Ula: Spokój i nadzieja

Przede mną jeszcze 5 dni odmawiania NP. Nie otrzymałam jeszcze laski spełnienia intencji, ale wydarzył się cud – doznałam poczucia spokoju i pewności, że wszystko nareszcie układa się w moim życiu najlepiej jak to dla mnie możliwe. Ponad rok temu doświadczyłam odejścia człowieka, który obiecywał ze będzie zawsze i nie zrani, etc. Z dnia na dzień niemal zniknął. mieliśmy co prawda kontakt telefoniczny ale sporadycznie i to raczej inicjowany przeze mnie. Przez ten czas miałam wrażenie, że moja duszę rozrywa, serce mi pęknie z bólu i niepokoju i nic nie przynosiło ulgi na dłużej niż kilka dni. W tym czasie musiałam się z dziećmi przeprowadzić ze 3 razy, straciłam prace, a pieniędzy nie starczyło juz coraz bardziej na opłaty i życie, ×wiec zadluzalam się coraz bardziej.
Kościół, wróżki, tarot, kościół, spowiedzi i płacz by coś wzięło to cierpienie ode mnie i mi ulzylo. Słyszałam o NP w ubiegłym roku, ale zetknąłem do internetu i wydawało mi się to nie do pojęcia. ..zostawiłam. ..matka 2 ki dzieciom i różaniec na godzinę.? Wydawało mi się to nie do przejścia. W tym roku w październiku NP pojawiła mi się w głowie kilka razy. Byłam wykończona psychicznie i fizycznie. Byłam bliska najgorszych rzeczy. ciągle chodziłam i mówiłam Boże ratuj. Miałam zacząć NP 7. 10 – nawet nie wiedziałam że to tak ważny dzień. zaczęłam 9.10. Znajoma podeslala aplikacje do ściągnięcia i wiedziałam, że już będzie dobrze. Bałam się, ze zapomne, nie dam rady. Wstawalam o 5 rano by odmawiac. Zły w tym czasie dawał znać o sobie we wszystkich obszarach – nawet pies się gorzej zachowywał. Zawierzylam wxmiedzyczasie Matce Niepokalanej Kochanej mojej,czasami odmawialam NP leżąc krzyżem, trafiłam na mszę uzdrawiająca, przypadkiem natknęłam sie na książkę ks. Piotra Glasa, Słowo przypadkiem pisze z przymrużeniem oka. W efekcie wyspowiadalam się nawet z grzechów z dzieciństwa które sobie przypomniałam. ..i kilka dni temu ogarnęło mnie uczucie spokoju – jakby ktoś powiedział „zostaw to dziecko, ja działam „. O to modlilam się od ponad roku i otrzymałam. Nie to jest intencja tej nowenny, ale tego teraz już wiem, że potrzebowałam najbardziej, tego spokoju i rozjasnienia umysłu jak żyć dalej, co robić warto, czy już się nie zamartwiac, a reszta wierze ze w ten sam sposób przyjdzie. To tak jakbym odzyskała swoje życie które ktoś mi pewnego dnia zabrał i wrzucił do absurdalnego świata, w którym wszystko sprzysiegalo się przeciwko mnie choć działałam najlepiej jak potrafiłam, a potem równie pochyla w dół. To już za mną. Czy mogłam wymarzyć sobie coś lepszego niż poczcie pełnej opieki? Moja Kochana Matenko dziękuję z całego serca i żałuję że nie siegnelam po NP rok temu. Jestem przekonan a ze od tej pory różaniec będę nie tylko nosić w torebce, ale i z niego aktywnie korzystać. Bóg zapłać za wszystko co mam i co jeszcze otrzymam.

Z Panem Bogiem

>

Zapisz się na nasz biuletyn i otrzymuj comiesięczne wiadomości w temacie nowenny pompejańskiej!