Marta: Ciągle wierzę

Szczęść Boże! Pragnę podzielić się świadectwem, bo do tego przecież zobowiązujemy się odmawiając nowennę. Odmawiałam ją po raz pierwszy i mam takie wrażenie, że być może modliłam się w zbyt ogólnej intencji, ponieważ jak na razie nie została spełniona. Była to mianowicie prośba o pobożne życie mojej rodziny, zgodne z sakramentami i przykazaniami. Może też chodzić o mój problem ze skupieniem się na modlitwie.Jak na razie niewiele się zmieniło, jednak mam nadzieję, że dzięki Bogu przez Maryję moja rodzina przeżyje prawdziwe nawrócenie i skończy się na przykład robienie prania w niedzielę czy ciągłe kłótnie z dziadkiem.
Jestem z siebie jednocześnie dumna, bo pomimo obowiązków szkolnych znalazłam codziennie godzinę, by porozmawiać z Bogiem. Myślę, że to bardzo pomogło mi przetrwać te 54 dni. Wierzę, że Maryja jeszcze zadziała w życiu moim i mojej rodziny.

"Królowa Różańca

Jeszcze taniej!

- juz od 2

.

Świętego"

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
1 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
alik Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
alik
Gość
alik

Problemem jest wolność każdego człowieka. Modlitwa o wiarę jest jak najbardziej słuszna tylko Bóg respektuje wolność każdego człowieka i zawsze człowiek może Boga odrzucić. Modlitwa sprowadza liczne łaski, tylko zawsze trzeba pamiętać, że człowiek może je odrzucić podeptać, jest wolny. Bóg nie zniewala.