa, złych nawyków. Uczęszczam do psychologa, walczę z depresją. Jak najbardziej zostałam wysłuchana, dziś dziękuję Królowej Różańca, że pomogła mi przejść przez piekło. Uratowała mnie przed moim własnym końcem. Dziś dziękuję, że nie mam kontaktu z tą osobą, cieszę się że nasze drogi się rozeszły. Dla modlących się o powrót ukochanej osoby mogę powiedzieć z ręką na sercu, że nie warto. Jeżeli raz ktoś Ciebie zranił, zrobi to i koleiny raz. Nie koniecznie chodzi tu o wolę Boga, że to właśnie Bóg tak chciał abyście się rozeszli. Nie. Nie zapominajmy o tym, że każdy CZŁOWIEK również podsiada własną wolę. Czasami tak musi być i powinniśmy pozwolić na odejście drugiej osobie. Wiem jak bardzo to boli, bo sama to przeszłam. Ale zdrada nie jest czymś czego nie robimy bez świadomości. Ciężko jest się pogodzić ogólnie z odejściem człowieka, w jakikolwiek sposób ale powinniśmy przyjąć to z pokorą i wiarą, że lepsze jutro czeka za rogiem. Ja zaczęłam poznawać dobrych ludzi, którzy posiadają niesamowitą wiarę. W szczególności dziękuję Bogu, że poznałam Asię i Piotra. Asia jest moją współlokatorką, która zaraża wręcz wiarą. Nauczyła mnie, że owa Nowenna nie jest tylko powtarzaniem zdrowasiek. Dzięki tej dwójce moja wiara się pogłębiła w znacznym stopniu. Powierzyłam swoje wszystkie problemy i nie ma dnia kiedy bym nie dziękowała za to co się dzieje, za to co otrzymuje. Drugą i trzecią Nowennę odmawiałam za Piotra. Jest to wspaniały chłopak, który również się nawrócił i przeszedł przez podobne zło. W szczególności dzięki niemu aż tak zaufałam Bogu, aż tak nauczyłam się dziękować i czytać Słowo Boże. Jest człowiekiem, który pokazał mi światełko nadziei, podczas kiedy ja zwątpiłam. Pokazał że warto otwarcie mówić o swojej wierze. Nauczył mnie rozmowy z Bogiem. Myślę że jest moim Aniołem Stróżem 🙂 Takich młodych mężczyzn jak on brakuje na świcie. Z kolei obecną Pompejankę odmawiam o dobrego męża. Miłość jest czymś najpiękniejszym na całym świecie. Póki co mam wrażenie, że już spotkałam właśnie tego wymodlonego, ale jestem tak strasznie osobą nieśmiałą, że nie wiem co powinnam uczynić. Dlatego z cierpliwością trwam w Nowennie i wiem że, muszę ufać jak dziecko mojemu Ojcu. Bóg wie kogo stawia na mojej drodze. Dodatkowo powinnam napomnieć że od dłuższego czasu modliłam się za siostrę, aby zaszła w ciążę. Starała się z mężem o poczęcie dzieciątka od roku. Dziś dowiedziałam się, że test wyszedł pozytywny.
Podsumowując to wszystko, myślę że każdy modlący się powinien znaleźć w sobie odwagę, aby być gotowym na świadectwo. Jeżeli Pan Jezus obdarowuje Ciebie jakimś cudem, ale wie że zachowasz go tylko dla siebie, to w pewnym stopniu zamykasz działanie Panu Bogu. Zamykasz mu drogę. Samolubne jest to, kiedy zostajemy obdarowani cudem, a zachowujemy go tylko dla siebie, zapominamy o swoich problemach, trudnościach i żyjemy szczęśliwie. Cuda są po to abyśmy szerzej mówili o Bogu, jaki jest wielki i abyśmy byli gotowi rozpowiadać go innym.
Jeżeli nie ma w Tobie takiej gotowości to możliwe, że właśnie to zamyka drogę cudowi 🙂

Msza św. w Pompejach

- 25 CZERWCA 2019 -

35
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
7 Wątki komentarzy
28 Wątki z odpowiedziami
13 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
12 Autorzy
TomekAgnieszkaMarzenaGosiabnbn Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Anonim
Gość
Anonim

Nie zgodzę się, że nie można modlić się o powrót. Powody rozstan bywają różne, czasem trzeba dojrzeć do pewnych spraw a pan Bóg jako dawcą miłości może rozbudzic ponownie uczucia w człowieku. Pozdrawiam i życzę dużo miłości.

Matt
Gość
Matt

Moim zdaniem jaki by nie był powód rozstania….Nie warto się modlić o powrót bo skoro, ktoś nas zawiódł/ porzucił raz, zrobi to i kolejny… Szkoda intencji lepiej pomodlić się o nową miłość i wtedy nie spartolić….

Anonim
Gość
Anonim

Życie nie jest takie zero jedynkowe, ale oczywiście życzę powodzenia w takim podejściu 🙂 na szczęście Pan Bóg daje nam szansę nawet jeśli coś spartolimy 🙂

Wojtek
Gość
Wojtek

Brawo Michalina! Jesteś bardzo mądrą dziewczyną. Takich rozsądnych świadectw w temacie miłości i relacji bardzo tutaj brakuje. Wszystkiego dobrego 🙂

Maria
Gość
Maria

Bardzo piękne świadectwo. Jesteś mądrą i wartosciowa dziewczyną. Dziękuję za świadectwo i życzę Ci dużo dobrego w życiu.

