Maria: Łaski płynące z modlitwy

Nowenna Pompejańska towarzyszy mi już od ponad trzech lat. Za jej pośrednictwem w moim życiu wiele się zmieniło. Zaczęło się od pobytu w szpitalu, kiedy ponad trzy lata temu leżałam z zagrożoną ciążą. Dostałam na prawdę bardzo konkretnego krwawienia a to z powodu krwiaka na macicy. Ciąża byla zagrożona poronieniem. Wtedy po raz pierwszy zaczęłam odmawiać Nowenne. Było mi ciężko ale jednocześnie w modlitwie znalazłam ukojenie, spokój. W dzień ukończenia części błagalnej krwiak się wchłonął. W ostatnim miesiącu ciąży kolejny stres. Lekarz podejrzewa, że w głowie mojego dziecka widzi nowotwór. Kolejna Nowenna również wykazała cud. Lekarz do dziś się wstydzi bo pozostali lekarze na szczęście nie zobaczyli niczego niepokojącego ani w usg ciążowym ani po urodzeniu. Aktualnie jestem szczęśliwą mamą Zuzi i jestem w trzeciej ciąży (drugą poroniłam) . Takiej wymodlonej. Prosilam Mateczkę o książkową ciąże, szczęśliwą i bez komplikacji, bez poronienia, taką bezstresową. Za miesiąc mam termin porodu. Ciąża przebiega bezstresowo, bez komplikacji, wręcz książkowo. Jak nie wierzyć w moc siły płynącej z Nowenny? Ta modlitwa to najpiękniejsze co mnie w życiu spotkało. Daje mi ukojenie. Gdy jej nie odmawiam czuję pustkę. Pomimo braku czasu- na modlitwę zawsze można czas znaleźć nawet podczas codziennych czynności. Postanowiłam, ze nowennę będę odmawiać do końca życia z małymi przerwami. Wiem, że to będzie bardzo trudne ale poczucie bliskości z Maryją jest tak piękne, że mam nadzieję że jednak wytrwam i będę miała siłę aby temu sprostać. Nowenna Pompejańska nie jest dobrą wróżką spełniającą życzenia. Czasami sami nie wiemy co jest dla nas dobre. Ja np poroniłam drugą ciążę w 8tyg, choć też o nią wznosilam swoje modlitwy. Może tak musiało być abym coś zrozumiała, może ta druga ciąża byłaby z chorym zarodkiem. Przyjęłam to ze smutkiem ale i pokorą i ufnością, że Maryja wie lepiej. Nie pomyliłam się. W trzecią ciążę zaszłam od razu, dosłownie dwa miesiące po poronieniu. Taki był Boży plan. Trzeba zaufać. Każda modlitwa wnosi coś dobrego. Nawet jeśli dosłownie nie otrzymamy tego o co prosimy, to otrzymamy inne rozwiazanie i w ostateczności ta modlitwa daje szczęśliwe rozwiązania każdych naszych trudności i zmartwień.

Msza Święta 

- 25 października -

w Pompejach

6
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
5 Wątki z odpowiedziami
7 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
5 Autorzy
Iwona W.LeoAguchaGosiaMadzia Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Madzia
Gość
Madzia

Z orzekaniem,że coś było bądź nie było Bożym planem to bym się wstrzymała. Wiele kobiet nie donosi ciąży w obecnych czasach. W przeszłości kobiety nie miały takich problemów. W przeszłości nie było też przetworzonej żywności,sztucznych konserwantów, barwników, aromatów, syropu glukozowo-fruktozowego, oleju palmowego i innych rafinowanych olejów, GMO itd itd. Nie powie mi nikt, że nie ma żadnego związku między odżywianiem a problemami z płodnością/ donoszeniem ciąży wśród współczesnych kobiet. Gdy widzę co kobiety/ dziewczyny wkładają do koszyka w sklepie, a potem wykładają na taśmę, a potem pewnie wkładają do swoich ust, to nie dziwią mnie ich problemy ze zdrowiem i… Czytaj więcej »

Gosia
Gość
Gosia

Nie tylko odzywianie, ale takze zanieczyszczone srodowisko, jak rowniez odziez ( bielizna ), ktora wytwaza sie z Polyester.

Agucha
Gość
Agucha

Gosia, sama chemia w proszkach do prania i płynach do płukania – tam są takie substancje przeciw-zbrylające (też np w mydłach w płynie) które są też np ksenoestrogenami (‚pseudoestrogenami’ substancje chemiczne fałszywie imitujące żeńskie hormony) i uwaga – nie da się ich wypłukać! możesz 20 razy płukać pranie i nie da rady ;/ ja używam proszków dla niemowląt ale mam zamiar jeszcze przerzucić się na płatki mydlane marsylskie albo z szarego mydła 🙂

Gosia
Gość
Gosia

Dlatego tez od dawna sama robie proszek do prania, z kasztanow.
jest bardzo dobry

Iwona W.
Gość
Iwona W.

A jak robi się taki proszek??? Pewnie Pani odpowiedź zainteresuje wielu odbiorców. Pozdrawiam

Leo
Gość
Leo

Dokładnie, aż żal patrzeć czym ludzie się odżywiają. I jeszcze ta obrzydliwa pszenica, chlebusie, kluseczki, ciasteczka. Współczesna zagłada.