Elżbieta: Córka uwolniona ze złego związku

Moja córka od 7 lat żyła w związku niesakramentalnym, w którym partner absolutnie nie chciał się zgodzić na ślub. Z czasem jego uczucie słabło czego ona całkowicie nie dostrzegała, pojawiały się spory, ciche dni i wzajemne pretensje. Córka marząc o ślubie, o możliwości przystąpienia do Komunii Świętej jednocześnie nie potrafiła uwolnić się od toksycznego związku. 13 listopada, w dzień urodzin mojej córki i w święto Matki Bożej Pompejańskiej rozpoczęłam odmawiać nowennę pompejańską z prośbą o to by Matka Boża znalazła najlepsze rozwiązanie – ślub albo uwolnienie ze złego związku. Po 3 miesiącach chłopak znalazł w sobie odwagę żeby powiedzieć mojej córce, że nigdy nie będzie chciał ślubu a moja córka znalazła w sobie odwagę żeby dostrzec że on nigdy jej nie kochał. Rozstali się, córka po wielu latach poszła do spowiedzi i przyjęła Komunię Świętą. Dzisiaj choć żal jej straconych lat jest szczęśliwa, że uwolniła się od człowieka , który jej nie kochał.

  • Dziękować Bogu za to dobrodziejstwo! Pani jest cudowna matka, ze modliła się Pani o swoją córkę. Moja mama zawsze się tez o mnie modliła na swój sposób, ale nigdy nie podjęłaby się odmówienia nowenny pompejanskiej bo nie ma silnej woli. Ja gdybym tylko znała ta modlitwę wcześniej i nawróciła się przed ślubem, gdzie i tak miało do tego slubu nie dojść to dzis byłabym szczęśliwa. A tak po wielu latach znajomosci w końcu był wymuszony ślub a dwa lata później stoję w sądzie i zaraz będzie rozwód. Nie mogę pojąć dlaczego sama nawrocilam się jak już tak daleko sprawy zaszły i nie ma odwrotu. Gdy brałam ślub nie miałam pojęcia czym jest sakrament, jak trzeba postepować, jak się zachowywać jako żona, na jakich fundamentach budować. I tak gdy w końcu doszło do slubu zaczęły się schody. Wszystko runęło jak domek z kart po ślubie. Nie mogę wybaczyć sobie, ze przed ślubem nie prosiłam Boga o rozeznanie. Ale skąd miałam to wiedzieć jak wtedy żyłam daleko od Niego? Nie mogę zrozumiem dlaczego doszło do tego slubu skoro wiele mówiło przed ze nie ma go być. Dlaczego nie rozstaliśmy się wtedy? Dzis przez ten ślub mam ogromne cierpienie, bi nie mam dzieci i męża, a boje się żyć sama do końca życia. Na poprzednia drogę życia w grzechu już nie wrócę a droga z Jezusem oznacza dla mnie samotność… Boże dlaczego??? Dlaczego nie nastał ten kryzys przed ślubem?? Niech Twoja córka dziękuje Bogu ze się rozstała w porę i nie wzięła slubu. On jej nie kochał wiec i tak by odszedł a ona zostalaby w sytuacji takiej jak ja…. Dzis chodzę sama do kościoła i serce mi krwawi jak widzę mężczyzn modlących się, z żonami, na różańcu. Wszystko bym oddała za takiego Bożego męża. Gdybym tylko w porę sama przejrzała na oczy w jakim grzechu żyliśmy. Ja się nawrocilam i wiem gdzie jest prawda ale mąż widzi tyle co ja wcześniej, to co zły mu dyktuje i podpowiada. Dla wszystkich co są przed ślubem – módlcie się o rozeznanie ze to ten, czy ta. Dobrze wam radzę – lepiej przeżyć rozstanie przed ślubem niż po rozwodzie. To drugie zdecydowanie mocniej zaboli. Gdybym tylko mogła cofnąć czas…