Wojtt
Gość
Wojtt

W młodości miałem duże problemy i znikąd jakiejkolwiek pomocy- wizyta o poradę u księdza była totalną porażką- trzymam za Ciebie kciuki, aby Ci się w życiu powiodło

Mario
Gość
Mario

A ja na podstawie własnych doświadczeń powiem, że duszenie w sobie swoich uczuć nie ma sensu – jeśli faktycznie coś do Niego czujesz to powiedz o tym. Jeśli się okaże, że uczucie odwzajemnione – super! Jeśli jednak okaże się, że nieodwzajemnione – jeszcze bardziej super! Dlaczego? Bo nie ma nic gorszego niż czekanie i domyślanie się, czy On/Ona coś czuje. Prędzej czy później i tak będziesz musiała z Nim o tym porozmawiać i tu akurat, jeśli On nic nie czuje to sorry, ale czym prędzej się tego dowiesz, tym lepiej dla Ciebie. Ja też swego czasu zawsze się „czaiłem”, przez… Czytaj więcej »

bnbn
Gość
bnbn

I super 🙂 . Tak trzymaj. mam to samo. Tylko ja jestem przy tym raczej niedelikatna i sarkastyczna 🙂 . O takie objawy sympatii u mnie występują 🙂 .

Mario
Gość
Mario

Każdy ma swój urok 🙂

bnbn
Gość
bnbn

I na to liczę. Ze znajdzie sie ktoś kto zechce mnie taką uszczypliwą i sarkastyczną. Z wiekiem ta cecha niestety się bardziej uwypukla. A nie jak te wszystkie słodko pierd**** panny, tylko czekające jak i kiedy wskoczyć do wyra i zorganizować oj wpadkę.

gość
Gość
gość

Do bnbn Naucz się kultury języka albo zamilcz, bo po prostu rynsztok zrobiłaś z tego forum, jesteś wulgarna i posługujesz się prostackim językiem. Może z takiego środowiska wyszłaś, z takiego domu, że sypało się tam wulgaryzmami, ale ucywilizuj się, dokształć, popracuj nad sobą jeżeli chcesz dyskutować z ludźmi.Nie wiesz co to kultura języka, nie wiesz jak trzeba się zachowywać wśród przestrzeni publicznej ? To zrób coś z sobą, nauka nie boli.

Gosia
Gość
Gosia

Nieładnie się tak mówić o innych, nawet jeżeli tak jest, pamiętaj Jezus powiedział kochaj bliźniego swego jak siebie samego, a nie obrażaj ludzi. Chrześcijanie tak nie postępują, to wyróżnia nasza wiarę. Nie oceniaj innych nie sądz ich, a sama nie będziesz posadzona raczej powinno być ci żal takich osób które źle postępują grzeszą idą do łóżka zaraz starają się o wpadkę mi żal takich ludzi. On też nas oceniają, opluwaja, nasmiewaja się ze się modlimy jakiś głupi rozaniec czy chcesz być taka sama jak oni, mi takich jak to nazwalas pier… Panienki jest mi ich żal. Bo są nieszczęśliwi tak… Czytaj więcej »

bnbn
Gość
bnbn

O widzisz gosciu! I to ( wpis Gosi) jest wpisem z pełną klasą i godnym katolika :-).
A nie takie te twoje żałosne wypociny i szukanie czegoś na mnie. Było sie wypowiedzieć z taką klasą jak Gosia to i z klasą dostałabyś odpoweidz :-).
Mi też Gosiu ich żal, ale mają to co wybierają. One też ze mnie się smiały.

Wojtek
Gość
Wojtek

Co Wy dziewczyny? Żałujecie ich? Szacunek! Przecież, że zacytuję krążący tutaj od kilku dni cytat z PŚ „Gdzie wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska”. Co poniektóre pożałują trochę z mężem przy boku i z dzieckiem na kolanach swoich przedmałżeńskich grzeszków i będzie wszystko dobrze. Reszta nie pomyśli nawet o Bogu. Na szczęście widzę, że jest coraz więcej facetów ( chociażby na tym forum ) , którzy nie nabierają się na takie sztuczki i stawiają na Boże wartości. Módlmy się o mądrych mężczyzn (bo akurat do tych grzechów potrzeba dwoje ) a świat będzie lepszy!

gość
Gość
gość

No cóż ,jak widać ten się śmieje, kto się śmieje ostatni….

Marzena
Gość
Marzena

Michalinko Dziękuję Ci za to piękne świadectwo…
Dzięki temu co opisałas, wiem, że nie tylko mnie spotkala tak dziwna toksyczna relacja.
Podziwiam Twoje Dobre serce i umiejętność zapomnienia o bylym… dało mi to Wielka Nadzieje, ze mi też uda się zapomnieć, choć bardzo ale to bardzo mnie to psychicznie zniszczyło.
Niech Bóg I Matenka czuwają nad Toba

Tomek
Gość
Tomek

Bóg jest Bogiem dobrym nie będzie używał swej mocy aby kogoś pakować w bagno związku z nieodpowiednią osobą a może właśnie to dobro polega na tym że odebrał tą osobę która w przyszłości by mnie krzywdziła. Matka dziecku też nie pozwoli ogniska w domu rozpalić bo dziecko chce tam włożyć rękę i czy to jest wtedy zła matka? Bo dziecko chce .Nie warto modlić się o powroty byłych w dodatku tych którzy skrzywdzili lepiej modlić się o kogoś nowego odpowiedniego rozwijać się duchowo ,życiowo i szukać tej odpowiedniej osoby Bóg też za nas nie zrobi wszystkiego co sami możemy np.… Czytaj więcej »

Marzena
Gość
Marzena

Masz racje Tomku, choć czasem ciężko jest z dnia na dzień zapomnieć i wyleczyć się z wyrzadzonych ran.
Każdy z nas wie, że Bog chce dla Nas jak najlepiej a czas leczy rany. Tylko jak wytrwać w tym wszystkim??

Rozdajemy

 pompejańską!

obrazki z nowenną