Waldemar: Małżeństwo to Boże błogosławieństwo

Kolejna nowenna, którą odmówiłem dotyczyła relacji małżeńskich. Problemy nawarstwione od lat, sporo własnej winy. Trudny czas w modlitwie, problemy ze skupieniem, upadki, grzech, problemy techniczne z komputerem i pralką. Poranione serce raz lepiej raz gorzej znosi sytuacje, depresja. Modlitwa różańcowa daje wiele spokoju, wygładza cierpienie. Należy się przygotować na wypalenie wewnętrzne, oczyszczenie, dopiero wówczas jest szansa na zmianę. W trakcie nowenny doznałem bożej interwencji, gdzie Stwórca pokazał, że grzech jest złem i niesie coraz gorsze konsekwencje. W pewien sposób zlekceważyłem Boga, mówiąc w myślach: zobacz, tyle zmagam się z moim problemem a Ty mi nie pomagasz. Za chwilę zobaczyłem jak jakiś organ wewnętrzny w okolicach podbrzusza zamierza wyjść na zewnątrz. Zupełnie jak żołnierz na polu walki, który został trafiony i być może za chwile umrze poczułem zdumienie sytuacją. Nie pamiętam czy był jakiś ból, raczej nie, ale szok psychiczny znaczny. Grzech oddala od Boga … Pomimo, że nie osiągnąłem takiego rezultatu jaki oczekiwałem, zaczęła się przemiana, a to jest początek drogi. Dzięki nowennie wiem, że nieraz wbrew światu należy walczyć o małżeństwo i rodzinę. Może być wiele wojen i bitew, ale w orężu maryjnym jest możliwość na zwycięstwo. Niech dzieje się Twoja wola… Jestem upadającym grzesznikiem, ale wiem, że ta droga ma sens. Gdyby Królowa Różańca wypraszała nam każdą łaskę za każdą odmówioną nowennę, nasze przemiany byłyby często powierzchowne. Mam przed sobą sporo pracy i chociaż serce wewnętrznie krwawi, idę dalej i chcę się zmieniać dla Boga, żony, rodziny i bliźnich. Każdego dnia mam marzenie aby być lepszym, spokojniejszym. Jeśli nawet upadnę, to wiem jaka droga dla mnie jest empirycznie najlepsza – droga modlitwy i nauki chrześcijańskiej. Modlitwa pompejańska to przekazanie swojego problemu Maryi, która zawierzyła się bezgranicznie Bogu. Jeśli my oddamy własne życie i problemy w te cudowne ręce prędzej czy później otrzymamy to co najważniejsze. Czasami ciężko to zrozumieć, czytam świadectwa i chciałbym znaleźć od razu odpowiedź – postawiony problem – rozwiązany problem. 54 dni i wynik końcowy. To nie tak, dla Trójcy Świętej i Matki Najświętszej czas ma inny wymiar.
Moja nowenna nie zakończyła się spektakularnym czy powolnym rozwojem uczucia w związku. Przede wszystkim to ja mam się zmienić, abym był zdolny pokazać żonie, że warto inwestować we mnie uczucia na dalsze lata. Czasami myślę sobie, jak dosłownie wielki musi być Stwórca – odrzucamy jego nauki, żyjemy w związkach sakramentalnych lub nie, popełniamy tyle błędów, przestępstw, nieprawości, zbrodni, a On wciąż nam daje szanse, czeka na nas. Odkrywa dla nas Najświętszą Pannę, która jest jedyną drogą do zbawienia, gdyż w planach bożych to Maryja pokona naszego największego wroga. Zobaczmy jak wielka jest rola różańca w nowennach, gdzie pokornie potrafimy prosić i dziękować za otrzymane łaski. Pamiętajmy, że Bóg stawia na rodzinę – każdego człowieka zachęca do poddania się opiece Maryi Matce, sam jest Bogiem Ojcem, a więc mamy zawsze rodziców. Dzisiejszy świat czasami zniekształca nam tą wizję, umniejszając rolę Naszej Matki i Królowej. Nowenna Pompejańska to remedium na zło otaczające nas każdego dnia. Zawsze zachęcam do nowenny, gdyż o wielkim miłosierdziu, jakie nam wyświadcza Królowa z Pompei dowiemy się albo w trakcie nowenny, albo po jej zakończeniu. Może to nastąpi po wielu latach, ale ta ufność jest warta wytrwania 54 dni na rozważaniu drogi Zbawiciela i Jego Matki.

7
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
7 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
7 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
7 Autorzy
JakJoannaMagdalenaBasiaAnna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Justyna N
Gość
Justyna N

Wow! piękne świadectwo, jest Pan na właściwej drodze do szczęścia. Rzeczywiście gdybyśmy dostawali od razu po odmówionej Nowennie potrzebną łaskę, nie potrafilibyśmy jej docenić, a wytrwałość, pokora i cierpliwość rodzi wielkich ludzi. Wspaniale czyta się świadectwa mężczyzn tak pięknie piszących o Bogu i Matce Najświętszej, z różańcem w ręku i tak wielką pokorą. Z Panem Bogiem!

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Nasunęła mi się piosenka KULTU ” Panie Waldku, Pan się nie boi…( tu zmienię na: Matka Boża za panem stoi) 😉

Oby inni mężczyzni, też się nawracali i pracowali nad sobą, wtedy małżeństwa i rodziny będą trwałe i uświęcenie. Oczywiście to działa też w odniesieniu do żon. Błogosławieństwa Bożego i opieki Maryji dla Pana życzę.

Anna
Gość
Anna
Basia
Gość
Basia

Najważniejsza bitwa w życiu wygrana… Różaniec już mocno w dłoniach! Świadectwo głębokiej Wiary i prawdziwej Miłości. Dziękuję za nie Dzielny Wojowniku!

Magdalena
Gość
Magdalena

Dr Nicholas Wilfinger kierowal zespolem naukowym w badaniach przeprowadzonych przez Uniwersytet w Utah (Deseret) USA strona: gosc.pl/doc/5118475.Wp-pl-Kosciol-moze-miec-racje-co-do-seksu W Ameryce zostały przeprowadzone badania na 20 000 małżeństw na temat kto jest bajbardziej zadowolony z seksu w małżeństwie. Okazało sie że były to pary katolickie i hasydzkie (ortodoksyjni żydzi). Po przeprowadzeniu bardziej wnikliwych testów okazało się, że w tych grupach był największy odsetek małżeństw, które poraz pierwszy współżyły seksualnie ze sobą po ślubie. W toku kontynuacji tych badań, okazało sie, że istnieje pewna korelacja pomiędzy szcześliwością pożycia małżeńskiego a stanem dziewictwa osób, ktore decyduja sie na stanowienie pary małżeńskiej. Zjawisko to nazwano… Czytaj więcej »

Joanna
Gość
Joanna

Piękne Świadectwo wszystko co Pan w nim opisał zgadza się w 100%.
Niech Maryja nas prowadzi.

Jak
Gość
Jak

Jedyną drogą do zbawienia jest Pan Jezus gdyż to przez niego 2 osobe Bożą możemy dojść do Ojca Niebieskiego ale najlepszą i najbespieczniejszą drogą do serca Jezusowego jest Maryja Nasza Kochana Matka to tylko tak poprawiam w braterskiej miłości jeśli chodzi o samą doktryne wiary Katolickiej

Obrazki z nowenną pompejańską?