    • Kasiu spróbuj wejść na stronę kryzys.org. To jest forum dla małżonków sakramentalnych, których małżeństwa weszły na pokrętne drogi. Ludzie wymieniają się tam doświadczeniami, spostrzeżeniami. Warto poczytać. Naprawdę to forum to cud Boży.
      A tak poza tym wiem, że jest Ci źle, że jest Ci ciężko, sama przeszłam rozwód krótko po ślubie, do którego miało nie dojść i który już właściwie miał zostać odwołany. Będąc w beznadziei i rozpaczy chwyciłam się Boga, Jezusa i Maryi uwielbianej głównie przez Pompejankę i Nowennę Rozwiązującą Węzły. I wiesz co Ci powiem? Nie wiem jak będzie, czy uda nam się pojednać z Mężem (a o dziwo! mój Mąż daleki zawsze od Boga chyba coś sam zrozumiał i myślę, że jest taka szansa:) czy zostanę sama, ale teraz z perspektywy czasu, patrząc w Niebio, mam wrażenie, że to w ogóle nie o to chodzi. To znaczy też o to chodzi ale fundamentalnie nie o to. Dzięki Bogu, dzięki Maryi, przylgnięciu do Jezusa wiem, kim jestem i dokąd idę, wiem że zmierzam do Zbawienia, a moim jedynym celem tu na ziemi jest, cytując z innego świadectwa: „przejść przez to życie i zatonąć w Bogu i Jego Oceanie Miłosierdzia”.
      Wiem, że jest Ci ciężko, ale jeśli jesteś blisko Źródła to jesteś na dobrej drodze, nie zależnie od tych ziemskich okoliczności.
      Nie bój się i nie rozpaczaj. Pogody Ducha, niech Ci Tatuś Błogosławi.

    • Sa takie osoby co im wszystko jedno czy bedą po rozwodzie czy nie jak by było ważne małżeństwo to by tyle rozwodów by nie było

    • poczytaj i porozmawiaj z jakimś księdzem ,bo skoro nie mieliście dzieci to być może można to małżeństwo unieważnić. Jeśli tak by się stało to mogłabyś znowu wziąć ślub kościelny i nie byłabyś samotna( ja jestem całe życie i wiem co to znaczy- dla mnie jest za późno: dla ciebie być może jest szansa). Obfitych łask Bożych Kasiu

  • „Dzis trzeba wybrać” ks.Glas str111

    Każde ZDROWAŚ MARYJO jest potężnym kopniakiem wymierzonym szatanowi.A jeśli włączy się Różaniec w cały łańcuch jednocześnie odmawianych na całym świecie Różańców,to staje się to potężną siłą,potężną bronią.

    Na czym to polega?

    Na bardzo zwyczajnej rzeczy.Idę sobie ulicą,odmawiam Różaniec,ale jednocześnie włączam go i siebie we wszystkie Różańce odmawiane w tej chwili na całym świecie.To jest moc,oczywiście czasami jest to trudne,czasem jest ciężko,a czasem szatan w ramach walki duchowej niemal uniemożliwia odmówienie Różańca.

      • Piękne świadectwo.CHWAŁA PANU ja właśnie dziś skończyłam odmawiać NP za córkę, która jest w takim toksycznym związku od dwóch lat.Wiem tylko, ze córka bardzo pragnie ślubu,ale niestety ta druga osoba podchodzi do tego zupełnie inaczej.Zmówiłam Nowennę i proszę z całego serca Naszą ukochaną Matkę i Królową o pomoc.Elżbieto cieszę się razem z Tobą, dużo błogosławieństwa Bożego dla Was.Proszę bardzo może ktoś w mojej intencji westchnie do Boga.DZIEKUJE BARDZO

        • Bozenko ja napewno westchne w twojej intencji,jak widzisz nasz Tato nas wysluchuje ,moze czasem musimy poczekac ,moze nie wedlug naszego planu, ale wysluchuje

            • 1.Panie Jezu tą koronką pragnę uwielbić twoją świetą ranę twej najświetrzej głowy i proszę o zanurzenie w tej ranie ( intencja) i cała koronka do miłośierdzia Bożego 2.Panie Jezu koronką pragnę uwielbić twoja świetą ranę twojego najświetrzego serca proszę o zanurzenie w tej ranie ( intencja) i cała koronka 3. Panie Jezu tą koronka pragnę uwielbić twoją świetą ranę twego boku proszę o zanurzenie w tej ranie (intencja) i cała koronka 4. Panie Jezu tą koronką pragnę uwielbić twoją świete rany twoich rąk proszę o zanurzenie w tych ranach (intencja) cała koronka 5. Panie Jezu tą koronką pragnę uwielbić twoje rany twych stóp proszę o zanurzenie w tych ranach ( intencja) cała koronka odmawia sie wszystko na raz

            • Czyli przez 9 dni cala ta modlitwe ktora Pan napisal( 5 koronek codziennie + ,modlitwa)Dobrze rozumiem?

    • Dziękuję Eniu, że piszesz tutaj o tej pięknej akcji. Ponoć najbliższy weekend ma być piękny więc ruszmy na spacer po najbliższej okolicy z Różańcem na ustach. Już jedna dziesiątka może uczynić cuda! Głęboko w to wierzę.

  • >

    Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!

    STRON 

    dla "Królowej  Różańca Świętego"

    8