Małgosia: Oddanie się woli Bożej

witam, w zeszlym roku w sierpniu zaszlam w ciaze, w listopadzie dowiedzielismy sie ze cos z dzieckiem jest nie tak, synek mial wieksza od sredniej przeziernosc karkowa, musielismy przejsc serie badan zeby sprawdzic jaki jest tego powod. W grudniu okazalo sie ze synek ma zlozona wade serca. Zaczelam odmawiac piersza NP o zdrowie dzidziusia, o cud jego wyzdrowienia, dzis wiem ze zrobilam to w panice, w przyplywie strachu!Druga NP odmawialam z prosba o jego narodziny zeby mogl sie urodzic szczesliwie, zeby nie zmarl w brzuchu, w miedzy czasie zmienilam intencje na taka azeby synek nie cierpial z powodu swojej choroby i zgodzilam sie na wole Pana, bylo mi juz lzej na sercu. Adas urodzil sie 30 kwietnia i wygladal jak kazdy zdrowy niemowlak, zmarl tydzien pozniej. Nie musze pisac co czulam bo kazdy na pewno wie, ale dzis rozumiem ze o to sie wlasnie modlilam, zeby sie urodzil, zeby mogl otrzymac chrzest sw, zebysmy mogli go zobaczyc i pozegnac i obiecac ze kiedys sie jeszcze zobaczymy. Adas nie cierpial dlugo, jest wolny od tych wszystkich lekow kabli i czeka na nas w Niebie u Pana, moje modlitwy zostaly wysluchane, dzisiaj wiem ze tak bylo dla nas najlepiej. Niedawno zaczelam odmawiac 3 NP, tym razem w intencji mojej rodziny.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o